piątek, 27 grudnia 2013
I po świętach
Skonsumowaliśmy dużą porcję obżarstwa połączonego z leniuchowaniem, skropionego łzami z powodu wspomnień i niespełnionej teraźniejszości, wszystko oblane sosem tradycji z klerykalnymi dodatkami. Okrutni z powodu bezmyślności, zjedli miliony zwierząt, potem poszli do świątyni przekonani o swej czystości a Kościół ich w tym stanie utwierdził. Natomiast ludzie świadomi spożyli świąteczne uczty wolne od cierpienia jakichkolwiek istot i zachowali dystans wobec błędów klerykalizmu. Różnica jak noc i dzień. A jednak, pomimo wielu braków, powszechne świętowanie jest czasem optymalnego szczęścia które powinno być udziałem człowieka jak najczęściej. Wstrzymanie na pewien czas kołowrotu szaleńczej gonitwy chorej cywilizacji może tylko wyjść ludzkości na dobre i przyśpieszyć jej ewolucję świadomości. Świętujmy zatem często, głęboko i prawdziwie, ciesząc się życiem wbrew złu tego świata.
czwartek, 19 grudnia 2013
Idą święta !
Dla wszystkich, bez względu na światopogląd i przynależność do określonej tradycji duchowej nadchodzi czas możliwości duchowego wzbogacenia i odprężenia, radości i odpoczynku, często w rodzinnym gronie. Szykujemy specjalną oprawę tego wyjątkowego momentu, przygotowujemy smaczne potrawy, często jadane tylko raz w roku. Niestety, wiele osób nie dostrzegło jeszcze że świętowanie nie może być połączone z tolerancją okrucieństwa wobec zwierząt. Nie można będąc świadomym człowiekiem godzić się na zabijanie jakichkolwiek stworzeń o rozwiniętej przecież psychice, pragnących żyć i odczuwających ból nie mniej niż my odczuwamy. Dotyczy to w równym stopniu zwierząt lądowych, ptaków i ryb. Trzeba to sobie uświadomić i przełamać zniewolenie tradycją przejętą od poprzednich pokoleń. Szanuję, a nawet czczę przodków, i wiem że ich spożywanie mięsa było skutkiem okoliczności historycznych które przeminęły i z których ustania nie od razu zdali sobie sprawę. Ja sam jadłem kiedyś mięso i wydawało mi się to normalne. Jednak w pewnym momencie, wiele już lat temu, zrozumiałem że tak postępować nie można, że jest to dziś niemoralne. Ktoś może jednak powiedzieć że potrawy ze zwierząt są tak smaczne że trudno z nich zrezygnować. Myślę że ten kto zrozumiał istotę opisanej sytuacji i jest przepełniony dobrą wolą nie powinien mieć problemu z opanowaniem swego egoizmu. Szybko i łatwo można zastąpić potrawy z zabitych zwierząt pokarmami roślinnymi które są nie mniej smaczne a nawet jeszcze smaczniejsze. Towarzyszy temu radość czystego sumienia że nie jest się sprawcą całkowicie zbędnego cierpienia. Życzę wszystkim Czytelnikom aby stało się to ich udziałem!
wtorek, 17 grudnia 2013
Jak pomóc biednym?
Zima, bliskie święta i kończący się rok wywołują w Polsce szereg dobroczynnych działań na rzecz ludzi biednych, bezdomnych i wyrzuconych przez system za burtę. W tym krótkim chociaż szczególnie trudnym do przeżycia przez wykluczonych czasie społeczeństwo, umiejętnie zachęcone przez władze i kler, przypomina sobie o potrzebujących. Gromadzi się dary żywnościowe i rzeczowe aby wspomóc biedaków. Prowadzone są akcje jak "Szlachetna paczka", "Pomóż dzieciom przetrwać zimę", radiowe "Choinki Jedynki", sprzedaż specjalnych świec na cele dobroczynne i temu podobne. Za chwilę, już w nowym roku odbędzie się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wcześniej potulni biedacy zjedzą potrawy świąteczne w czasie publicznych wigilii dla ubogich. Co można o tym wszystkim powiedzieć? Bezsprzecznie należy pochwalić ofiarodawców którzy będąc często sami niezamożni otwierają swe serca dla potrzebujących. Jednak patrząc na wszystko chłodnym okiem i uwzględniając skalę zjawisk społecznych muszę poddać całą tę dobroczynność krytyce. Jak podano, w zeszłym roku zebrano w tzw. bankach żywności 840 ton darów. Wielka ilość ale w zestawieniu z ogromem biedy to kropla w morzu potrzeb. Łatwo obliczyć że każdy biedny mógłby dostać tyle co nic gdyby dzielono na wszystkich. Wspomniana Orkiestra zbiera co roku około 50 milionów złotych na zakup sprzętu medycznego, wypada niewiele ponad złotówkę na obywatela. No ale, powie ktoś, liczy się każda pomoc, nawet najmniejsza. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Akcje mają spowodować pozytywne reakcje społeczne i uczucie zadowolenia, zarówno u darczyńców jak i u obdarowanych, zmniejszające poczucie krzywdy mogące prowadzić do nastrojów rewolucyjnych i wybuchu niezadowolenia. Inaczej: My wam coś dajemy, nieważne że to mało co, a wy się cieszcie i bądźcie wdzięczni a w żadnym wypadku nie myślcie o buncie. W rzeczywistości rozwiązaniem problemu kolosalnej biedy w Polsce nie są jakiekolwiek chwilowe akcje, zależne od czyjejś łaski i indywidualnych możliwości, ale trwałe zasady, przede wszystkim pełnego zatrudnienia, a co za tym idzie mieszkania dla każdego, i ograniczenie materialnych nierówności społecznych. Tylko likwidacja bezrobocia i bezdomności oraz gigantycznych, niczym nieusprawiedliwionych różnic majątkowych obywateli, zlikwidują problem powszechnej nędzy. Ale dziki kapitalizm sam się w ten sposób nie zreformuje bo jest to sprzeczne z jego naturą. Dlatego ten kto pragnie dobrego życia nie może poprzeć systemu. Nie nazywajcie tego socjalizmem ani tym bardziej komunizmem. To jest wołanie o elementarną sprawiedliwość czyli zapewnienie minimalnych warunków do życia. Przeciwieństwem pomocy pozornej jest pomoc realna. Oto niedawno ktoś gdzieś przyjął do swego domu, za niewielką, możliwą dla nich opłatą, dwóch bezdomnych którym groziło zamarznięcie. Przykład godny pochwały i naśladowania!
poniedziałek, 16 grudnia 2013
"Narodowość śląska" nie istnieje !
Sąd Najwyższy wydał w tej sprawie orzeczenie 12 grudnia b.r. za co należy mu się pochwała i przynajmniej częściowe uznanie. Decyzja jak najbardziej słuszna która odbiera wrogim siłom możliwość nieograniczonego podburzania ludności autochtonicznej na terenach dawnego pogranicza Polski i Niemiec. Za żądaniem uznania rzekomej narodowości wichrzyciele i obcy agenci chcieli autonomii, marząc o stworzeniu w przyszłości własnego państwa czyli oderwaniu się od Polski. Tym rozłamowcom każdy Polak musi dać zdecydowany odpór. Pozostaje kwestią do wyjaśnienia dlaczego dzisiejsze władze, takie jakimi są, znamy je aż za dobrze, podjęły jednak słuszną decyzję? Nie wierzę w zupełną czystość ich intencji ale fakt pozostaje faktem - tym razem postąpili prawidłowo co należy uczciwie przyznać. Oprócz Śląska rzecz dotyczy w równym stopniu Kaszub, gdzie także pojawiają się antypolskie głosy. Mam jednak nadzieję że większość Ślązaków i Kaszubów nie da się oszukać obcym agentom i zachowa patriotyczną postawę. Polska, tak ciężko doświadczona i ograbiona przez Stalina z połowy swego terytorium, nie może sobie pozwolić na podziały i atomizację co doprowadziłoby szybko do zniknięcia zarówno państwa jak i narodu z mapy świata.
piątek, 13 grudnia 2013
Trzynastogrudniowe refleksje
Kolejna rocznica zbrodni stanu wojennego, wciąż nieukaranej bo przecież system zmienił jedynie skórę ale nie istotę więc sam się nie zreformuje i nie oczyści. Ta sytuacja jest też najlepszym dowodem braku w obecnym państwie normalnego i uczciwego sądownictwa. Jest wymiar sprawiedliwości bez sprawiedliwości. Zbrodniarze żyją bezpiecznie, wielu na kluczowych i wysokopłatnych stanowiskach, zadbali też o pozycję swych rodzin i kumpli. Tak mści się polityka okrągłego stołu. Jedyna nadzieja w biologii która wyręczy niebawem niewydolne państwo. Zwykli ludzie którzy kiedyś konspirowali i buntowali się przeciw komunie są dziś w jeszcze gorszej sytuacji niż trzydzieści lat temu. Naród został uśpiony złudzeniem wolności, fikcyjną nadzieją dobrobytu w nowym ustroju oraz dał się oszukać wabikiem korzyści płynących z Zachodu. Na szczęście nie cały naród i trzeba mieć nadzieję nie na zawsze. Ale trzeba się spieszyć bo totalna wojna wypowiedziana narodowi, polegająca na niszczeniu wszystkich jego wartości, trwa i przybiera na sile.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Moja cierpliwość się wyczerpała !
Chodzi o wczorajsze skandaliczne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Kijowie podburzające Ukraińców aby wstąpili do unii. Niniejszym wycofuję swoje poparcie dla partii PiS i jej lidera na którego w wyborach prezydenckich już nie będę głosował. Oznacza to że w obecnym Sejmie nie ma już żadnej partii którą mógłbym uznać za dobrą. Jest mi z tego powodu bardzo przykro ale muszę reagować na zaistniałe fakty. Od dawna zresztą miałem wiele poważnych zastrzeżeń co do polityki PiS. Był okres że mieli prezydenta i premiera i co zrobili? Nie doszło do żadnych zasadniczych zmian na lepsze, nie uwolnili Polski z unijnych pęt, dziś widzimy dlaczego, komuniści nie zostali ukarani a dziki kapitalizm poskromiony co skutkowałoby obniżeniem bezrobocia. Nie zaprzestali uczestnictwa wojsk polskich w okupacjach obcych krajów, ich polityka w kwestiach światopoglądowych i ekologicznych pozostawiały wiele do życzenia. Paradoksalnie tragedia smoleńska pomogła PiS. Dla Lecha Kaczyńskiego było to nieszczęście bo został zamordowany, ale zarazem wybawienie bo ze słabego prezydenta stał się męczennikiem którego żałował cały naród. Następnie ogromną pomoc, nie wprost, udzielił PiS obecny reżim którego okropna polityka wzbudziła reakcję poparcia opozycji, nawet u bezideowych i wahających się. Jednak same emocje nie wystarczą do przekonania racjonalnie myślących patriotycznych wyborców. Ja przez długi czas tłumaczyłem postępowanie PiS brakiem możliwości. Gdy nie robili tego co powinni mówiłem sobie że chcieliby dobrze ale nie mogą bo ograniczają ich okoliczności. Gdy postępowali źle zakładałem że zostali do tego zmuszeni. Wykazałem więc maksimum dobrej woli ale wszystko ma swoje granice. Nie można ślepo i naiwnie wierzyć wbrew faktom. Oczywiście w PiS jest wiele bardzo dobrych ludzi, środowisko jest sympatyczne, życzę im wszystkiego dobrego. Gdy będą dobrze działać chętnie ich poprę. Nie mogę jednak uznać postępowania Kaczyńskiego który okazał się faktycznie człowiekiem unii i systemu. Zaś co do zamieszek w Kijowie uważam że tamtejsze władze działają zbyt łagodnie choć pewnie nie mogą inaczej. Obywatele mają bowiem prawo protestować przeciw złym warunkom życia, przeciw polityce władz, przeciw samym władzom, ale nie przeciwko niepodległości swojej ojczyzny. Takich wichrzycieli należy tępić z całą surowością zaś obcy politycy w roli podżegaczy nie powinni być na Ukrainę w ogóle wpuszczani.
piątek, 29 listopada 2013
Niech żyje Armenia, brawa dla Ukrainy !
W ten sposób pragnę wyrazić swoje poparcie dla przeciwstawienia się przez wymienione państwa brutalnemu naciskowi propagandowemu, a pewnie i materialnemu, w celu zmuszenia ich do wstąpienia do unii europejskiej. I nie ma znaczenia że Rosja działała w drugą stronę, problemy z Rosją stanowią osobne zagadnienie. Każde państwo, każdy naród, mają bowiem nienaruszalne prawo do samodzielnego bytu wolnego od obcego dyktatu czy ingerencji, do niezakłóconej wolności o której nie może być mowy w unijnym kołchozie. Tak jak w ZSRR nie było wolności, nie ma jej również w unii. Piszę ZSRR dużymi literami bo to wróg miniony, choć jego skutki trwają, zaś unia jest palącym problemem teraźniejszości. Nie rozumieją tego głupcy, otumaniona część młodzieży która wierzy w zachodni raj, czy zdrajcy swych ojczyzn gotowi sprzedać je za judaszowe euro. W polskich mediach reżimowych obserwujemy kolosalną akcję urabiania odbiorców przez dziennikarskich politruków, ubolewania z powodu klęski unii, zamazywania prawdy aby oszukać naiwnych i odwrócić uwagę społeczeństwa od fatalnej sytuacji w naszym kraju. Niestety również niektórzy patrioci nie rozumiejąc sytuacji przyłączyli się do błędu, przedstawiciele tych środowisk które nie protestowały gdy Polska wpadła w unijną niewolę a potem był podpisywany traktat lizboński. No ale, powie ktoś, czy bez unii byłoby w Polsce wszystko dobre? Oczywiście że nie, po jej upadku czy rozwiązaniu trzeba będzie pokonywać inne kłopoty, ale wewnętrzne, bez nakazów z zewnątrz. I tego miło by było doczekać.
wtorek, 12 listopada 2013
Po Święcie Niepodległości
Pewien polityk oświadczył przemawiając że Polska odzyskała w XX wieku dwukrotnie niepodległość. Czy to jest prawda? Zmartwychwstanie w roku 1918 jest oczywistością ale co dalej? Rok 1989 nie był powtórzeniem sytuacji bo zło nie zostało przecięte i wykorzenione, nie doszło do ukształtowania efektywnych mechanizmów demokratycznych które pozwoliłyby narodowi osiągać cele poprzez wybranych przedstawicieli, do władzy doszli ludzie służący złu i obcym interesom, niszczący kraj i naród. Przykładem niedawne odrzucenie przez władze referendum w sprawie oświaty, w oczywisty sposób wbrew społeczeństwu. W 2004 roku utraciliśmy niepodległość wpadając w unijną niewolę. Wszystkim optymistom, którzy powiedzieliby że nie jest z Polską aż tak źle, odpowiadam że połowiczna wolność nie jest prawdziwą wolnością. Prawdziwi patrioci czują się dziś jak nasi przodkowie pod rozbiorami i oczekują z nadzieją na upadek systemu zła. Pomimo tej sytuacji, a nawet właśnie dlatego, należy obchodzić pamiątkę 11 Listopada dla utrwalenia polskiej świadomości. Obserwujemy jednak corocznie oddzielne świętowanie tego dnia różnych środowisk. Generalnie są to niezależne obchody patriotyczne, na przykład tradycyjny już warszawski Marsz Niepodległości, nacechowane żarliwym autentyzmem, i zdarzenia oficjalne, organizowane przez władze które chcą przekonać ludzi że III RP jest prawdziwą Polską. Szkoda że w tym roku PiS opuścił Marsz w Warszawie zapominając chyba że w jedności siła. Marsz ten jest solą w oku wszelkim wrogom Polski, dlatego dochodzi corocznie do prowokacji i atakowania uczestników na wszystkie możliwe sposoby: fizycznie, medialnie i administracyjnie. Przykre że część lewicującej młodzieży daje się ogłupić i uczestnicząc w napaściach występuje przeciw Polsce. Zresztą w wielu środowiskach patriotyzm jest traktowany jako przeżytek, choroba z której należy się wyleczyć. Tak myśli zdegenerowana lewica, nastawiony wyłącznie na konsumpcję motłoch oraz oderwani od rzeczywistości pseudoreligianci. Prawdziwy Polak pokona w umyśle i w sercu błędne poglądy i nie da się oszukać wrogiej ideologii.
wtorek, 5 listopada 2013
Listopad
Miesiąc wspomnień naszych kochanych zmarłych i refleksji o przemijaniu. Wszystko co mamy zawdzięczamy przodkom, ich pracy i walce o przetrwanie, mądrości i miłości. Oni nie odeszli, są z nami stale, możemy o nich myśleć, rozmawiać z nimi, opowiadając o wszystkim co się wydarza. Przeżywamy gorycz wyrzutów sumienia z powodu błędów i zaniedbań których nie ma jak naprawić. Widzimy bliskich w stanie takiej świętości jaką udało się im osiągnąć, ale nie według kościelnych schematów tylko realnie, lub przynajmniej w jasnych czystych barwach pełnego choć nie bezbłędnego człowieczeństwa. I zawsze jest za późno, ach gdybyśmy mogli cofnąć nieubłagany czas! Myślimy też o śmierci która spotyka wszystkich bez wyjątku i dlatego prawdopodobnie nie jest tak straszna jak ludzie sobie wyobrażają. Chociaż pozbawia nas możliwości działania i przyjemności życia to jednak równocześnie kładzie kres cierpieniom których nie brakuje a w miarę upływu lat najczęściej przybywa. Im bowiem człowiek starszy tym wyraźniej widzi jak wszystko ulega degeneracji, otaczający świat nie jest radosny i przytulny jak za dni dzieciństwa, staje się coraz bardziej obcy i nieprzyjazny. Więzi z ludźmi, w tym z rodziną, ulegają przerwaniu przez śmierć najbliższych, pozostali wyobcowują się i oddalają. Pora umierać. Ale pogodzić się z własną śmiercią może tylko ten kto wykonał stojące przed nim zadania życiowe i prace, jest więc spełniony i spokojny. Mało kto ma ów komfort dobrego umierania, zwłaszcza obecnie w niezwykle trudnych czasach zagrożonego bytu Ojczyzny a nawet całego świata. A przy tym ileż trudu potrzeba aby z niebytu ukształtował się prawdziwy pełny człowiek i jaką stratą dla powszechnego dobra jest zakończenie jego życia. Nie bez przyczyny w naszym hymnie znajdują się słowa "Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy...". Żyjmy więc ciesząc się i wypełniając co do nas należy dopóki to możliwe.
wtorek, 29 października 2013
Mazowiecki
Śmierć byłego premiera skłania do chwili zastanowienia. Wprawdzie obowiązuje zasada "O zmarłych nic albo dobrze", to jednak w odniesieniu do osób publicznych ma ona ograniczone zastosowanie. Jakie myśli i skojarzenia wywołuje ta postać, niezależnie od śmierci? Człowiek kompromisu pomiędzy dobrem i złem, zgniłego kompromisu będącego jednym wielkim pasmem błędów szkodzących Polsce, pomimo deklarowanej dobrej woli i powierzchownego dobrego wrażenia działającego na ludzi łatwowiernych. Poza dyskusją pozostawiam czy jego błędy były pomyłką czy celowym działaniem, to jest sprawa sumienia i temat dociekań historyków. Człowieka poznaje się w działaniu i po owocach. W czasach stalinowskich Mazowiecki wiernie służył reżimowi krytykując podziemie, rząd londyński, poparł wymuszone porozumienie pomiędzy komunistami i Kościołem. Będąc przez dziesięciolecia redaktorem pism i działaczem katolickim opowiadał się za ugodą z systemem, dlatego też po Październiku został posłem na Sejm. W późnym PRL-u opozycjonista ale kompromisowy i tolerowany przez władze. Po Sierpniu doradca Wałęsy, pomimo różnic coś łączyło tych ludzi. Internowany, co nie przeszkodziło że Jaruzelski wysunął go na premiera. Za jego rządów doszło do założenia podwalin dzikiego kapitalizmu, ogłosił grubą linię czy kreskę oznaczającą odstąpienie od wymierzenia sprawiedliwości komunistom, uległy wobec Kościoła wbrew neutralności światopoglądowej państwa, zwolennik integracji z Zachodem, później z unią, bez jakiegokolwiek przyzwolenia społecznego które i tak nie byłoby ważne bo niepodległość Polski jest nienaruszalną świętością. Pomimo niedługich rządów zaznaczył się w historii bo wypadły w szczególnie ważnym okresie. Później bezskutecznie ubiegał się o prezydenturę i był przedstawicielem ONZ w Jugosławii co też się nie udało choć pewnie bez jego winy. Do szczytowego osiągnięcia, objęcia funkcji premiera, doszło dlatego że był odpowiednim wykonawcą zadań w okresie przemiany systemu który pozostał ten sam zmieniając jedynie kostium historyczny. Kto dziś wyraża głośny żal po śmierci Mazowieckiego? Politycy krajowi i zagraniczni o których nie można powiedzieć nic dobrego, ci lepsi zachowują milczenie. Wygłaszane pochwały zmarłego mają niejednokrotnie niezamierzony charakter oskarżycielski. "Ojciec założyciel III RP" - jeśli prawidłowo ocenić obecną rzeczywistość Polski nie brzmi to zbyt dobrze. "Zasłużony w tworzeniu nowej Europy" - co oznacza wyprzedaż naszej wolności i niepodległości. Podsumowując, w najbardziej korzystnym wariancie, być może Tadeusz Mazowiecki dobrze chciał ale niestety, metoda ugody ze złem przekreśliła jego dobre zamiary. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po pogrzebie. Ogłoszona przez system żałoba narodowa i specjalna oprawa medialno-propagandowa potwierdzają powyższe oceny. A wykonanie w czasie ceremonii pogrzebowej obok Mazurka Dąbrowskiego hymnu unii europejskiej nie wymaga komentarza.
piątek, 25 października 2013
Przyczyny gniewu i odpłaty
Rzekomy polski Breivik czyli Brunon Kwiecień ma niedługo stanąć przed sądem. Nie zamierzam wdawać się w ocenę czy zamierzał dokonać czynów o które go oskarżają, jaki jest stan jego ducha, ani nawet co by się stało gdyby to wszystko była prawda i doszło do wysadzenia Sejmu wraz z zawartością. Chociaż to ciekawe czy zdekapitowany system wytrzymałby cios i zachował kontrolę oraz czy społeczeństwo przebudziłoby się wreszcie ze snu przewlekłej apatii. Obecnie szczególnie ważne są przyczyny powodujące że niektóre aktywne osoby są w pewnym sensie skazane na myślenie o podobnym rozwiązaniu. Wywołuje to sam system w którym żyjemy, system rzekomej niepodległości, demokracji i dobrobytu. W rzeczywistości postępujące uzależnienie Polski od zagranicy z coraz gorszymi następstwami dla społeczeństwa i państwa, stan pozornej demokracji kontrolowanej przez władze, zniewolenia pracowników, bezrobocia i wykluczenia społecznego. System agresywny, wszechogarniający, wprowadzający restrykcje niszczące ludzi w każdym wieku ale szczególnie dotkliwe dla dzieci i młodzieży czyli dla przyszłości całego narodu. Nie da się w normalny sposób powstrzymać zła bo zatomizowane społeczeństwo, poddane presji ze wszystkich stron, znajduje się w upokarzającym stanie bezsiły. Gdyby było inaczej ludzie już dawno by się zorganizowali i zaprowadzili w kraju porządek i sprawiedliwość. Istnieją jednak ludzie świadomi, pragnący odmiany sytuacji, aktywni społecznie i nie godzący się ze złem. U części z nich system wywołuje gwałtowną reakcję rewolucyjną która może przybrać postać nazywaną pospolicie terroryzmem. Jest to w rzeczywistości odruch rozpaczy połączony z samopoświęceniem. Zaś prawdziwym terrorystą jest sam system czyli uosobione zło zbiorowe przez które wszyscy cierpimy.
poniedziałek, 21 października 2013
Hańba "wolnego świata"
Dzisiejszy skandaliczny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie katyńskiej jest niewątpliwie motywowany politycznie i wykonany na rosyjskie zamówienie. Zachód jak zwykle dogaduje się z Rosją ponad naszymi głowami, jak było pod koniec wojny gdy zaakceptował rabunek połowy naszego przedwojennego terytorium. Liczyliście na Zachód, na ich rzekomo wysokie morale? Nic z tego, odrzućcie wszelkie złudzenia, podobnie wobec całej unii i jej fikcyjnego dobrego oddziaływania na Polskę. Oczywiście rozumiem postępowanie rodzin pomordowanych w Katyniu, wyrażam im głęboki szacunek i współczucie. Jednak wystawienie się na osąd ludzki w dzisiejszym świecie, w którym nie ma naprawdę żadnej sprawiedliwości, było z góry skazane na niepowodzenie, chyba że stałby się cud. Również uprzejma, dyplomatyczna wypowiedź wiceministra polskiego MSZ, że szanuje każdy wyrok sądu, jest nie do przyjęcia. Wyrok jest słuszny gdy jest sprawiedliwy a nie dlatego że wydał go jakiś sąd, grupa ludzi systemu mająca uprawomocnić jego działania. Ciekawe o ile wzrosły konta sędziów w szwajcarskich bankach?
czwartek, 17 października 2013
Oświata i wychowanie
Niedawne święto nauczycieli, nawiązujące do rocznicy Komisji Edukacji Narodowej, skłania do zastanowienia nad losem naszego młodego pokolenia. Dawno minęły czasy gdy wychowanie odbywało się w domu, w szkole i w Kościele. Coraz słabsi rodzice nie potrafią wychowywać, szkoła się z tego wycofała bo padła ofiarą planowego niszczenia wartości przez niszczycieli Polski, archaiczny Kościół traci autorytet gdzie trzeba i nie trzeba. Czym jest wychowanie i jak się ma do wykształcenia? Wychowanie to nie dobre rady, nakazy i zakazy, nagrody i kary, chociaż to wszystko musi być stosowane ale są to jedynie narzędzia. Wychowanie jest daniem dziecku autentycznego i dobrego osobistego przekazu wartości własnego życia. Do tego trzeba jednak być prawdziwym, mądrym, niezakłamanym człowiekiem którego chce się naśladować! Dobre wychowanie jest koniecznością bo w przeciwnym wypadku wyrośnie kiepski człowiek. Wychowanie jest tysiąc razy ważniejsze od wykształcenia, tak jak umiejętność dobrego życia jest o wiele cenniejsza od wiedzy która może być dowolnie wykorzystana, również bardzo źle. A co zafundowali ostatnio młodzieży zdrajcy-kosmopolici aby ją wynarodowić? Ze spisu lektur szkolnych w gimnazjum usunięto "Pana Tadeusza" i inne dzieła, podobnie dzieje się w liceach, zastępując utwory patriotyczne fantastyką i kryminałami. Totalna walka z polskością w celu stworzenia człowieka europejskiego dla zaplanowanego neopaństwa. Albo się przed tym obronimy albo Polska zginie za kilka pokoleń. Oby prędzej zginęło całe łajdactwo i nasi podli wrogowie!
piątek, 11 października 2013
Apel do Warszawiaków
Drodzy mieszkańcy Warszawy! Za dwa dni odbędzie się u Was referendum w sprawie odwołania prezydent miasta, akcja o ogromnym znaczeniu dla całej Polski. Tu nie chodzi jedynie o Wasze problemy lokalne, chociaż i one są bardzo ważne, to jest przede wszystkim wielka bitwa w walce o Polskę. Weźcie udział w tym referendum i usuńcie siły zła ze stolicy! Cała Polska patrzy na Was. Jeżeli się uda to niszczyciele Polski i zwolennicy utraty jej tożsamości, kosmopolici dla których polskość to nienormalność, poniosą klęskę i zostaną poważnie osłabieni. Jest więc o co walczyć. Tu nie chodzi o to aby PiS przejął władzę, ta partia jest też tylko środkiem, narzędziem, a celem jest Polska. Nie bójcie się sąsiadów obserwujących kto pójdzie głosować. A jeśli nawet macie wątpliwości to przypomnijcie sobie jak było w 1979 roku. Wówczas dużo niewierzącej młodzieży wyszło na ulice aby witać przybyłego papieża. Zrobili to przeciw systemowi PRL. Dziś też istnieje system któremu trzeba się przeciwstawić. Udział wymaganych 390 tysięcy osób w dwumilionowym mieście, głosujących za odwołaniem, nie jest wielkim wysiłkiem społecznym. Okażcie więc dojrzałość obywatelską w chwili próby. Powodzenia! -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po głosowaniu: Nie wiadomo czy głosy policzono uczciwie. Zakładając prawidłowość procedur należałoby uznać że znaczna część ludności uprawnionej do głosowania zatraciła więź z polskością.
poniedziałek, 7 października 2013
Greenpeace
W miarę narastania problemów cywilizacyjnych wzrasta potrzeba walki o środowisko. O warunki ludzkiego bytu, ale także o zwierzęta i rośliny, o cały nasz świat. Greenpeace, o którym ostatnio tak głośno w związku z ich odważną akcją w Arktyce i prześladowaniem w Rosji, dobrze wywiązuje się z ekologicznych obowiązków. Pomimo obojętności świata i błędnych zarzutów którymi są obsypywani. Kapitalistyczni biznesmeni i zwolennicy szalonej cywilizacji chcą rozwoju po trupach przyrody. Katoliccy konserwatyści chętnie powołują się na biblijne wezwanie do czynienia sobie ziemi poddaną, zapominając że w innym miejscu Pismo powiada że Bóg ukarze niszczycieli ziemi. Wszelcy zazdrośnicy krytykują Greenpeace z zawiści że organizacja ma dobry cel, na który złych ludzi nie stać bo do tego nie dorośli. Nawet jeżeli czasami może dojść w działaniach ekologów do jakichś błędów, a któż się nie myli, to są to drobne rzeczy do ewentualnej korekty które nie mają znaczenia przy ogólnej ocenie. A u nas, w kraju, świadomość ekologiczna kuleje. Często dochodzi do zniszczeń przez firmy które powinny troszczyć się o otoczenie a tego nie czynią, także leśników i władze lokalne, przy kompletnej apatii społecznej, oraz do zaśmiecania otoczenia przez zwykłych ludzi którym brak kultury. Wracając do głównego tematu, zachęcam wszystkich do poparcia wszelkich apeli czy udziału w demonstracjach zmierzających do uwolnienia aktywistów Greenpeace. Wskazówki na ich stronie internetowej.
czwartek, 3 października 2013
Wschód
W czasie gdy my, zwykli ludzie, walczymy z przeciwnościami losu o przeżycie w tych niezmiernie trudnych czasach, na poziomie międzynarodowym rozgrywa się walka o przyszłość Europy. A konkretnie jej ogromnej części, położonej pomiędzy terenami zajętymi przez unię europejską a Rosją. Znajdujące się tam państwa zostały poddane kolosalnym naciskom ze strony unii i Rosji o przyłączenie się do jednego z obozów - zachodniego lub wschodniego. Powtarza się typowy marsz żywiołu zachodniego na wschód, jak było chociażby w czasie kampanii napoleońskiej czy podczas II wojny światowej. Tylko dziś na szczęście nie strzelają, jednak środki przymusu ekonomicznego są również bardzo groźne i nieprzyjemne. Mam zróżnicowany stosunek do ludów zamieszkujących ów obszar, jedne popieram całkowicie, do innych odnoszę się z rezerwą w związku z zaszłościami historycznymi w ich stosunkach z Polską. Mimo wielu problemów należy tym wszystkim narodom życzyć dobrze, ale cóż to oznacza w obecnej sytuacji? Koniecznym warunkiem wszelkiej szczęśliwości jest wolność od obcej ingerencji, życzę im więc aby nie ulegli jakiemukolwiek szantażowi z zagranicy. Oni powinni, jak to robiła przez długi czas Ukraina, zachować własną tożsamość i nie stawać się niewolnikami unijnymi czy rosyjskimi. Być sobą wbrew naciskom, to jest jedyna słuszna droga. Zobaczymy czy starczy im do tego rozumu i siły. My zaś powinniśmy troszczyć się o polskie interesy na wschodzie, ale nie tak jak robi obecny reżim realizujący politykę unijną, na przykład wobec Białorusi. Naszym zadaniem jest troska o Polaków na wschodzie, także o przyjaznych nam ludzi innej narodowości, i o nasze ziemie odebrane przez Stalina, którego grabież nie może pozostać wieczna.
wtorek, 1 października 2013
Wałęsa
Każdy lud, państwo czy system ma swoich wodzów, bohaterów i męczenników którzy są zgodni z naturą reprezentowanej rzeczywistości, są jej twarzą. W przypadku obecnej Polski bohaterem jest Wałęsa. Uznany za bohatera Solidarności działacz, o którym prawdę poznaliśmy po latach pomimo braku niektórych dokumentów. Współodpowiedzialny za Magdalenkę, grubą kreskę, powstanie w kraju dzikiego kapitalizmu i nierozłącznego z nim bezrobocia, za początek uzależnienia Polski od Zachodu co wywołało natychmiastowe skutki, za upadek rządu Olszewskiego i kto wie co jeszcze. Potem oczywiście poparł obecne rządy unijno-platformiane. Przekonany o swej szczególnej roli w historii, myśli że obalił komunizm. Nie rozumie że komunizm w ogóle nie upadł tylko się przekształcił, że zrobili to sami komuniści - pokolenie które zapragnęło zmodernizować nieefektywny ustrój i stać się kapitalistami, a decyzja zapadła w Moskwie. Ostatnio oświadczył że Polska powinna wejść w skład nowego europaństwa, co jest równoznaczne z utratą własnej tożsamości kraju. Ja uznaję taki pogląd za zdradę Ojczyzny. I taki człowiek jest wychwalany przez system, nakręcili o nim film którym dezinformują zwykłych ludzi na całym świecie, niedługo może zaczną mu za życia stawiać pomniki. Śmieszne i straszne. Jedyne co mu się niedawno udało to krytyka gejostwa, ale to wyjątkowa niezgodność z nowym porządkiem.
piątek, 27 września 2013
Sejmowa niemoralność
Sejm zdominowany przez kosmopolitów i przedstawicieli systemu zła odrzucił dziś projekt ograniczenia prawa do aborcji dzieci chorych od poczęcia. Tym samym większość sejmowa skazała na śmierć setki niewinnych istot. W burzliwej dyskusji przed głosowaniem wszystkie te ohydne typy, które idą do swych urojonych celów dosłownie po trupach, atakowały bohaterską obrończynię życia Kaję Godek, nawet jej grożono. To co się stało to niesłychana podłość środowiska pozbawionego jakiejkolwiek moralności. Ponieważ oni chcą rozpasanej wolności i mają sumienia obciążone przez aborcję chcieliby wszystkich ściągnąć na dno. I tacy mają rzekomo reprezentować naród? Biedne mordowane dzieci, biedna Polska.
czwartek, 26 września 2013
Walka o honor Polski
Z radością witam działania środowisk chroniących życie, które zaowocowały projektem likwidacji aborcji eugenicznej w Polsce. Nie może bowiem trwać sytuacja w której zabija się dziecko z powodu podejrzenia poważnych wad rozwojowych, które wcale nie muszą być śmiertelne, a nawet może dojść do pomyłki lekarskiej w trakcie diagnozowania. Znane są przypadki rozpoznania rzekomych wad, doradzano matkom aborcję do której dzięki ich miłości nie doszło, dzieci urodziły się zdrowe. A jeśli nawet dziecko jest chore to co, czy jego życie jest bez wartości? My wszyscy jesteśmy na coś chorzy ale mimo to cieszymy się życiem i nie zamierzamy się zabić. Osobny temat stanowi możliwość nadużyć w obecnym stanie prawnym. Nieuczciwy lekarz i zła matka mogą się dogadać w sprawie zaświadczenia o rzekomej wadzie uprawniającej obecnie do aborcji. To też trzeba ukrócić pomimo istnienia podziemia aborcyjnego. Ale ono jest bezprawne a to duża różnica. Zdrowe moralnie społeczeństwo, do czego należy dążyć, musi starać się o zdrowe prawa.
czwartek, 12 września 2013
Protestujmy !
Gorąco popieram wielki protest związkowców w Warszawie przeciwko ograniczaniu praw pracowniczych i przeciw złej polityce rządu. Taki protest powinien był dojść do skutku już dawno, w całym kraju, i ze znacznie rozszerzoną listą postulatów. Na pierwszym miejscu nie są bowiem nasze prawa, choć bardzo ważne, ale Polska którą reżim i obce siły niszczą w przemyślny sposób. W mediach pełno zarzutów wobec protestujących, że zajmują się polityką, a niby czemu miałoby tak nie być, że mają ambicje przejęcia władzy, demagogiczny argument, że żądania są zbyt kosztowne, nieprawda, człowiek ważniejszy od pieniędzy, że wyszli na ulicę i przeszkadzają warszawiakom, miejsce jak każde inne
dobre do protestu a ważność sprawy jest większa niż ruch uliczny. Zdrajcy i kosmopolici nie śpią! Czy mamy dość sił aby się im przeciwstawić? To jest dziejowe pytanie na które może być tylko jedna odpowiedź: Nie ma innego wyboru.
wtorek, 10 września 2013
Niezapomniany Bohater
Pragnę oddać hołd Ryszardowi Siwcowi za jego całopalną ofiarę w związku z agresją na Czechosłowację w 1968 roku. Była to ofiara za nas wszystkich, za cały naród. Za tych którzy dopuścili się zbrodniczego najazdu na pokojowe sąsiednie państwo, za motłoch który nie rozumiał co się stało, było mu to obojętne albo nawet się cieszył, za znaczną część społeczeństwa świadomą lecz sterroryzowaną przez komunę, która nie mogła zaprotestować, a także za nas którzy byliśmy wówczas dziećmi. Czyn Siwca cechuje niezwykłe bohaterstwo, jest On wzorem Polaka. Ludzie mali powiedzą: Co to zmieniło? Czy wszyscy mieli postąpić tak samo? I pomyślą: Ponieważ nas nie stać na podobny heroizm będziemy mu przeciwni. Na to należy odpowiedzieć że czyn o charakterze demonstracji moralnej nie podlega prostej praktycznej ocenie, należy do innej kategorii. Bezpośrednio po zdarzeniu nie zmieniło się nic bo system ukrywał i szkalował samospalenie Siwca. Jednak ostatecznie prawdy nie udało się stłumić, prawda zwyciężyła, a naród został moralnie oczyszczony, pouczony i wzmocniony. Oczywiście wyjątkowy czyn nie dopuszczał masowego naśladownictwa, nie było takiej potrzeby, to nawet niemożliwe, do śmierci ideowej trzeba dojrzeć, stać na to nieliczne jednostki. Chociaż jak sprawozdaje historia, od lat sześćdziesiątych spaliło się podobnie w krajach bloku sowieckiego ponad sto osób. Cześć ich pamięci!
piątek, 6 września 2013
Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale ...
Z zadowoleniem przyjmuję proponowane reformy OFE które mogą w przyszłości doprowadzić do ostatecznego zniknięcia tej złej organizacji kapitalistycznej. Znaczna część społeczeństwa dała się kiedyś nabrać na pokusę zysku opartą na wierze w normalne działanie funduszy. Godziliśmy się na to że zarządzający nimi wzbogacą się, liczyliśmy jednak przede wszystkim na uczciwy podział zysku i godziwe emerytury w przyszłości. Okazało się to wszystko fikcją. Niesprawdzalne obietnice zawiodły. W kapitalizmie dochodzą do głosu najgorsze cechy ludzkie, chciwość i bezwzględność, skłonność do oszustwa i kult pieniądza. Wynika to z systemu który z żelazną konsekwencją zniewala i narzuca swoje reguły, a także wyzwala w ludziach zło. Ta krytyka nie jest jednak pochwałą komunizmu który jest tylko pozornym przeciwieństwem kapitalizmu. Oba te systemy są w istocie podobne bo opierają się na wadach ludzkiej natury co skutkuje błędną organizacją społeczną. Potrzebny jest zatem trzeci, zupełnie inny system, w którym da się żyć, mający na względzie powszechne dobro i sprawiedliwość, system nie z tego świata zła i zepsucia. Nierealne marzenia? Niekoniecznie. Ale wracając do OFE to chociaż wiadomo że ich reformatorom chodzi jedynie o oszczędności w budżecie państwa ale dobre i to na początek.
poniedziałek, 2 września 2013
Wrześniowe refleksje
Coroczny czas gdy wspominamy minioną wojnę światową, jej ofiary i skutki które po dziś dzień trwają. Nasz biedny kraj będąc formalnie w obozie zwycięskim faktycznie tę wojnę przegrał. Śmierć, rany i emigracja wielu milionów obywateli, utrata połowy terytorium, przeogromne zniszczenia, reżim narzucony przez obce mocarstwo i bardzo znaczne ograniczenie suwerenności nie pozwalają na inną ocenę historii. Nie można jednak poprzestać na rozpamiętywaniu przeszłości bo obecne wydarzenia zmuszają do zajęcia stanowiska. Niemcy wyciągnęli wnioski z dwóch przegranych wojen światowych i zrozumieli że nie mają szans w militarnym starciu z całym światem. Zostali zresztą związani wieloma więzami ze społecznością międzynarodową, w tym także przez unię. Ale stare pragnienia pozostały, w większości skrywane, ziomkostwa i wypędzeni stanowią niewielką część społeczeństwa. Dzięki swej sile, determinacji, sprytowi i potencjałowi gospodarczemu udało się Niemcom po zjednoczeniu przejąć unię do swych celów. Pewnie także dlatego unia pojawiła się w Polsce i steruje wieloma dziedzinami życia. Unia steruje Polską a Niemcy sterują unią, oczywiście w swoim interesie. Niech nikt nie ma najmniejszych złudzeń. Ich cele są te same, zmieniły się tylko metody. Nie ma potrzeby rzucania bomb gdy można przejąć kraj bez jednego wystrzału przez podstawionych agentów. Mówią nam że polskość to nienormalność więc chcą nas z tego stanu wyleczyć. Od nas jednak zależy czy się obronimy przed obcymi zakusami.
piątek, 30 sierpnia 2013
Niesprawiedliwy wyrok
Bradley Manning został w USA skazany na degradację, wydalenie z armii i 35 lat więzienia. Tak system karze człowieka który ujawnił między innymi fakty o sposobie prowadzenia wojny w Iraku i zabiciu tam wielu niewinnych osób. Z punktu widzenia państwa ujawnienie jego tajemnic to zbrodnia. Jednak dla kierujących się poczuciem sprawiedliwości, humanitaryzmu i zdrowego rozsądku wydobycie na światło dzienne wszelkiego zła jest wartością nadrzędną. Dlatego w sporze pomiędzy władzami USA i Bradleyem Manningiem staję po jego stronie. W Stanach obserwujemy zresztą od dawna ciekawe zjawisko ludzi jak Ellsberg, Manning czy Snowden, którzy współpracując ściśle z władzami ulegają rozczarowaniu gdy zobaczą z bliska jak się rzeczy mają i do czego wszystko prowadzi. Patriotyczne pobudki i wiara we własne państwo muszą ulec korekcie w zderzeniu z rzeczywistością. W innych krajach coś podobnego zdarza się rzadziej bo ludzie albo wyraźniej odczuwają podział na my i oni i nie kolaborują z systemem albo wchodząc w układ oddają się mu bez reszty. Wracając do Bradleya Manninga, który stał się męczennikiem za prawdę, należy dalej walczyć o jego uwolnienie poprzez akcje nacisku na władze od których to zależy.
wtorek, 27 sierpnia 2013
Pamięć o bohaterach nie zginęła !
Z radością i wzruszeniem witam odnalezienie przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej miejsc pochówku bohaterów podziemia niepodległościowego, pomordowanych i pozbawionych prawa do grobu w czasach stalinowskich. Najznamienitsi z nich to mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i mjr Hieronim Dekutowski "Zapora". Ofiarom bestialstwa, skazanym na wymazanie z pamięci, przywraca się zatem możliwość godnego pogrzebu i mogiły, ale również stają się oni obecni w szerokiej świadomości społecznej, chociaż prawdziwi patrioci zawsze o nich pamiętali. Cześć ich pamięci! Szkoda tylko że słychać już iż niektórzy politycy, ci którzy nie myślą o Polsce, chcą zbić na sprawie polityczny kapitał. Niestety, tak dzieje się zawsze.
czwartek, 18 lipca 2013
Walczmy o nową świadomość !
Rzadko zdarza się aby obecny Sejm zasłużył na pochwałę. Jeśli jednak wydarzy się tam coś dobrego trzeba oddać sprawiedliwość. Odrzucenie przez Sejm uboju rytualnego zwierząt jest bardzo dobrą wiadomością wzbudzającą nadzieję że nawet ludzie z wieloma problemami potrafią czasami wykrzesać z siebie odrobinę człowieczeństwa. Oczywiście to kropla w morzu potrzeb ale dobre i to. Nowy człowiek nie może bezmyślnie powielać stare schematy i godzić się na szczególne okrucieństwo w imię rzekomych wyższych wartości. W rzeczywistości żadne wyższe dobro nie prowadzi do mordowania żyjących, czujących stworzeń. Takie religie jak judaizm czy islam są wytworem archaicznej świadomości ludzi żyjących przed tysiącami lat i poprzez przejawione okrucieństwo świadczą o swym wyłącznie ludzkim pochodzeniu. A zatem nie ma podstaw aby wbrew elementarnemu humanitaryzmowi i zdrowemu rozsądkowi trzymać się ślepo złej tradycji. Co więcej, na przykład obecny judaizm nie nakazuje swym wyznawcom spożywania mięsa, żąda tylko aby jeśli się na to zdecydują jedli mięso koszerne. A więc można być prawowiernym Żydem i wegetarianinem choć byłby to rzeczywiście dość nietypowy przypadek człowieka o rozdwojonej świadomości. Protesty środowisk żydowskich i islamskich w Polsce, a w szczególności reakcja państwa Izrael na decyzję Sejmu, nie mają żadnego słusznego uzasadnienia. Czy oni chcą w nas wywołać antysemityzm? Oczywiście wrogość do Żydów nie ma sensu ale oni nie są tak czyści i niewinni jakimi powinni być. Wierzę głęboko że nadejdzie kiedyś wspaniały dzień w którym cała ludzkość odstąpi od zjadania zwierząt, uznając takie postępowanie za ohydę podobną do ludożerstwa. Ja tego pewnie nie doczekam ale taki dzień nadejdzie!
czwartek, 11 lipca 2013
Siedemdziesięciolecie tragedii na Wołyniu
Dziś wszyscy jesteśmy kresowianami! Ten pamiątkowy dzień, 11 lipca, zawiera w sobie wszystko co wydarzyło się na naszym wschodzie w ciągu całego 1943 roku. Jeśli zapomnielibyśmy o naszych braciach i siostrach niewinnie pomordowanych przez obłąkaną dzicz ukraińską bylibyśmy niegodni nazywać się Polakami. Tak jak zdrajcy narodu którzy usiłują nie nazwać zbrodni ludobójstwem aby nie drażnić potomków sprawców, bo niby wymaga tego racja stanu. Haniebne kłamstwo! Podobnie z przebaczaniem nie swoich krzywd, w czym specjalizują się niektórzy duchowni. W rzeczywistości nie ma i nie może być żadnego przebaczenia zbrodniarzom i tym którzy ich popierają, szczególnie przez obce osoby które nie mają najmniejszego prawa do wybaczania za kogoś. Natomiast niewinnym Ukraińcom nie mamy powodu wybaczać bo są czyści, można się z nimi przyjaźnić jak ze wszystkimi ludźmi. A byli w owym czasie i bohaterowie i męczennicy z tamtej strony o których także nie wolno zapomnieć. Prawdziwy patriotyzm nie pozwala na pogodzenie się z kradzieżą połowy terytorium Polski dokonaną przez Stalina i jego bandę. Dzisiejsza biedna Polska nie może nic zrobić w tej sprawie ale należy obowiązkowo zachować pamięć i czekać na zmianę warunków historycznych, tak jak czekali Polacy w okresie rozbiorów. I doczekali się!
sobota, 20 kwietnia 2013
Haniebny wyrok !
Po blisko dwudziestu latach procesów w sprawie zbrodni Grudnia 70, w których stosowano wszystkie możliwe kruczki prawne aby rozprawy przeciągnąć, rozmienić na drobne i doprowadzić do uniknięcia przez sprawców kary, zapadł w sądzie w Warszawie wyrok. Zbrodniarze grudniowi zostali przez swych bolszewickich towarzyszy ochronieni i nieukarani a sąd zasłużył na miano wymiaru niesprawiedliwości. Takie są skutki fikcyjnej zmiany systemu w 1989 roku, bez rewolucji personalnej będącej koniecznym warunkiem uzdrowienia Polski. Społeczeństwo powinno absolutnie nie uznać haniebnego wyroku i wymusić jego zmianę. Nie ma bowiem wolności bez sprawiedliwości!
czwartek, 11 kwietnia 2013
Trzy lata po Smoleńsku
Przeżyliśmy trzy lata od niesłychanego wydarzenia, nie mającego odpowiednika w cywilizowanym świecie w czasie pokoju. Dziś mamy coraz silniejsze przekonanie że był to precyzyjnie zaplanowany zamach, którego sprawcy współdziałali zapewne z różnych państw. Wszystko co wydarzyło się po katastrofie z ciałami zmarłych, oddanie śledztwa Rosji z równoczesną rezygnacją z pomocy zachodniej, nieudolne prowadzenie badań, zakłamywanie sprawy przez polityków i w mediach, brak zwrotu przez Rosję wraku samolotu i broni ochrony prezydenckiej, przypadki śmierci osób które mogły coś wiedzieć lub odkryć, ślady trotylu na wraku Tupolewa - wszystko to potwierdza najgorsze przypuszczenia. Polska była od dawna przeszkodą zarówno dla Zachodu jak i dla Rosji w ich agresywnych zamierzeniach. Szczególną nienawiść kierują zawsze przeciw polskiemu patriotyzmowi i ludziom którym zależy na Polsce. Pamiętamy klimat ohydnej walki politycznej w kraju przed 2010 rokiem. Były też sprawy z Ukrainą i z Gruzją wzbudzające wściekłość nowego caratu. A nasi zaryzykowali podróż na wrogie terytorium, do państwa które jest nieobliczalne w swej mściwości i gwałtowności. Ale nie ma niczego co nie byłoby kiedyś wyjaśnione więc tak będzie i w tym przypadku. Brutalny atak na Polskę stał się katalizatorem jasnego określenia się obywateli po stronie Ojczyzny a kosmopolitycznego motłochu przeciwko niej. Te procesy społeczne będą się pogłębiały aż do dnia prawdy, co oby jak najprędzej.
piątek, 29 marca 2013
Wiwat Strajk i Platforma Oburzonych !
Nareszcie coś drgnęło w Ojczyźnie, skromne początki ale dobre i to. Gdy jest tak źle jak obecnie każde działanie we właściwym kierunku zasługuje na pochwałę. Dość niszczenia wszystkiego przez obecną ekipę! Poczynając od rzeczy najważniejszej - niepodległości, poprzez miejsca pracy, przemysł, szkolnictwo, sądownictwo, służbę zdrowia, komunikację. Prawa obywatelskie, prawa rodzin i dzieci, prawa pracownicze, prawa pacjenta. Trzeba tylko mieć świadomość że walka o jednomandatowe okręgi wyborcze, pomimo pewnej atrakcyjności tego rozwiązania, prowadzi do niewiadomych skutków.
czwartek, 14 marca 2013
Biały dym
Z komina buchnął biały dym i oczom zgromadzonych na placu ukazał się człowiek w białych szatach. Nowy argentyński papież Franciszek. Obserwowaliśmy potężny szum medialny poświęcony tej niespodziewanej postaci. Komentarze w znacznej mierze nieszczere bo pochodzące od zeświecczonych dziennikarzy albo od zwolenników lub przeciwników Kościoła i kleru. Nie bacząc więc na ten zamęt warto poświęcić chwilę na próbę oceny nowego przywódcy rzymskiego katolicyzmu i zastanowić się jakie rzeczywiste znaczenie ma jego wybór. Cieszy że jest on konserwatystą, to daje nadzieję że będzie się konsekwentnie przeciwstawiał zepsuciu dzisiejszego świata. Stoczył już zresztą u siebie w kraju słuszne walki z aborcjonistami i z gejostwem, co spotkało się z kompletnym niezrozumieniem obecnych zdemoralizowanych władz Argentyny. Istnieją niewyjaśnione fakty z jego przeszłości, w okresie terroru wojskowych trzydzieści lat temu. Padają opinie od haniebnego kolaboracjonisty do bohatera. Być może prawda leży gdzieś pośrodku, ale to tylko przypuszczenie. Natomiast z pewnością można stwierdzić że ten człowiek, jak każdy dostojnik kościelny, znajduje się w bardzo ciasnej przestrzeni ograniczonej dogmatami tradycji, której ogromna ilość nagromadziła się w Rzymie przez wieki. Dobrze że jest skromny i otwarty na ludzi ale jego właściwym zadaniem jest służba Boża, nie uprzejmość i dobroczynność lecz głoszenie niezafałszowanej prawdy. Temu niestety żaden papież nie sprosta ponieważ katolicyzm za bardzo oddalił się od Biblii. Dlatego więc ów nowy biskup Rzymu może spełnić jedynie bardzo ograniczoną rolę w przewodzeniu nominalnemu chrześcijaństwu czy w oddziaływaniu na świat. Prawdziwy Kościół Boży jest poza i ponad systemem papieskim, tak samo z innymi strukturami rozbitego chrześcijaństwa. Jan 8:32 Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi. Obj 18:2 I zawołał potężnie głosem wielkim, mówiąc: Upadł, upadł Babilon on wielki ... Obj 18:4 I słyszałem inszy głos z nieba mówiący: Wynijdźcie z niego, ludu mój! abyście nie byli uczestnikami grzechów jego, a iżbyście nie wzięli z plag jego. Obj 22:7 Oto przychodzę rychło: Błogosławiony, który zachowuje słowa proroctwa księgi tej.
Żywią i bronią !
--------------------- Z najgłębszym przekonaniem popieram obecne protesty rolników przeciw wykupywaniu polskiej ziemi przez obcych oraz przeciwko niszczeniu rolnictwa przez rządzących. Protestujący dają w ten sposób wyraz patriotycznej postawie i dzielnie walczą o swoje sprawy, a pośrednio o nas wszystkich. Jeśli bowiem upadnie produkcja żywności z pewnością nastąpi klęska głodu całego narodu. Rolnictwo jest najważniejsze, można się obejść bez wielu rzeczy ale bez żywności nie przeżyjemy. Z przykrością słyszę pojawiające się w mediach głosy niezadowolonych z protestów rolników, przede wszystkim kierowców stojących na zablokowanych drogach. Ludzie ci mają bardzo ciasne horyzonty myślowe, brak zdolności do zrozumienia sytuacji, widzą tylko swoje małe bieżące sprawy i nic więcej. Na szczęście są też wyrazy poparcia od świadomych obywateli. Nie da się przeprowadzić protestu bez jakichś uciążliwości, tak musi być, bo to nie jest bezpośrednie oddziaływanie na rząd, ale na społeczeństwo i przez nie na władzę. Likwidatorzy Polski nie liczą się z ludźmi więc potrzeba dużej siły nacisku aby cośkolwiek osiągnąć.
niedziela, 10 marca 2013
Upadek demokracji
Przywykliśmy do poglądu że demokracja jest najlepszym i w istocie jedynym słusznym systemem politycznym. Poprawność polityczna nie dopuszcza kwestionowania tej rzekomej prawdy. No to ja zakwestionuję. Mniej istotne nawet że wszędzie na świecie demokracja przeżywa problem autentyczności, jest łagodnie mówiąc niezupełnie prawdziwa. Przecież nie można żądać ideału. Istota sprawy tkwi w lokalizacji demokracji, jacy ludzie mają w niej aktywnie uczestniczyć. Społeczeństwo na wysokim poziomie duchowym i kulturalnym może świetnie korzystać z demokracji bo prawidłowo ukształtowane jednostki będą dokonywały właściwych wyborów. Natomiast ludzie zepsuci, źli, albo tylko nie dość dobrze wychowani narobią wiele szkód gdy swoją małość zastosują do mechanizmów demokratycznych. Coś takiego dzieje się właśnie w naszym kraju. Próba zmiany rządu Polski, dnia 08.03.2013, została udaremniona przez jakoby demokratycznie wybrany Sejm. To gremium potwierdziło stopniową likwidację państwa i zatrzymało naród w dalszej kryzysowej stagnacji. A więc ów sejm nie służy Polsce tylko obcym interesom no i oczywiście grupie która dorwała się do koryta. Ale jednak ktoś tych posłów wybrał, kto to był widzimy po skutkach. Wniosek jest prosty: W obecnym czasie społeczeństwo polskie nie dojrzało do demokracji, pomimo że prawdziwej demokracji i tak nie ma, jest tylko nędzna podróbka. Warto dobrze zapamiętać wyniki głosowania o którym pisałem, są dostępne pod adresem: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=35&NrGlosowania=14 , aby właściwie ocenić poszczególnych posłów i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.
czwartek, 7 marca 2013
Śmierć w górach
Wczoraj w Himalajach zaginęli, najprawdopodobniej zginęli, dwaj polscy wspinacze wysokogórscy. Stało się to krótko po pionierskim zdobyciu przez nich w strasznych warunkach zimowych ośmiotysięcznika Broad Peak. Czy ofiara ich życia miała sens? Góry są piękne ale należy się z nimi właściwie obchodzić. Śmiertelność i obrażenia są bardzo częste wśród taterników, alpinistów czy himalaistów. Narażanie życia nie ma w tym przypadku najmniejszego sensu. Należy chodzić po bezpiecznych partiach gór a groźne szczyty oglądać przez lornetkę. W zeszłym roku zetknąłem się z przypadkiem pewnego małżeństwa: mąż zginął w czasie wyprawy w góry a wdowa po nim jakby nic się nie stało, dalej udzielała się w środowisku alpinistów udzielając mu swego wsparcia. Napisałem więc do niej list: "Szanowna Pani! Pozwoliłem sobie napisać do Pani w ważnej sprawie, jestem Adam Korniak z Sopotu. Jakiś czas temu, całkowicie przypadkowo, usłyszałem Pani radiowe wystąpienie, następnie przeczytałem w internecie na kilku stronach o wszystkim co się Państwu przydarzyło. Wstrząsająca historia która nie ma końca. Nie jestem w żaden sposób związany z problematyką górską ale często napotykam doniesienia medialne o kolejnych tragediach w czasie wspinaczek. Wydaje się że ludzie zatracili instynkt samozachowawczy i zdroworozsądkową miarę na co można sobie pozwolić. Na świecie istnieją obszary nie przeznaczone dla człowieka, śmiertelnie niebezpieczne, z niezwykle wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia najgorszych wypadków. A ludzie idą, wciąż idą w niedostępne partie gór, po odmrożenia, kalectwo i śmierć. Czy jest w tym jakiś sens? Niewątpliwe piękno gór, romantyka, wyzwanie natury, chęć sprawdzenia samego siebie i odniesienia zwycięstwa, nawet razem wzięte nie mogą stanowić uzasadnienia dla poświęcenia życia. Proszę mi wybaczyć ostrość oceny ale uważam że wspinaczka wysokogórska jest nieuświadomioną próbą samobójczą. I oczywiście całkiem niepotrzebną. Jeżeli zrozumie się problem, kolejnym krokiem powinna być próba pomocy tym nieszczęsnym pasjonatom wspinania, tak aby odwieść ich od wkładania głowy pod topór. Dlaczego uznaje się za słuszne leczenie chorych na depresję, zagrożonych samobójstwem, a pozostawia się bez opieki ludzi którzy robią wszystko aby skręcić sobie kark? A jeszcze pokutuje w społeczeństwie pogląd że wspinaczka to szlachetny sport! Dobrze byłoby dotrzeć do ludzi z prostym przekazem że sport czy turystyka nie mogą zabijać. Przynajmniej niektórzy powstrzymaliby się od robienia głupstw i przez to ocaliliby swe życie. Ale dlaczego piszę Pani o tych trudnych i przykrych sprawach? Ponieważ z uwagi na Pani historię, jak również ze względu na posiadane kontakty ze środowiskiem taterników, alpinistów i himalaistów, otwiera się przed Panią misja życia - uratować tych którzy mogą być uratowani. Ja nie znam nikogo z tych kręgów a zatem nie miałbym szans powodzenia. Do tego aby kogoś przekonać dobrze być z przekonywanym w koleżeńskich stosunkach i w zbliżonym wieku. Pani to wszystko posiada. Jasne że temat trudny, łatwiej kogoś do czegoś zachęcać niż od tego odwodzić. Ale tu chodzi o ludzkie życie! Z wyrazami szacunku Adam Korniak" Odpowiedzi na mój list nie było.
czwartek, 28 lutego 2013
Brońmy złotówki !
W ostatnich dniach miała miejsce seria politycznych i propagandowo medialnych zdarzeń dotyczących planowanego przez likwidatorów Polski wprowadzenia u nas zamiast złotówki waluty euro. Usiłują wmówić nam że zgoda na to kolejne ograniczenie suwerenności wynika z referendum unijnego sprzed dziesięciu lat. Bezczelne kłamstwo! Sugerują że zmiana waluty jest koniecznością. Tylko w umysłach kosmopolitów. Dodają jednak że wejście do strefy euro miałoby się dokonać w nieokreślonej przyszłości, gdy będzie korzystny moment dla Polski. To mówiąc udają patriotów którymi niestety nie są. Albowiem Polska nie potrzebuje obcej waluty tak jak nie potrzebuje obcego państwa, godła, hymnu, flagi czy rządu. Każde odbieranie naszej własności i zastępowanie jej cudzą jest na rękę okupantom ze szkodą dla Polski. A ich łaskawe odraczanie wejścia do eurozony można łatwo wytłumaczyć. Oni tam, na Zachodzie, mają obecnie tyle problemów z kryzysem w każdej dziedzinie że dołączenie Polski do strefy euro pogłębiłoby tylko trudności i chaos. Dlatego agenci otrzymali instrukcje aby się nie spieszyć. Wszyscy uczciwi Polacy powinni zrozumieć że obrona własnej tożsamości dotyczy także kwestii walutowej i nie pozwolić na zmianę w przyszłości.
niedziela, 24 lutego 2013
Wolność dla B. Manninga !
Wczoraj minęło 1000 dni męczeństwa bohaterskiego Bradleya Manninga, młodego amerykańskiego żołnierza, który został przez władze USA uwięziony i oskarżony o ujawnienie tajnych dokumentów, grozi mu dożywocie. Manning uczynił to gdy poznał prawdę o wojnie w Iraku i o mordowaniu tam niewinnych ludzi. Wydał go podobno znajomy haker. Amerykanie chcą zastraszyć ewentualnych naśladowców i dlatego stosują wobec Manninga cały system represji, co jest łatwe wobec człowieka odizolowanego od świata w wojskowym więzieniu gdzie przebywa bez wyroku już prawie trzy lata. W Stanach i w wielu krajach świata toczy się wielka społeczna batalia o uratowanie tego bojownika o prawdę i lepszy świat. On postąpił bardzo dobrze stając po stronie krzywdzonych i sprzeciwiając się systemowi. Życzę mu powrotu na wolność do szczęśliwego życia. Po kliknięciu w prawy obraz można przeczytać szczegóły.
czwartek, 21 lutego 2013
Wezwali obcych !
Rządzący likwidatorzy Polski postanowili zagwarantować sobie bratnią pomoc gdyby rzeczy zaczęły iść nie po ich myśli bo wiedzą na co zasłużyli. Obcy funkcjonariusze, umundurowani i uzbrojeni, mają uzyskać prawo do prowadzenia działań na terenie naszego kraju, co jest kolejnym przekreśleniem suwerenności i naruszeniem podstawowych praw narodowych. Haniebny projekt nowej ustawy znajduje się na stronie Sejmu, druk nr 1066, pod adresem: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/druk.xsp?documentId=5FA767215E79AE82C1257B0300317679 . Zaś na stronie: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/biuletyny.xsp znajduje się pełny zapis dyskusji na posiedzeniu Komisji Spraw Wewnętrznych Sejmu w tej sprawie, dnia 07.02.2013 (druk nr 1066), warto się z nią zapoznać. Polacy, nie dajmy się okupantom!
wtorek, 19 lutego 2013
Kłamstwa i oszczerstwa
Kryzys ekonomiczny zaostrza się coraz bardziej. Nic dziwnego bo gospodarka której celem jest tylko zysk pieniężny nie może dobrze funkcjonować i służyć ludziom. W ostatnich dniach reżim zainicjował poprzez swoje media kampanię propagandową skierowaną na podburzenie społeczeństwa przeciw bezrobotnym. W Polskim Radiu określono to wręcz że rząd idzie na wojnę z bezrobotnymi. Zarzuca się im że nie chcą pracować i dlatego nie szukają pracy. Planuje się szereg posunięć aby wiele osób straciło status zarejestrowanych bezrobotnych i prawo do podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego, a najlepiej żeby sami zrezygnowali gdy będą szykanowani. To jest metoda na oszczędności kosztem najbiedniejszych, chociaż większość bezrobotnych nie otrzymuje i tak żadnych pieniędzy od władz, metoda na rzekomy sukces bo zmniejszy się fikcyjnie bezrobocie, no i będzie się można pozbyć części obywateli, odrzuconych za to że nie pasują do złego systemu. To wszystko jest typową podłością bogatych wobec biednych i nie jest bez związku z unią europejską. Wy nie możecie zarzucać ludziom że nie chcą pracować, co jest zwykłym kłamstwem, ponieważ wasz system kapitalistyczny skazał ich na wieczne bezrobocie, a w konsekwencji na śmierć. Zniszczyliście przemysł i rolnictwo, wiadomo dlaczego. 2,3 mln osób zarejestrowało się do tej pory w urzędach pracy, które nie mają im niczego do zaoferowania. Od 2 do 3 mln zostało zmuszonych do emigracji za chlebem, część z nich pewnie już nie wróci. 1 mln bezrobotnych rolników nie może się nawet zarejestrować bo mają działki powyżej 1 hektara. Te liczby wciąż rosną. Stan klęski ale nie żywiołowej. Przypomina się głód, wywołany sztucznie na Ukrainie przez bolszewików. Poszukiwanie pracy jest nieskuteczne bo ilość realnych ofert jest wielokrotnie mniejsza od liczby poszukujących. Do tego dochodzi dyskryminacja osób starszych, młodzieży i kobiet. Wiedzą to nawet dzieci w piaskownicy. Nie wiedzą ci którzy nie chcą wiedzieć bo mają w tym interes.
piątek, 15 lutego 2013
Gwiazda spada !
Dzisiejszy upadek dużego meteorytu, a może nawet małej planetoidy, który spowodował zniszczenia na znacznym obszarze Rosji, na szczęście bez ofiar śmiertelnych, skłania do refleksji. Dla niewierzących to tylko kosmiczne zdarzenie losowe zgodne z prawami natury. Wierzący kojarzą natomiast obserwowane wydarzenia z tekstami biblijnymi, z których wiele stanowi proroctwa opisujące literalnie bądź symbolicznie znaki czasu. Oto wersety z występującym spadaniem gwiazd przy zakończeniu obecnego systemu rzeczy. Mat 24:27 Albowiem jako błyskawica wychodzi od wschodu słońca i ukazuje się aż na zachód, tak będzie i przyjście Syna człowieczego.
Mat 24:28 Bo gdziekolwiek będzie ścierw, tam się zgromadzą i orły.
Mat 24:29 A zaraz po utrapieniu onych dni słońce się zaćmi, a księżyc nie da jasności swojej, i gwiazdy będą padać z nieba, i mocy niebieskie poruszą się. Obj 6:12 I widziałem, gdy otworzył szóstą pieczęć, a oto stało się wielkie trzęsienie ziemi, a słońce sczerniało jako wór włosiany i księżyc wszystek stał się jako krew;
Obj 6:13 A gwiazdy niebieskie padały na ziemię, tak jako drzewo figowe zrzuca z siebie figi swoje niedostałe, gdy od wiatru wielkiego bywa zachwiane.
Obj 6:14 A niebo ustąpiło jako księgi zwinione, a wszelka góra i wyspy z miejsca się swego poruszyły;
Obj 6:15 A królowie ziemi i książęta, i bogacze, i hetmani, i mocarze, i każdy niewolnik, i każdy wolny pokryli się w jaskinie i w skały gór,
Obj 6:16 I rzekli górom i skałom: Upadnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na stolicy i przed gniewem tego Baranka;
Obj 6:17 Albowiem przyszedł dzień on wielki gniewu jego, i któż się ostać może? Obj 8:8 Potem zatrąbił wtóry Anioł, a jakoby góra wielka ogniem pałająca wrzucona jest w morze i obrócona jest w krew trzecia część morza.
Obj 8:9 I pozdychała w morzu trzecia część rzeczy stworzonych, które miały duszę i trzecia część okrętów zginęła.
Obj 8:10 I zatrąbił trzeci Anioł i spadła z nieba gwiazda wielka, gorejąca jako pochodnia, i upadła na trzecią część rzek i na źródła wód.
Obj 8:11 A imię onej gwiazdy zowią piołunem; i obróciła się trzecia część wód w piołun, a wiele ludzi pomarło od onych wód, bo się stały gorzkie. Obj 9:1 I zatrąbił piąty Anioł i widziałem, że gwiazda spadła z nieba na ziemię, a dano jej klucz studni przepaści.
Obj 9:2 I otworzyła studnię przepaści; i wystąpił dym z onej studni, jakoby dym pieca wielkiego, i zaćmiło się słońce i powietrze od dymu onej studni. Obj 12:3 I ukazał się drugi cud na niebie, a oto smok wielki rydzy, mając siedm głów i rogów dziesięć, a na głowach jego siedm koron;
Obj 12:4 A ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię; a smok on stanął przed niewiastą, która miała porodzić, aby skoro by porodziła, pożarł dziecię jej.
wtorek, 12 lutego 2013
Zmiana w Watykanie
Zapowiedź rezygnacji obecnego papieża budzi zrozumiałe poruszenie. Czegoś takiego nie było od prawie sześciuset lat. Nie wiemy jednak czy podawane tradycyjnie w takiej sytuacji przyczyny zdrowotne są całą prawdą, a nie półprawdą i przykryciem innych spraw. Walka o władzę nie omija i tego miejsca, a może właśnie toczy się tam ze szczególną intensywnością. Papież mógł być zmuszony w jakiś sposób do abdykacji. Trudno zapomnieć o niewyjaśnionym losie jego poprzednika Jana Pawła I, planował podobno wielkie zmiany w Kościele ale szybko nadeszła niespodziewana śmierć. Może jednak nie ma obecnie żadnej sensacji, a tylko cierpienie 86-letniego człowieka który ma prawo odpocząć. Najważniejsze jest jednak że nie widać obecnie aby jakakolwiek zmiana na stanowisku papieskim mogła naprawić Kościół i uwolnić go od niebiblijnych tradycji, których wielka masa nagromadziła się w ciągu tysiącleci. Bez oczyszczenia doktryny nie ma mowy o ratunku nawet dla samego Kościoła a co dopiero dla ludzkości i świata.
Potrzebny nam nowy rząd !
W związku z katastrofalną sytuacją Polski nie ma innego wyjścia jak domagać się zmiany rządu. Postępujący upadek kraju, jego zniewolenie wobec unii, która pozbawia nas stopniowo niepodległości i dyktuje swoje warunki jak mamy żyć. Śmieszne opieranie planów gospodarczych o jałmużnę z Zachodu, po tym jak doprowadzono do upadku wiele polskich firm. W konsekwencji coraz ostrzejsza plaga bezrobocia. Wyprzedawanie polskiej ziemi obcym, przeciwko czemu słusznie protestują rolnicy. Brak perspektyw, warunków do życia dla młodych i dla starych. Depresja i demoralizacja społeczeństwa pozbawianego stopniowo prawidłowo działających instytucji publicznych jak szkolnictwo, służba zdrowia czy wymiar sprawiedliwości. Wszystko to dzieje się bez jakiejś klęski zewnętrznej na którą nie mielibyśmy wpływu. To jest dobrze zaplanowana akcja zmierzająca do fatalnego końca. Dlatego też każda inicjatywa mająca odwrócić klęskę zasługuje na poparcie. Proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość rząd profesora Glińskiego jest ruchem w dobrym kierunku. Chociaż wiadomo że takie działanie wewnątrz systemu nie przejdzie bo ten system jest niereformowalny. Jednak od czegoś trzeba zacząć. A potem, gdy wybrańcy narodu nam odmówią, organizować się we własnym zakresie.
wtorek, 22 stycznia 2013
150 rocznica Powstania Styczniowego
Wspominamy dziś wielki wysiłek narodu sprzed półtora wieku podjęty dla wyzwolenia Polski. Żadne wzniosłe słowa nie oddadzą gorliwości, bohaterstwa i cierpień. Możemy tylko pamiętać powstańcze dzieło, odczuwając wdzięczność dla tych ludzi bo oni ginęli także za nas. Słuszne jest twierdzenie że bez Powstania Styczniowego nie byłoby odzyskanej niepodległości w roku 1918. Organizacja powstańcza była także wzorem dla podziemia w czasie II wojny światowej. Musimy również przeciwstawiać się masie dzisiejszych zdrajców, z których jedni ośmielają się jawnie krytykować Powstanie, a drudzy udają że je czczą ale robią to bardzo kłamliwie i we własnym interesie. Oni wszyscy boją się że naród pamięta i chociaż śpi to może się kiedyś obudzić. Ostatnim naszym zadaniem jest przechowanie w sercach powstańczej pamięci aby zrobić z niej dobry użytek we właściwym czasie.
niedziela, 20 stycznia 2013
2013
I tak znaleźliśmy się w nowym, 2013 roku, co pomimo ogromu problemów ze wszystkich stron napełnia serce radością. Jest w tym również zawarta satysfakcja z zakończenia poprzedniego okresu trosk. Nasz świat gnije coraz bardziej a zdegenerowany system rzeczy stacza się w coraz głębszą przepaść. Obserwujemy nasilenie się walki pomiędzy dobrem i złem w każdej dziedzinie życia. Szczególnie jest to widoczne w sferze religii i moralności. Pozbawianie całych narodów wolności, bądź przez brutalną interwencję wojskową albo podstępnie, z fałszywą przyjaźnią, na raty. Ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny wywołany wyłącznie przez niesprawiedliwość i złą organizację społeczeństw którym nie umożliwia się zaspokojenia swych podstawowych potrzeb. Ostatnio prawie za każdym wyjściem do miasta jestem zaczepiany przez żebrzących. Ale to wszystko nie dziwi w tym momencie historii, tak musi być aż nastąpi koniec. Z drugiej strony są powody do radości, na przekór wszelkim trudnościom. Ponieważ im gorzej tym bliższy jest koniec zła które musi się wypalić i zakończyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





