sobota, 28 stycznia 2012

Ważna decyzja Francji


23 stycznia 2012 roku Senat Francji przyjął ustawę o karaniu za publiczne negowanie ludobójstwa Ormian dokonanego przez Turków w czasie I wojny światowej. To ważne wydarzenie oznacza potępienie strasznej zbrodni, wymordowano wówczas w okrutny sposób ponad 1,5 mln ludzi, i jest przeciwstawieniem się zakłamaniu Turcji, która po dziś dzień stara się aby świat zapomniał i nie uznaje swej winy. Decyzja władz francuskich odnosi się też pośrednio do wszelkich podobnych spraw z przeszłości czy przyszłości i może oddziaływać na potencjalnych sprawców. Dlatego wyrażam głębokie uznanie dla Francji za jej piękny gest. Fotografia przedstawia szczątki Ormian spalonych żywcem w jednej z wiosek w 1915 roku.

piątek, 27 stycznia 2012

Wojciech Cejrowski o ACTA

Na temat ACTA myślę tak: ZAGROŻENIE.
Należy zwalczać ten akt prawny, należy zwalczać władze, które chcą ACTA wprowadzać.
Zwalczać… mało powiedziane! Władze, które wpadają na takie pomysły są niebezpieczne i należy je obalić, bo nawet jeśli dziś powstrzyma się ACTA, to jutro oni wymyślą coś następnego.
Już teraz pełno jest kamer w miastach, pełno śledzenia obywatela w internecie, w sklepie, w zbliżeniowej karcie kredytowej, w komórce, w odciskach palców na granicy, w skanerach całego ciała przed wejściem do samolotu, w tych numerach pesel i NIP, które nam nadają, w kolczykowaniu każdej krowy na Twoim polu, w numerowaniu jajek w sklepie, znacznikowaniu każdego telewizora i komputera w fabryce, w montowanych na stale GPSach, które śledzą ruchy Twojego auta zawsze, chcesz, czy nie, w czytnikach do oka, które mają zastępować klucze do drzwi, w identyfikatorach głosu, które mają być „ułatwieniem dla Ciebie”, do obsługi „wyłącznie Twojego sprzętu”… Tęczówka, siatkówka, fale mózgowe, odciski palców, pomiary izometryczne głowy, kod kreskowy przypisany do obywatela… ZAGROŻENIE.
A zatem władzę, która wprowadza ACTA należy obalić. Dla własnego bezpieczeństwa.
A piractwo w sieci?
Z piractwem się nie wygrywa zakazami – z piractwem należy walczyć poprzez wyprzedzanie piratów na zakrętach.
Steve Jobs – ten od firmy Apple – wyprzedził piratów, gdy zaczął sprzedawać legalnie piosenki po 99 centów za sztukę. Skończyło się nielegalne kopiowanie , bo większość ludzi woli za dolara kupić sobie porządny plik z piosenką, okładką, opisem, niż niepewny od pirata za… no właśnie – za ile piratowi się opłaca, w sytuacji, gdy legalnie można kupić za 99 centów?
W podobny sposób należy zwalczać piractwo we wszystkich miejscach – to znaczy, należy legalny towar oferować tanio w dobrej jakości.
Pirackiej płyty DVD w USA się już nie kupi.
Dlaczego?
Bo nie ma klientów. Nie ma chętnych na pirackie kopie.
A nie ma dlatego, że można sobie za 9 dolarów miesięcznie wykupić usługę NETFLIX, podłączyć internet do telewizora i oglądać wszystkie filmy świata w ramach tych 9 dolarów miesięcznie. Wykupiłem. Jestem w Polsce – działa, jestem w Meksyku – działa, a teraz jestem w USA na prerii, i też działa – odpalam laptopa, podłączam kabelek do telewizora i oglądam na co mi akurat przyjdzie chęć. Stare programy telewizyjne, stare filmy czarno-białe, najnowsze filmy z kina, wczorajszy mecz futbolowy… co tylko mi się podoba.
ACTA wprowadzane dzisiaj jest potrzebne wyłącznie władzy.
Dziesięć lat temu jakoś się za to nie brali, a wtedy piractwo było problemem prawdziwym. Dzisiaj już nie jest.
I przypomnę Państwu kto to pisze: facet, który żyje ze sprzedaży dzieł w rozumieniu prawa autorskiego, czyli facet, którego wkurza, gdy jest okradany przez internetowych piratów. Okradają mnie i denerwują codziennie. Wywieszają nielegalne wersje moich książek, audycji radiowych, moich programów telewizyjnych, potem kasują za to pieniądze, ale ze mną się nie dzielą – ZŁODZIEJE wartości intelektualnej. Ja z obrotu prawami do moich utworów utrzymuję rodzinę i kilkunastu pracowników, z których większość ma swoje rodziny i dzieci… A zatem pisze to wszystko facet, którego osobiście dotyka problem piractwa w internecie.
I z tej mojej pozycji, osoby okradanej, poszkodowanej, piszę, że ACTA jest zagrożeniem większym dla mnie osobiście, niż wszyscy ci piraci. Bo ACTA to ograniczenie wolności osobistej, swobód obywatelskich, to wpieprzenie się władzy w przestrzeń, gdzie władzy być nie powinno.
A ponieważ władza raczej nie zrezygnuje sama, to trzeba jej pomóc – OBALIĆ.
Nawet lewacy zaczynają się orientować, że Tuski to zagrożenie. Nawet lewacy zaczynają się orientować, że wrogiem nie jesteśmy my katole, narodowcy, homofoby, tylko władza. Z lewakiem mogę żyć na jednym osiedlu; nie lubię go, nie cenię jego poglądów ani stylu życia i tu się kończy konflikt. Wojna między nami zaczyna się dopiero wtedy, gdy ponad nami pojawia się władza. To władza napuszcza ludzi na siebie. To władza jest inżynierem konfliktów. To władza wydaje zezwolenia na dwie manify na tej samej ulicy o tej samej porze. To władza jednym wydaje licencję na nadawanie, a innym nie daje. To władza ustawia starych ludzi w kolejkach do aptek. To władza zabrania Ci zatrudniać tanią ukraińską sprzątaczkę. To władza każe Ci zapłacić cło za komputer, który chcesz sobie sprowadzić z USA. To władza za twoje pieniądze zamawia autostradę u Chińczyków, ale jednocześnie ta sama władza nigdy w życiu nie kupiłaby swojej własnej córce chińskiego samochodu, ani chińskiej liny alpinistycznej, ani niczego, od czego zależy bezpieczeństwo i zdrowie. To władza produkuje dziesiątki tysięcy magistrów i zapewnia im zero miejsc pracy. To władza obiecuje Ci konkretne rzeczy w exposee premiera, a potem nigdy nie rozlicza się z ich wykonania.
Obudziłeś się lewaku, lemingu, czy kim tam chcesz być?
Widzisz już, gdzie jest Twój wróg?
To nie ja, nie Jarosław, nie Dyrektor – my mamy po prostu radykalnie odmienne poglądy w większości spraw. A wrogiem Twoim, moim, naszym jest ta władza.
I nawet nie proszę Cię byś mi ją pomógł obalić – po prostu obalaj ją sam ze swojej strony, a ja z mojej.
Będę wdzięczny, jeśli ktoś popchnie tę władzę w tym samym czasie, gdy ja popycham.
Zacznie się kiwać, raz w lewo, raz w prawo i w końcu runie w cholerę.
wc

czwartek, 26 stycznia 2012

Trójmiasto zaprotestowało przeciwko ACTA

Wczoraj odbyła się nasza trójmiejska manifestacja przeciwko szykowanemu przez polityków atakowi na internet, jak również przeciw wszelkiemu innemu złu związanemu z umową ACTA. Ponieważ kolaborujące z PO władze Gdańska i Sopotu nie zgodziły się na legalny protest, skorzystaliśmy z uprzejmości prezydenta Gdyni doktora Szczurka który jest prawdziwym samorządowcem. Zgromadzony koło Urzędu Miejskiego tłum oceniono na dwa tysiące. Było reprezentowane pełne spektrum orientacji politycznych i światopoglądowych, od ONR, poprzez środowisko "Gazety Polskiej", organizacje kibicowskie, aż po ruch Palikota. Tak to ludzi, którzy w innej sytuacji nie chcieliby ze sobą przebywać, połączył wspólny wróg. W gorącej, żywiołowej atmosferze młodzież wykrzyczała co myśli o rządzących i ich polityce. Następnie odbył się przemarsz głównymi ulicami Gdyni skąd udano się pieszo do Sopotu, pod dom naszego ciemiężyciela. I tam protestujący zdecydowanie wyrazili swój stosunek do Tuska i jego rządu, który streszczał się w jednym słowie: "Dymisja!!!". Cała akcja była bardzo udana i skonsolidowała przeciwników reżimu. Zachowanie policji poprawne, pewnie po cichu sympatyzowali z protestem. -------------- Autorami filmów są kolejno internauci: raptyk i sopotrules.

wtorek, 24 stycznia 2012

Łapy precz od naszego internetu !





Precz z planami polityków którzy pod pozorem ochrony własności intelektualnej zamierzają cenzurować internet i śledzić internautów. Nie wierzę że chodzi im o prawa twórców, które powinny być chronione, jednak tak aby nie naruszało to wolności słowa. Nie poinformowano nas o wszystkich szczegółach proponowanej umowy międzynarodowej ACTA, nie zapytano o zdanie, świadomie nas zignorowano. Umowa pod dyktando Żachodu i unii, służalczo zaakceptowana przez reżim. Gdy internet powstawał władcy tego świata nie podejrzewali jak wielką odegra rolę dla całej ludzkości. Dziś chcą go ograniczyć, odebrać ludziom resztę wolności jaka im jeszcze pozostała i upodobnić ich życie do zwierząt w zoo. Musimy się przed tym bronić jak tylko się da. Na środę, 25 stycznia, planowano w Trójmieście trzy demonstracje, po jednej w każdym z miast. Niestety, władze Gdańska i Sopotu odmówiły legalizacji. W Sopocie internauci chcą się zebrać w środę wieczorem przed domem Donalda Tuska. Jedyna legalna akcja ma się odbyć w Gdyni, u zbiegu Świętojańskiej i Piłsudskiego, o godzinie 18. Życzę wszystkim uczestnikom powodzenia!

sobota, 21 stycznia 2012

Znak dla świata

Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada. (1 Tes.5,3) Czyż nie stanie się podobnie z całą naszą "wspaniałą" cywilizacją która myśli o luksusie i rozrywkach a nie dba o podstawowe realia?

niedziela, 15 stycznia 2012

Niech żyją Węgry !

Ten wspaniały kraj, który dane mi było kiedyś podziwiać, budzi się do wolności i niezależności. Oczywiście jest to długi proces społeczny przezwyciężania własnej słabości, szkodliwych działań wrogów wewnętrznych i brutalnych nacisków z zagranicy. Wszystko w czasie kryzysu gospodarczego który ogranicza możliwości zmian. Mimo to Węgrzy są na dobrej drodze do wyzwolenia jeśli tylko nie zabraknie im siły ducha. Już teraz mogą być dla nas wzorem pod wieloma względami. Życzę im sukcesu, niepodległości i normalności.

czwartek, 12 stycznia 2012

Niesprawiedliwy wyrok

Wydany dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie wyrok w sprawie stanu wojennego jest ochłapem rzuconym przez władze społeczeństwu w celu stworzenia złudzenia że sprawiedliwości stało się zadość, a być może i z tą intencją aby podzielić środowisko patriotyczne. Wprawdzie bardzo symbolicznie osądzono stan wojenny a jego twórców nazwano zbrojną organizacją przestępczą, to dobrze, ale nie poszły za tym żadne konkretne kary. Jednego Kiszczaka skazano w zawieszeniu "na okres próby", Jaruzela nie sądzą bo chorego podobno nie można sądzić, Kanię uniewinniono choć nie odpowiada to prawdzie, tak samo z Kemparą z powodu przedawnienia (!), inni już zmarli czyli uciekli albo żyją przez nikogo nie niepokojeni. Wyrok Kiszczaka oznacza że jeśli w okresie najbliższych kilku lat nie popełni podobnego przestępstwa (!) to zbrodnia stanu wojennego będzie mu darowana. Pozostali wykręcą się sianem bo obiecano im to w Magdalence. Wyrok jest nielogiczny, bo jak można mówić o przedawnieniu zarzutów związanych ze stanem wojennym, nie chodzi o ich paragrafy ale o podstawową sprawiedliwość, a gdyby nawet było można to po co ten proces i fikcyjna kara? Kulminacją bezprawia było skazanie protestującego Adama Słomki na 14 dni aresztu. Orzekała sędzia Ewa Jeton.

piątek, 6 stycznia 2012

Święto Trzech Króli

Nowe chociaż stare święto które wywołało spór co do zasadności jego przywrócenia. Prawdziwi katolicy są za bo to ich święto. Kapitaliści protestują bo wolny od pracy dzień zmniejsza im zyski wypracowane przez współczesnych niewolników. Podobnie mają za złe liberalni nuworysze wierzący w nową cywilizację. A ludzie wolni od wszelkich złudzeń i ciemnych układów cieszą się z dodatkowego odpoczynku. I to jest właściwa postawa, tak trzymać! Ja nie wierzę że to święto zwiększy klerykalizację społeczeństwa, jego uzależnienie od Kościoła. Raczej nie wywoła w tej dziedzinie żadnych zmian, każdy pozostanie przy swoim. Natomiast wolny od pracy czas może być korzystnie wykorzystany na rozwój duchowy zgodny ze stanem świadomości człowieka albo na zwykły odpoczynek. Trzeba zrozumieć że praca i ekonomia nie są celem, ale środkiem do celu jakim jest pełne i szczęśliwe życie. Praca jest dla człowieka a nie odwrotnie. Można więc obchodzić różne święta, niezależnie od tego jak bliska lub daleka jest nam ich istota, i cieszyć się nimi bez poczucia winy z powodu niedopełnienia jakichś obowiązków. A zresztą świąt jest i tak niewiele a wysiłków i zgryzot aż nadto. Cieszmy się więc wykorzystując każdą okazję dopóki to jest możliwe.

niedziela, 1 stycznia 2012

Serdeczne życzenia !

Wszystkim dobrym Czytelnikom tego bloga życzę zdrowia, wszelkiej pomyślności i spełnienia marzeń w rozpoczynającym się nowym roku 2012.