sobota, 29 października 2011

Zapomniana rocznica



Dziś mija okrągłe 400 lat od wielkiego triumfu pierwszej Rzeczypospolitej, gdy po zwycięskiej dla nas bitwie pod Kłuszynem, co zawdzięczamy hetmanowi Stanisławowi Żółkiewskiemu, car moskiewski złożył hołd królowi Władysławowi IV. Wspaniałe zwycięstwo, o którym prawie nikt nie wie z powodu rozmyślnego przemilczania, tak kiedyś jak i dziś. Czy Polska mogła wykorzystać sytuację i trwale podporządkować sobie Rosję? Chyba jednak nie było to możliwe, z przyczyn demograficznych, geograficznych i ze względu na różnice kulturowe. Być może jednak osiągnięto by więcej gdyby wiedziano jaki wróg nam w przyszłości na wschodzie wyrośnie. Warto mieć dziś w pamięci świetność dawnej Polski bo to wzmacnia dumę narodową i pozwala lepiej przetrwać obecny podły czas.

sobota, 22 października 2011

Dwa marsze

Krakowski marsz ateistów i agnostyków wywołał sprzeczne komentarze. Jak ocenić to zdarzenie? To mogłoby być coś dobrego gdyby uczestnicy byli ludźmi niewierzącymi lecz wolnymi od patologii drążących tę część społeczeństwa. Od wszelkiego zła które jest jakoś powstrzymywane przez religie, od związków z SLD i Palikotem. Słowem, gdyby byli dobrze a nie źle zbuntowani. Tak jednak nie było, więc do tamtego marszu nie przyłączyłbym się. Wystarczy mi trzymanie się prawdy czyli rzeczywistości, bycie realistą, co skutkuje odrzuceniem fikcyjnych i niesprawdzalnych wierzeń. Jedenastego listopada odbędzie się w Warszawie marsz dla uczczenia rocznicy odzyskania niepodległości, organizowany przez środowisko narodowo-katolickie. Podobnie jak było rok temu, różne grupy obrzucają tę patriotyczną manifestację nieprawdziwymi zarzutami faszyzmu, rasizmu, nazizmu. Smutne że część młodzieży lewicującej i anarchistycznej daje się wciągnąć w atakowanie tego marszu kompletnie nie zważając na jego patriotyczne przesłanie. Można nie zgadzać się w pełni z endecją ale kiedy robi coś dobrego należy to uszanować. Zwłaszcza w czasie gdy wolność Polski jest stopniowo i systematycznie ograniczana, aż do zaplanowanej zupełnej utraty. Dlatego blokowanie tego przemarszu jest na rękę wrogom i ma jednoznacznie antypolski charakter.

poniedziałek, 17 października 2011

Oburzeni wszystkich krajów łączcie się !

Słuszny ogólnoświatowy protest przeciwko nieludzkiemu systemowi kapitalistycznemu. Problem w tym że gdy mieści się w granicach prawa jest mało skuteczny. A gdy dochodzi do radykalnych działań ma miejsce przemoc, rozlew krwi i są straty materialne. Oczywiście system chciałby żeby ludzie się wyszumieli, zmęczyli i aby wszystko zostało po staremu. Bezrobocie, kryzys za kryzysem, pogłębiające się i niczym nieuzasadnione nierówności bogactwa i biedy, złe gospodarowanie nastawione tylko na zysk a nie na zaspokojenie potrzeb człowieka, manipulowanie społeczeństwem i okłamywanie go, rażące naruszenie ludzkiej godności i doprowadzenie wielu osób do śmierci. Obecne wydarzenia to dopiero wstęp do prawdziwej rewolucji która powinna być bezkrwawa, ale tak pewnie nie będzie bo przeciwnik nie podda się bez walki. Na przykład w Polsce, tak ciężko dotkniętej kryzysem, społeczeństwo jeszcze nie dostrzegło możliwości protestu, zapewne nie wierzy w jego powodzenie, ale coś robić trzeba. Czekamy więc na rozwój wydarzeń ruszających z posad bryłę świata.

środa, 12 października 2011

I po wyborach

Jest źle. Coraz bardziej degradujące się społeczeństwo nie znalazło w sobie siły aby obronić kraj przed kontynuacją kryzysu politycznego, gospodarczego, a przede wszystkim moralnego. Lepsi kandydaci przegrywali często niezasłużenie. Splugawiono Sejm wpuszczając doń takich którzy nigdzie nie powinni być wpuszczeni, morderców dzieci, dewiantów, samo zło. Ci którzy na nich głosowali to motłoch bez podstaw moralnych. Zbuntowana młodzież którą skrzywdzono. Tak ich wychowano i to w coraz większym stopniu już po PRL-u. Nie jestem rasistą, ale co robią Murzyni w polskim parlamencie? Tak samo niestosowne jakby ktoś z Polski pojechał rządzić do Afryki. Wyraźnie brakuje w naszym kraju elit, w wystarczającej ilości aby powstała odpowiednia masa krytyczna, dla przejęcia władzy przez dobrych Polaków. I co będzie dalej? Albo długotrwała wyniszczająca stagnacja do następnych wyborów, może za cztery lata(!), albo dojdzie do jakichś nagłych, dramatycznych zdarzeń o nieprzewidywalnym finale. PiS z osiągniętym 30% poparciem może bardzo dobrze przetrwać i wykorzystać czas na reformy i oczyszczenie się z błędów. Ale dla Polski nadchodzi trudna pora choć jesteśmy zahartowani w przeżywaniu takich sytuacji.

Wybory 2011

Całą niedzielę, od nocy do nocy, spędziłem jako mąż zaufania w ramach akcji "Uczciwe wybory" przy jednej z sopockich komisji wyborczych. Od przygotowań przed otwarciem lokalu, poprzez głosowanie, moment ogłoszenia fatalnych wyników ogólnopolskich, po liczenie głosów i czynności końcowe. Miałem więc rzadką okazję ujrzeć wybory od środka z ich wyjątkowym splotem problemów politycznych i psychologicznych. Chociaż głosowanie jest tajne, w wielu przypadkach można się było zorientować jak ludzie głosują. Nie były to dobre sygnały. Czy jestem ze swej roli zadowolony? Niestety nie. Moim zadaniem było przeciwdziałanie ewentualnym błędom i fałszerstwom wyborczym. W obecnych warunkach jest to niewykonalne. System zadbał aby niezależni obserwatorzy nie psuli jego intryg. Przepisy Państwowej Komisji Wyborczej maksymalnie ograniczają prawa mężów zaufania, nie mają oni władzy umożliwiającej skuteczną kontrolę, nie mogą też liczyć głosów(!), tylko obserwują. Te przepisy, po prostu złe prawo, powinny być natychmiast zmienione gdy tylko powstanie właściwa władza. Obecnie przy złej woli osób kierujących komisją obwodową łatwo o konflikty i nadużycia. Nie mogę zatem stwierdzić że wszystko było w porządku. Z drugiej strony bez żadnej kontroli, nawet tak słabej, byłoby jeszcze gorzej. Mimo wszystko warto było głosować, w sytuacji w jakiej znalazł się nasz kraj nie ma innego wyboru.

sobota, 8 października 2011

Cisza wyborcza !

To taki trochę dziwny czas. Stan przed nie wiadomo czym. Czy coś może się zmienić po wyborach na lepsze? Nadzieja niewielka ale trzeba walczyć, o Polskę i o siebie. Walka jest nierówna, do wrogów Polski dołączyło wielu takich którzy mogli być nawet kiedyś wzorowymi opozycjonistami, stracili jednak ducha i dali się skorumpować. Zaakceptowali system bo nie chcą już żadnych zmian. Ci znani twórcy czy artyści powinni być mądrymi inteligentami, dali zaś pokaz wygodnictwa i niezrozumienia polskości. Widać jak dobrobyt, dostępny nielicznym, niszczy morale skuteczniej niż prześladowania. Chociaż znam jednego który będąc biedakiem i tak wierzy w system, żałosne samooszukiwanie się. Obecne wybory są chyba jednymi z ostatnich przeprowadzanych w tradycyjnej formie. Za kilka lat prawie całe głosowanie będzie się zapewne odbywało w internecie. Każdy otrzyma tajny PIN do jednorazowego wykorzystania w dniu wyborów. Pozostaną nieliczne komisje dla biedaków, potem i to zlikwidują. A walkę z oszustwami wyborczymi będą prowadzić małe zespoły wysoko kwalifikowanych informatyków. Czy tak będzie lepiej? Tylko wtedy gdy świadomość społeczna wzrośnie do tego stopnia że te nowinki techniczne nie będą mogły być użyte w celu zniewolenia ludzi.

wtorek, 4 października 2011

Biedny Sopot

Szedłem dziś do centrum Aleją Niepodległości. Piękna nazwa, nieprawdaż, ale ile w niej prawdy a ile fikcji w tych ciężkich czasach? W związku z ciągłymi zjazdami unijnych urzędników, a może i bez tej przyczyny, na wszystkich latarniach umieszczono obce i wrogie niebieskie flagi, upstrzone złotymi gwiazdkami. I tylko te flagi, bez polskich. Może to i lepiej że nasze znaki nie są hańbione takim towarzystwem. Ale to o czymś świadczy. Tak nie robili nawet komuniści, oni zawsze wywieszali flagi czerwone i biało-czerwone, w proporcji 1:1. A w ogóle to dlaczego nasze piękne miasto jest wykorzystywane do celów politycznych przez obecne władze? To taka zła tradycja, kiedyś był tu Hitler, przyjeżdżał Cyrankiewicz, niedawno przyjmowali Putina, parada zbrodniarzy. A teraz unijni biurokraci dyskutują, nie o lepszej współpracy międzynarodowej ale o tworzeniu nowego superpaństwa, mocarstwa które pożre stare państwa narodowe. I o tym co nam nowego narzucić, do czego zmusić a czego zakazać. Ja nie chcę aby takie rzeczy działy się w Sopocie, gdziekolwiek zresztą. A ludzie milczą bo jeszcze nie dojrzeli do spokojnego ale zdecydowanego NIE wobec wszelkich łajdactw. Oby ten czas wreszcie nadszedł, im szybciej tym lepiej!

Uczciwe wybory


Duża skala oczywistych fałszerstw i podejrzanych, niewyjaśnionych zjawisk w czasie ubiegłorocznych i wcześniejszych elekcji, spowodowała powstanie społecznej akcji ochrony wyborów pod nazwą "Uczciwe wybory". Każdy komu los Ojczyzny nie jest obojętny powinien rozważyć czy może się do tej akcji przyłączyć. Nie dla jakiejkolwiek partii, ale dla Polski, a przeciwko jej wrogom i oszustom. Pewne jest bowiem że wszelkie manipulacje wyborcze są niezwykle szkodliwe, przekładają się na dojście do władzy ludzi zdegenerowanych, nie mających kwalifikacji moralnych do rządzenia nawet w małej gminie. Łączy się to z faktem że wybory demokratyczne są zawsze niepewne bo zależą od świadomości wyborców. Ale takie ryzyko trzeba podjąć, nie ma innej możliwości, tak długo jak będzie istnieć jakaś władza. Dlatego zachęcam wszystkich do zapisywania się na stronie www.uczciwewybory.pl. Czasu pozostało niewiele, dołączenie jest możliwe aż do ostatniego dnia przed wyborami, nie warto jednak zwlekać.