poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Prawdziwa Polska uczciła swego Bohatera !





Po 65 latach od tragicznej ale i bohaterskiej śmierci, major a obecnie już pułkownik Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko" doczekał się dziejowej sprawiedliwości. Przywrócono mu godność w zbiorowej pamięci Polaków, odnaleziono jego ukryte szczątki, wczoraj miał miejsce uroczysty pogrzeb państwowy z najwyższymi honorami i ceremoniałem wojskowym. Cześć jego pamięci! 

środa, 20 kwietnia 2016

Bilans miesiąca

Ostatnio mniej piszę bo zmiany polityczne w kraju spowodowały poprawę sytuacji, czyli mniejszą konieczność krytyki. Jednak walka między dobrem i złem toczy się w Polsce i wokół niej z wielką intensywnością nadal, ponieważ licho nie śpi. Antypolskie postępowanie czynników politycznych na Zachodzie, oskarżanie nowych władz naszego kraju o różne wymyślone, rzekome naruszenia prawa, czyli wtrącanie się w nasze wewnętrzne sprawy, to smutne skutki błędu jakim było wstąpienie do unii. Co nie przeszkadza że w sytuacji przymusowej, gdy trzeba ratować jakieś dobro które może być bezpowrotnie utracone, tak dzieje się teraz w sprawie niszczycielskiej wycinki Puszczy Białowieskiej, można wykorzystać sytuację i zwrócić się do naszych okupantów o pomoc. Prawidłowo powinno być jednak inaczej, własne sprawy powinniśmy móc załatwiać sami u siebie. Po walce o Trybunał Konstytucyjny przyszła kolej na uzdrowienie sytuacji aborcyjnej. Ludzie dobrej woli, mający sumienie i choć odrobinę ludzkości i prawości, jednoczą się w walce o poskromienie postkomunistycznego prawa zezwalającego na mordowanie pod byle pretekstem dzieci poczętych, tak jakby nie były w stanie w jakim wszyscy się kiedyś znajdowaliśmy. Ale dla wszelkiej maści zwyrodnialców embrion czy płód ludzki to nie człowiek, więc zrobią z nim wszystko, realizując swój egoizm dosłownie po trupach. Ci odniosą cięższy sąd. Musimy rozwiązać problem zgodnie z zasadami sprawiedliwości, bez względu na przeciwności których jest bardzo wiele. Największym problemem jest tu jak zawsze stan świadomości społecznej przyzwalającej na zło, czyli głosy motłochu. W walce o życie trzeba więc współdziałać nawet z tymi z którymi poza tym nic nas nie łączy, albo jesteśmy przeciwnikami. Wyższa konieczność wymaga aby pominąć różnice. Mam nadzieję że Opatrzność da Polsce zwycięstwo w tej sprawie, a to mogłoby być błogosławieństwem promieniującym na wszystkie okoliczne narody i państwa. Czas końca w którym wypadło nam żyć nie zwalnia nas, jak się niektórym wydaje, z obowiązku walki o dobro.