czwartek, 28 kwietnia 2011

Wiec antynuklearny w Gdańsku

26 kwietnia, w 25 rocznicę katastrofy w Czarnobylu, obywatele którym nieobojętny jest los Polski i stan jej środowiska zebrali się na wiecu przed kinem "Krewetka", aby zaprotestować raz jeszcze przeciwko planom władz w sprawie budowy w naszym kraju elektrowni jądrowych. Były przemówienia, odczytano dramatyczną instrukcję postępowania w razie awarii nuklearnej, miał miejsce oddziaływujący na wyobraźnię happening. My chcemy żyć w spokoju a nie w stanie ciągłego zagrożenia awarią elektrowni którą chcą nam sprawić politycy. Nie zamierzamy ponosić ogromnych kosztów tej inwestycji i ciągnącego się w nieskończoność problemu z odpadami. Dlatego żądajmy rozwoju bezpiecznej energetyki i uświadamiajmy jedni drugich. Poniżej zdjęcia z tego wydarzenia wykonane przez Grzegorza Mehringa.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Patriotyczne uroczystości w Krakowie

W dniu wczorajszym odbyły się w Krakowie obchody pierwszej rocznicy pogrzebu pary prezydenckiej. Uczestnicy przemaszerowali ulicami miasta przypominając wszystkim o ciągle niewyjaśnionej oficjalnie sprawie smoleńskiej. Tak to w ogniu walki ścierają się głosy prawdy i jej przeciwników, na tle obojętnego tłumu który się jeszcze nie obudził.

sobota, 16 kwietnia 2011

Stop aborcji !

Obrońcy ludzkiego życia złożyli w Sejmie projekt ustawy zakazującej całkowicie aborcji. Pomimo wymaganych 100 tysięcy podpisów udało się ich zebrać ponad pół miliona. Ta świetna akcja musi cieszyć serce każdego normalnego i świadomego człowieka, całkowicie niezależnie od jego stosunku do kwestii wyznaniowych czy kościelnych. Powiem więcej, właśnie niewierzący powinni w pierwszej kolejności poprzeć obronę nienarodzonych. Przede wszystkim to już ludzie a nie tylko embriony czy zbiorowiska komórek. Żyjące i czujące istoty w stanie intensywnego rozwoju, fizycznego a nawet psychicznego. Przecież te najmniejsze dzieci to nasi bracia i siostry, one są w swym stanie idealnie czyste, nieskażone żadną fałszywą ideologią czy wiarą w rzeczy których nie można sprawdzić. I są tak bezbronne, a my niesiemy odpowiedzialność za ich los. Dlatego życzę gorąco organizatorom akcji powodzenia w przeforsowaniu ustawy, choć wiadomo że w tym Sejmie, przy obecnym składzie poselskim, byłby to prawdziwy cud.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Pierwsza rocznica katastrofy smoleńskiej


Minął rok i spełniły się najgorsze przewidywania. Wszystkie okoliczności wskazują że był to zamach rosyjski, w który mogli być nawet zaangażowani polscy zdrajcy. Powodem mogła być nienawiść polityczna Putina wobec prezydenta Kaczyńskiego za jego aktywność na Wschodzie, chęć likwidacji polskich patriotów, zastraszenie i ograniczenie Polski, danie przez to sygnału dla całego świata: "Jesteśmy groźni, a kogo zechcemy zabijemy." Wydaje się że nasi ludzie nie przewidzieli z jaką podstępną i dziką bezwzględnością mogą mieć do czynienia. Istnieje szereg hipotez na temat zastosowanej metody zamachu: wybuch ukrytych w samolocie materiałów wybuchowych, celowe błędne naprowadzenie we mgle która nagle pojawiła się wokół lotniska, a sztuczne wytworzenie mgły to dziś już nie bajka, atak na instalację elektroniczną samolotu, użycie bomby termobarycznej... Nikt skutecznie nie zbadał co się wydarzyło. Pewne są natomiast ogromne zaniedbania, zarówno w organizacji lotu przez stronę rządową jak i na lotnisku w Smoleńsku. Polskie władze lekką ręką oddały śledztwo samym Rosjanom, co oznacza że faktycznie śledztwa w ogóle nie było. Polskie formalne śledztwo to fikcja, chociażby z powodu braku materiału dowodowego który zatrzymali bądź zniszczyli Rosjanie. Dlatego twierdzenie prokuratury że przyczyna zdarzenia jest niewiadoma ale na pewno nie był to zamach, można uznać za politycznie sterowaną brednię. Nawet gdyby to był tylko wypadek, w co nie wierzę, to Rosjanie zachowują się tak jakby dokonali udanego zamachu z którego chcą czerpać polityczne korzyści. Bezczelnie zmienili polską tablicę upamiętniającą ofiary na miejscu katastrofy na swoją, przy czym ocenzurowali treść. A u nas, w kraju, nastąpiła w wyniku katastrofy smoleńskiej cała seria niekorzystnych zdarzeń w polityce, polegających na rozszerzeniu i umocnieniu kosmopolitycznych sił zła przy równoczesnym spychaniu uczciwych patriotów na boczny tor. Jednak doszło też do przebudzenia wielu dobrych ludzi gotowych do działania dla ojczyzny. Zwiększyła się więc polaryzacja społeczeństwa. Co zatem mamy zrobić w sytuacji tak wielkiego ataku na Polskę? Przede wszystkim nie załamywać się ale jednoczyć w oparciu o środowiska patriotyczne, które nie służą żadnemu obcemu mocarstwu. Jak mówiła śp. Anna Walentynowicz: "Musimy się na nowo policzyć." Kiedyś prawda o katastrofie smoleńskiej wyjdzie na jaw. Ale najważniejsze że kiedyś wrogie nam siły zewnętrzne i wewnętrzne upadną i Polska będzie znów wolna. Trzeba żyć z tą nadzieją.

piątek, 8 kwietnia 2011

Spis powszechny - Czego oni o nas jeszcze nie wiedzą ?

Takie spisy organizowano już w starożytności. Sama idea nie budzi zastrzeżeń: dla dobrego funkcjonowania zorganizowanego społeczeństwa potrzebna jest wiedza o jego stanie. Ale to teoria, praktyka różni się od niej ogromnie. Wartość spisu jest dokładnie taka jak wartość polityków którzy otrzymają jego wyniki. Jeśli politycy są dobrzy, służą Polsce i Polakom, to i spis jest dobry. Jeżeli jednak jest to zbieranina osób które dorwały się do koryta, niszczą kraj podporządkowując go obcym mocarstwom, siejąc bezprawie i krzywdząc ludzi, to wówczas spis jest zły bo staje się narzędziem w ręku złych ludzi. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć jak się rzeczy mają. Poza tym Polska nie jest już suwerenna więc zebrane informacje trafią do Brukseli. O różnych służbach nie ma tu nawet co mówić, jasna sprawa. Zastrzeżenia budzi też zakres zbieranych informacji, szczególnie tzw. kwestie wrażliwe. Pytanie ludzi o ich stosunek do religii to wkraczanie w prywatność i naruszenie zasady neutralności światopoglądowej państwa. Pytanie o tzw. związki nieformalne, czyli normalne związki mężczyzn i kobiet które nie zostały poddane kontroli Kościoła czy państwa, to również przekroczenie granic. No a pytanie o tzw. plany prokreacyjne jest po prostu niesmaczne. Dobrze że spis odbywa się elektronicznie, chodzi o drzewa, poprzednio każda taka akcja pochłaniała tysiąc ton papieru. Chociaż to i tak nic wobec strat wywołanych przez niepotrzebną biurokrację i góry zbędnych reklam. Jednak użyta technika to kolejny krok w kierunku elektronicznego osaczenia człowieka.