czwartek, 27 lipca 2017

Mroki Babilonu

Polityka bieżąca skutecznie zatruwa umysły ludzi odwracając uwagę od spraw wieczności. Tymczasem w świecie narastają prześladowania chrześcijan, najczęściej prawdziwych wierzących, niekiedy nawet wszystkich, bez względu na ich postawę. Powody prześladowań są zawsze te same, dobrze opisano je w Ewangelii Jana: nienawiść grzesznego świata wobec zachowujących sprawiedliwość. Zmieniają się jedynie formy: krwawe prześladowania islamskie, spychanie chrześcijan na margines życia publicznego przez zateizowany świat zachodni, niszczenie życia religijnego przez polityczne reżimy różnej maści. Ostatnim zdarzeniem z tej serii jest delegalizacja społeczności Świadków Jehowy w Rosji pod absurdalnym zarzutem ekstremizmu. Decyzja zapadła 20 kwietnia tego roku (rocznica urodzin Hitlera, który też prześladował Świadków), a uprawomocniła się, po wyczerpaniu drogi odwoławczej, 17 lipca, dziesięć dni temu. Co Putin chce przez to osiągnąć? Gdy hitlerowcy zakazali działalności Świadków w 1933 roku pozostało sześć lat do wojny. Ile czasu przed nami? 

środa, 26 lipca 2017

Szkodliwe zamieszanie

Decyzja prezydenta Dudy o zawetowaniu ustaw reformujących sądownictwo wzbudza duże zdziwienie strony patriotycznej. O co tu właściwie chodzi? Ponieważ zarówno prezydent, rząd jak i większość parlamentarna należą do tego samego obozu politycznego wszelkie działania powinny być uzgodnione i skoordynowane. Jeśli się tak nie stało to mamy do czynienia w najlepszym razie z poważnym błędem w działaniu, ze szkodliwym przerostem ambicji urzędników wbrew interesom Polski, lub z czymś jeszcze gorszym, czego nawet nie chcę nazywać. Prędzej czy później sprawa się wyjaśni, ale koszty pomyłki pozostaną. Szkody już są, opozycja triumfuje i podnosi głowę. Gdyby dziś były wybory prezydenckie nie mógłbym zagłosować na obecnego prezydenta, nie oznacza to jednak że spisuję go już na straty, byłoby to przedwczesne.

piątek, 21 lipca 2017

Burzliwe lato

Nieustające protesty tzw. totalnej opozycji przeciw wszelkim zmianom proponowanym przez obecne władze Polski wskazują na słabość demokracji. Sytuacja gdy każdy, choćby nie wiadomo jak głupi i zły, może urządzać zamieszanie na dużą skalę, jest nie do zniesienia. Postkomuna przepoczwarzona w "europejczyków" i liberałów robi wszystko aby zachować, z oczywistą szkodą dla Polski, swe okrągłostołowe przywileje. Dołączyli do nich niestety niektórzy byli opozycjoniści, którzy okazali się tak prymitywni że dali się skorumpować i zostali kompanami zdrajców. Nie bez przyczyny na demonstracjach tego motłochu, choć niektórzy nazywają ich elitami, powiewa wiele unijnych flag. A siły zła na Zachodzie bardzo chętnie przyjmują donosy na Polskę i grożą nam sankcjami. Chcieliście unii to ją macie! Być może nie byłoby szkody gdyby naprawdę doszło do jakichś represji unijnych, gdyż wówczas naród obudziłby się i otworzył oczy na to czym jest w istocie uzależnienie się od zagranicznych "dobrodziejów". A wracając do reformy sądownictwa, to jest dopiero pierwszy krok na drodze, którą należy pokonać. Konieczna jest nie tylko wymiana sędziów, ale uzdrowienie innych zawodów prawniczych, a także zmiana prawa, zarówno w treści jak i w formie. Trzeba starać się zlikwidować wszelką niesprawiedliwość, wynikającą ze złego stosowania lub niewykonywania prawa, ale też tkwiącą w samym prawie, wobec czego wykonawcy prawa są bezsilni. Prawo powinno być znacznie skrócone i uproszczone, aby było zrozumiałe i możliwe do ogarnięcia ze względu na objętość przez każdego myślącego człowieka. Wypełnianie luk w prawie tysiącami nowych przepisów niczego nie rozwiązuje. Wystarczy moralność i zdrowy rozsądek, z których wynika sprawiedliwość. A dla wrogów Polski dobrze byłoby założyć gdzieś na pustkowiu mieścinę o nazwie Nowa Bereza. Tam jest ich miejsce.