wtorek, 1 marca 2016

Najwierniejsi

Obchodzimy dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Nowe święto które stało się już nawet modne, ale to bardzo dobra moda. Określenie "Wyklęci" jest bardzo martyrologiczne, wolę już "Niezłomnych", podobno taką dumną nazwę zaproponowała młodzież, chociaż w tym przypadku ulega osłabieniu pamięć o tragicznej sytuacji naszych Bohaterów. Ja chciałbym dodać do tego tytuł "Żołnierze Najwierniejsi". Nie ma w nim tragizmu ani dumy, ale odwołuje się do dobrego serca z którego bierze się wierność Narodowi, Ojczyźnie i złożonej im kiedyś żołnierskiej przysiędze. Można mieć pełne zrozumienie dla chłodno-racjonalnej decyzji większości społeczeństwa polskiego, które śmiertelnie zmęczone sześcioletnią wojną wstrzymało się od dalszej nierównej walki z sowieckim okupantem. Jednak postawa Najwierniejszych zasługuje na szczególny, najwyższy szacunek. Przecież byli świadomi podejmowanego ryzyka i braku szans na sukces militarny bez wsparcia zachodnich aliantów, o których było już wiadomo że nas sprzedali. Osiągnęli jednak bezcenne zwycięstwo moralne czym ocalili honor Narodu. Możliwe że ocalili nas także przed przyłączeniem do ZSRR, co było powszechnie odczuwane bezpośrednio po wojnie jako całkiem realna groźba. Możemy zatem szczerze zawołać: Cześć i chwała Bohaterom! Wiele Wam zawdzięczamy i winniśmy oddać zmarłym pamięć, a żyjących otoczyć konkretną, materialną wdzięcznością. Na szczęście nowe władze naszego kraju ogłaszają że spełnią te postulaty, chociaż z uwagi na upływ czasu może mieć to już jedynie mocno ograniczone, symboliczne znaczenie. Ale lepiej późno niż wcale.