piątek, 28 listopada 2014
Walka trwa
Z uznaniem obserwuję dużą ilość odwiedzin mojego bloga przez internautów z zagranicy, szczególnie z Ameryki. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Przypuszczam że tkwiąca w polskich sercach tęsknota za Ojczyzną i chęć przełamania systemowej propagandy skłania wielu rodaków do poszukiwania niezależnej informacji. Kiedyś polecałem "Gazetę Polską" a dziś pragnę zaproponować wszystkim bardziej radykalne pismo "Gazetę Warszawską", w wersji papierowej i elektronicznej. Radykalizacja postawy patriotycznej jest dziś potrzebą chwili, coraz trudniejsze zadania wymagają większego zaangażowania, w miarę biegu historii, często dla nas niekorzystnej, której naród musi stawić czoła. Zrobić to mogą tylko ludzie świadomi, dobrze poinformowani i zorganizowani. W tym ostatnim punkcie jesteśmy być może w przededniu obiecujących zmian. Ostatnie zbliżenie Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego, wywołane oszustwami wyborczymi, może spowodować powstanie nowego, silnego ugrupowania, w którym mogliby się odnaleźć wszyscy patrioci. Do tej bowiem pory prawdziwym przekleństwem były podziały, prawie jak w powiedzeniu: Gdzie dwóch Polaków tam trzy partie. Dlatego świadomy obywatel powinien starać się minimalizować różnice gdzie tylko się da, akceptując każdą opcję nacechowaną patriotyzmem i troską o człowieka, wolną od jakichś obrzydliwości. Cała pozasystemowa a więc prawdziwa opozycja powinna się zjednoczyć w jedną wielką siłę dla Polski, której nie będzie już można zepchnąć w niebyt jak to się stało przy ostatnich wyborach. Można by tworzyć w niej nieantagonistyczne frakcje, grupujące ludzi o różnych poglądach tak aby mogli się dobrze czuć w swoim środowisku, współdziałające w osiągnięciu podstawowych celów: prawdziwej niepodległości, czystości moralnej i skuteczności w życiu publicznym oraz przynajmniej minimalnych warunków bytowych dla każdego mieszkańca naszego kraju. Czy te marzenia, poprzedzone oczywiście przejęciem władzy, mogą się szybko ziścić? Wydawałoby się że nie ale efekt zależy od nas, od naszej postawy. Mamy bardzo silnych wrogów, cały ten diabelski system, w pewnym momencie mogą się oni jednak okazać, używając określenia Mao-Tse-Tunga, "papierowymi tygrysami". Pamiętamy jak upadło trzech cesarzy a Polska zmartwychwstała, ta historia krzepi nadzieją odpowiedniej dla obecnego czasu powtórki. Inaczej mówiąc, nie można się pogodzić z tym że podłość będzie wciąż tylko wzrastać i że będzie trwała wiecznie. Musimy pierwsi zniszczyć podłość zanim ona zniszczy nas.
poniedziałek, 24 listopada 2014
Wybory zostały sfałszowane !
Kilka dni temu, w czasie rzekomych albo nawet i prawdziwych problemów z programem informatycznym obsługującym wybory, dopuszczałem różne przyczyny kryzysu wyborczego. Sama zwłoka w ogłoszeniu wyników nie martwiła mnie zbytnio, poza szczególnymi przypadkami uważam dokładność za ważniejszą od szybkości. Najważniejsza jest jednak uczciwość, o którą często najtrudniej. Wbrew przypuszczeniom że długo potrwa wyjaśnianie co zaszło, niespodziewanie poznaliśmy prawdę o prymitywnym oszustwie na wielką skalę. Chodzi o ogromną ilość głosów jakoby nieważnych, z nieokreślonej przyczyny. Nowe prawo dotyczące wyborów zniosło obowiązek podawania statystyk przyczyn nieważności głosów, ktoś przezornie zadbał o ich ukrycie. Dlaczego jednak głosy nieważne świadczą o fałszerstwie? Popatrzmy na przykładowe wyniki głosowania do sejmiku wojewódzkiego w pięciu okręgach na które podzielono Pomorskie. W trzech z nich, znajdujących się na prowincji, ilość głosów "nieważnych" wyniosła 23,31%, 21,50% i 23,19%. Nie do uwierzenia że mieszkańcy miast, miasteczek i wsi są aż tak umysłowo niesprawni. Czasy ciemnego chłopstwa należą do historii. Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym co zrobiono w Trójmieście. W okręgu do którego należą Gdynia i Sopot przepadło 14,89% głosów a w Gdańsku 6,91%. Nie ma najmniejszych podstaw do uwierzenia że wyborcy z Gdyni i z Sopotu są dwa razy gorzej poinformowani i mniej uważni niż głosujący w Gdańsku. Społeczeństwo trójmiejskie jest praktycznie jednolite, bez względu na miejsce zamieszkania. Podobne rezultaty odnotowano w całym kraju. A zatem wyniki wyborów zostały w prymitywny sposób zmanipulowane. Przez kogo? Stara zasada głosi że ten popełnił zbrodnię kto na niej skorzystał. W naszym przypadku zyskały tylko partie będące u władzy. Straciła opozycja, zarówno wewnątrz jak i pozasystemowa. Ta ostatnia, najlepsza, została całkowicie odsunięta od współrządzenia krajem. Mamy więc powody do protestów albo naród pozwoli aby go tak bezczelnie oszukiwano i pogodzi się z hańbą gromadząc energię na czas gniewu.
czwartek, 20 listopada 2014
Po wyborach będzie lepiej (?!)
Takim porzekadłem raczono nas w PRL-u aby poprawić nastroje społeczeństwa. Tak wtedy jak i obecnie nie możemy jednak liczyć na jakąkolwiek istotną zmianę na lepsze. Co prawda w kraju coś drgnęło, wyborcy odwracają się od PO i przechodzą do PiS, to bardzo dobrze, ruch we właściwym kierunku, ale jakże niewielki. Różnica pomiędzy tymi partiami jest w istocie dużo mniejsza niż to się wszystkim wydaje, obydwie akceptują system gdyż do niego należą. Godzą się na zniewolenie unijne ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu oraz na straszny los społeczeństwa w dzikim kapitalizmie. A jednak, równocześnie, różnica jest ogromna ze względu na głoszony stosunek do patriotyzmu, co skutkuje przyciągnięciem zupełnie różnych grup społecznych. Działacze i wyborcy PiS-u są często, w przeciwieństwie do osobników z PO, pełni dobrej woli i szczerości wobec Ojczyzny. Brakuje im natomiast przenikliwości i ostrości myślenia co sprawia że bywają trochę naiwni, przez co w dużej skali dają sobą manipulować. Szkoda że tyle dobrej woli ulega zmarnowaniu! Przykro mi również że na moim terenie, na Pomorzu, wyniki wyborów są najgorsze w kraju. To jest stale aktualna i bardzo ciekawa ilustracja destrukcyjnego wpływu migracji ludności. Na południu i wschodzie Polski, gdzie Polacy żyli od wieków, ludzie trzymają się tradycyjnych wartości, co przekłada się na to w jaki sposób głosują. Wyjątkiem Warszawa gdzie doszło do dużego zepsucia. Wydawałoby się że osoba przemieszczona w dowolne miejsce w kraju czy poza nim pozostaje tym samym człowiekiem. Praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Na zachodzie i północy Polski, z ludnością napływową po wojnie, wartości zostały w znacznej mierze utracone. Liczy się zła nowoczesność, konsumpcja, różne ciemne interesy. Polska nie jest dla wielu na pierwszym miejscu. Wniosek z tego jest taki że należy dziś bronić ze wszystkich sił naszą młodzież przed celowo prowokowaną przez system emigracją ekonomiczną. Osobny temat stanowi ogromna ilość oddanych głosów nieważnych. Przyjmując że nikt nie dopuścił się zmasowanego oszustwa muszę obwinić wyborców o prymitywizm. Jak ludzie nie potrafiący prawidłowo zagłosować mają dokonywać słusznego wyboru przyszłości Polski? Demokracja jest tylko tyle warta ile warci są tworzący ją obywatele. Przygotowując się do głosowania miałem duże problemy z wyborem wyselekcjonowanych kandydatów. Każdy jest bowiem tylko człowiekiem, ma zalety ale i wady których nie dostrzega albo nawet się nimi chwali, podobnie z głoszonymi programami. Musiałem też brać pod uwagę szanse kandydatów aby głosy nie uległy zmarnowaniu. Ostatecznie zdecydowałem się na prezydenta miasta z PiS, radnego miasta z ugrupowania "Kocham Sopot" i radnego sejmiku województwa z Nowej Prawicy. Pierwszy przegrał, drugi wygrał a o trzecim nic nie wiadomo z powodu zamieszania z informatyczną obsługą wyborów. "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie". Nie wiadomo czy ów chaos jest wynikiem zwykłych błędów albo zaniedbań, korupcji, czyjegoś celowego działania aby zmanipulować rezultaty, czy nawet ataku z zagranicy, na przykład ze wschodu. Pożyjemy, zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie.
piątek, 14 listopada 2014
Przed wyborami samorządowymi
Za chwilę cisza wyborcza ale jeszcze parę zdań o sytuacji w moim Sopocie. Na stanowisko prezydenta miasta kandydują cztery osoby. Prawdopodobnie, w dziwny sposób, największe szanse ma urzędujący prezydent. W całym kraju 70% wójtów, burmistrzów i prezydentów miast uzyskuje reelekcję. To jest możliwe tylko dlatego że społeczeństwo śpi. Ja nie mógłbym głosować w Sopocie na obecnego prezydenta. Jest wiele przyczyn: to jest człowiek PO i to jedynie wystarczy aby go odrzucić, związany ze zjazdami w Sopocie złych polityków i biznesmenów a nasze miasto nie powinno być jaskinią zbójców, odpowiada za przebudowę znacznej części miasta wbrew jego dawnemu urokliwemu klimatowi i wbrew woli większości mieszkańców którzy nie chcą zamiany Sopotu w New York, opowiadał się kiedyś za skrytą wycinką drzew w mieście, był zamieszany w tzw. aferę sopocką. Oczywiście jak każdy ma też jakieś zalety ale to nie wystarczy. Startujące w wyborach prezydenckich dwie panie sprawiają dobre wrażenie lecz ich szanse wydają się nikłe, w polityce to duży grzech. Dlatego, chcąc nie chcąc i wbrew wcześniejszym zastrzeżeniom, zwróciłem uwagę na kandydata PiS który mógłby podjąć walkę i obiecuje ciekawe rzeczy, na przykład bezpłatny dostęp do internetu w całym mieście. Do rady miasta i sejmiku województwa pomorskiego usiłuje się dostać bardzo wielu kandydatów wśród których można znaleźć tego jednego porządnego na którego warto postawić.
czwartek, 13 listopada 2014
Po Święcie Niepodległości
Jak co roku obchodziliśmy dzień naszej Ojczyzny. Nie tego czegoś co jest fikcją i namiastką ale prawdziwej Ojczyzny. Nie zginęła póki my żyjemy. Obchody publiczne odbywały się w podzieleniu bo jakież mogłoby być wspólne świętowanie patriotów ze zdrajcami i kosmopolitami. Patrioci traktują Polskę szczerze i uczciwie, dlatego też organizują w ten dzień obchody pozasystemowe. Kosmopolici na odwrót, przez cały rok wykonują swą złą robotę ale w odpowiednim momencie udają sprawiedliwych w celu zwiedzenia kogo się tylko da i legitymizacji systemu. Prawdziwi patrioci znów padli w tym roku ofiarą obelg i oskarżeń o nacjonalizm i faszyzm, byli też fizycznie atakowani. Powtarzające się corocznie wypadki wokół Marszu Niepodległości są celowo organizowane. Chodzi o zastraszenie i wywołanie wrażenia że niezależny od systemu patriotyzm jest ekstremizmem, a wiadomo że społeczeństwo polskie nie lubi wszelkich skrajności. System wykorzystuje więc święto do brutalnej walki politycznej z Polską i jej narodem. Łatwo podburzyć prymitywną część młodzieży która wegetuje bez żadnych perspektyw bo takie życie zgotował jej dziki kapitalizm. A potem różne polityczne szuje mówią że najchętniej zakazałyby Marszu Niepodległości albo że będą się o to starały. Kto jest z diabła zawsze nienawidzi sprawiedliwości! A co z policją? W tak wielkiej organizacji są na pewno ludzie dobrzy i źli. Ci którzy są dobrzy powinni odciąć się od wszelkich prób wykorzystywania służb przeciwko Polsce przez złych polityków. Zadaniem policji jest ściganie przestępców a nie spełnianie zachcianek przestępczego systemu.
wtorek, 4 listopada 2014
Wybory coraz bliżej
Ulice polskich miast zakwitły niezliczoną ilością plakatów wyborczych. Znani od lat, stale ci sami działacze, i dużo nowej drobnicy bez szans na sukces. Twarze i buźki czasami sympatyczne choć naiwne, ludzi mających przynajmniej odrobinę dobrej woli, oraz odpychające oblicza zdegenerowanych karierowiczów i aparatczyków. Wszyscy usiłują nas skusić czym tylko się da, obietnicami bez pokrycia, opowieściami o swych życiowych i publicznych dokonaniach, prawdziwych i nieprawdziwych, a jeśli i tego mało rozkosznymi lub tajemniczymi uśmiechami. Odgrywają swe role wywołując wrażenie że wybory są prawdziwe i ważne. Niewątpliwie, wielu z kandydatów wysuniętych przez komitety wyborcze, a więc związanych z grupą a zatem pozbawionych samodzielności, ma w swoim wyborze poważny interes. A co z tego wszystkiego mamy my, czyli społeczeństwo? Oczywiście muszą istnieć jakieś władze samorządowe lokalne i lepiej żeby były dobre. Powątpiewam jednak w skuteczność głosowania, to znaczy że wybrani zostaną ludzie spoza systemu, oraz w możliwości najuczciwszych nawet i najdzielniejszych kandydatów gdyby znaleźli się na stanowisku, że zdołają przeciwstawić się złu i czynić dobro. Osobne tematy to zrozumienie co jest dobre, czyli sprawa świadomości kandydatów, oraz mądrość wyborców aby dobrze zagłosowali. Gąszcz problemów praktycznie nie do rozwiązania. Podsumowując, głosować czy nie? Myślę że tak ale bez zbędnych złudzeń że wiele zmienimy na lepsze. Te wybory są w dużym stopniu demokratyczną powinnością systemu którą musi spełnić dla zachowania pozorów. Należy je traktować jako pewien plebiscyt popularności poszczególnych ugrupowań, jeszcze do zaakceptowania. Chociaż gdyby zgłosił się do mnie polityczny ankieter zbyłbym go aby nie pomagać politykom w manipulowaniu społeczeństwem. Dokonując wyboru zwróćmy przede wszystkim uwagę na partię lub grupę stojącą za kandydatem, czy jest patriotyczna czy też stanowi środowisko zdrajców i aferzystów. A dalej, co to za człowiek, jego cechy indywidualne, czy zasługuje na wybór i czy mógłby coś zrobić dla małej ojczyzny a przez to dla Polski. Te wybory systemu nie rozwalą, w najlepszym razie mogą nieznacznie poprawić sytuację.
poniedziałek, 3 listopada 2014
Śmierć kosi niby łan
Wspominaliśmy naszych kochanych zmarłych i oddaliśmy im cześć na cmentarzach. Nie można także przejść obojętnie wobec informacji o ogromnym wzroście liczby samobójstw w Polsce. W ciągu jednego roku, porównując lata 2012 i 2013, liczba ta zwiększyła się z czterech do sześciu tysięcy osób czyli o pięćdziesiąt procent! Rzeczywista liczba tragedii jest jeszcze większa, być może nawet dużo większa, ponieważ szereg osób, szczególnie młodych, dokonuje samobójstw pozorując wypadek. Takie są skutki "wolności" i "dobrobytu" zaoferowanych społeczeństwu przez system. Podobno najwięcej ofiar samobójstw stanowią pięćdziesięciolatkowie, czyli ludzie których odrzucono ze względu na wiek i skazano w ten sposób na ekonomiczny i życiowy niebyt. Chcąc zdjąć z siebie odpowiedzialność system sugeruje problemy psychiatryczne ofiar, najpierw doprowadzonych do ostateczności a następnie pozbawianych czci. W kraju w którym dobrze się dzieje ludzie nie chcą się zabijać. W Polsce na odwrót, kryzys społeczny pogłębia się. Nie miejmy złudzeń, istnieją ciemne siły które się z tego cieszą licząc na samowyniszczenie Polaków i oczyszczenie naszego kraju dla obcych. Nie dajmy się im zabić!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

