piątek, 27 grudnia 2013
I po świętach
Skonsumowaliśmy dużą porcję obżarstwa połączonego z leniuchowaniem, skropionego łzami z powodu wspomnień i niespełnionej teraźniejszości, wszystko oblane sosem tradycji z klerykalnymi dodatkami. Okrutni z powodu bezmyślności, zjedli miliony zwierząt, potem poszli do świątyni przekonani o swej czystości a Kościół ich w tym stanie utwierdził. Natomiast ludzie świadomi spożyli świąteczne uczty wolne od cierpienia jakichkolwiek istot i zachowali dystans wobec błędów klerykalizmu. Różnica jak noc i dzień. A jednak, pomimo wielu braków, powszechne świętowanie jest czasem optymalnego szczęścia które powinno być udziałem człowieka jak najczęściej. Wstrzymanie na pewien czas kołowrotu szaleńczej gonitwy chorej cywilizacji może tylko wyjść ludzkości na dobre i przyśpieszyć jej ewolucję świadomości. Świętujmy zatem często, głęboko i prawdziwie, ciesząc się życiem wbrew złu tego świata.
czwartek, 19 grudnia 2013
Idą święta !
Dla wszystkich, bez względu na światopogląd i przynależność do określonej tradycji duchowej nadchodzi czas możliwości duchowego wzbogacenia i odprężenia, radości i odpoczynku, często w rodzinnym gronie. Szykujemy specjalną oprawę tego wyjątkowego momentu, przygotowujemy smaczne potrawy, często jadane tylko raz w roku. Niestety, wiele osób nie dostrzegło jeszcze że świętowanie nie może być połączone z tolerancją okrucieństwa wobec zwierząt. Nie można będąc świadomym człowiekiem godzić się na zabijanie jakichkolwiek stworzeń o rozwiniętej przecież psychice, pragnących żyć i odczuwających ból nie mniej niż my odczuwamy. Dotyczy to w równym stopniu zwierząt lądowych, ptaków i ryb. Trzeba to sobie uświadomić i przełamać zniewolenie tradycją przejętą od poprzednich pokoleń. Szanuję, a nawet czczę przodków, i wiem że ich spożywanie mięsa było skutkiem okoliczności historycznych które przeminęły i z których ustania nie od razu zdali sobie sprawę. Ja sam jadłem kiedyś mięso i wydawało mi się to normalne. Jednak w pewnym momencie, wiele już lat temu, zrozumiałem że tak postępować nie można, że jest to dziś niemoralne. Ktoś może jednak powiedzieć że potrawy ze zwierząt są tak smaczne że trudno z nich zrezygnować. Myślę że ten kto zrozumiał istotę opisanej sytuacji i jest przepełniony dobrą wolą nie powinien mieć problemu z opanowaniem swego egoizmu. Szybko i łatwo można zastąpić potrawy z zabitych zwierząt pokarmami roślinnymi które są nie mniej smaczne a nawet jeszcze smaczniejsze. Towarzyszy temu radość czystego sumienia że nie jest się sprawcą całkowicie zbędnego cierpienia. Życzę wszystkim Czytelnikom aby stało się to ich udziałem!
wtorek, 17 grudnia 2013
Jak pomóc biednym?
Zima, bliskie święta i kończący się rok wywołują w Polsce szereg dobroczynnych działań na rzecz ludzi biednych, bezdomnych i wyrzuconych przez system za burtę. W tym krótkim chociaż szczególnie trudnym do przeżycia przez wykluczonych czasie społeczeństwo, umiejętnie zachęcone przez władze i kler, przypomina sobie o potrzebujących. Gromadzi się dary żywnościowe i rzeczowe aby wspomóc biedaków. Prowadzone są akcje jak "Szlachetna paczka", "Pomóż dzieciom przetrwać zimę", radiowe "Choinki Jedynki", sprzedaż specjalnych świec na cele dobroczynne i temu podobne. Za chwilę, już w nowym roku odbędzie się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wcześniej potulni biedacy zjedzą potrawy świąteczne w czasie publicznych wigilii dla ubogich. Co można o tym wszystkim powiedzieć? Bezsprzecznie należy pochwalić ofiarodawców którzy będąc często sami niezamożni otwierają swe serca dla potrzebujących. Jednak patrząc na wszystko chłodnym okiem i uwzględniając skalę zjawisk społecznych muszę poddać całą tę dobroczynność krytyce. Jak podano, w zeszłym roku zebrano w tzw. bankach żywności 840 ton darów. Wielka ilość ale w zestawieniu z ogromem biedy to kropla w morzu potrzeb. Łatwo obliczyć że każdy biedny mógłby dostać tyle co nic gdyby dzielono na wszystkich. Wspomniana Orkiestra zbiera co roku około 50 milionów złotych na zakup sprzętu medycznego, wypada niewiele ponad złotówkę na obywatela. No ale, powie ktoś, liczy się każda pomoc, nawet najmniejsza. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Akcje mają spowodować pozytywne reakcje społeczne i uczucie zadowolenia, zarówno u darczyńców jak i u obdarowanych, zmniejszające poczucie krzywdy mogące prowadzić do nastrojów rewolucyjnych i wybuchu niezadowolenia. Inaczej: My wam coś dajemy, nieważne że to mało co, a wy się cieszcie i bądźcie wdzięczni a w żadnym wypadku nie myślcie o buncie. W rzeczywistości rozwiązaniem problemu kolosalnej biedy w Polsce nie są jakiekolwiek chwilowe akcje, zależne od czyjejś łaski i indywidualnych możliwości, ale trwałe zasady, przede wszystkim pełnego zatrudnienia, a co za tym idzie mieszkania dla każdego, i ograniczenie materialnych nierówności społecznych. Tylko likwidacja bezrobocia i bezdomności oraz gigantycznych, niczym nieusprawiedliwionych różnic majątkowych obywateli, zlikwidują problem powszechnej nędzy. Ale dziki kapitalizm sam się w ten sposób nie zreformuje bo jest to sprzeczne z jego naturą. Dlatego ten kto pragnie dobrego życia nie może poprzeć systemu. Nie nazywajcie tego socjalizmem ani tym bardziej komunizmem. To jest wołanie o elementarną sprawiedliwość czyli zapewnienie minimalnych warunków do życia. Przeciwieństwem pomocy pozornej jest pomoc realna. Oto niedawno ktoś gdzieś przyjął do swego domu, za niewielką, możliwą dla nich opłatą, dwóch bezdomnych którym groziło zamarznięcie. Przykład godny pochwały i naśladowania!
poniedziałek, 16 grudnia 2013
"Narodowość śląska" nie istnieje !
Sąd Najwyższy wydał w tej sprawie orzeczenie 12 grudnia b.r. za co należy mu się pochwała i przynajmniej częściowe uznanie. Decyzja jak najbardziej słuszna która odbiera wrogim siłom możliwość nieograniczonego podburzania ludności autochtonicznej na terenach dawnego pogranicza Polski i Niemiec. Za żądaniem uznania rzekomej narodowości wichrzyciele i obcy agenci chcieli autonomii, marząc o stworzeniu w przyszłości własnego państwa czyli oderwaniu się od Polski. Tym rozłamowcom każdy Polak musi dać zdecydowany odpór. Pozostaje kwestią do wyjaśnienia dlaczego dzisiejsze władze, takie jakimi są, znamy je aż za dobrze, podjęły jednak słuszną decyzję? Nie wierzę w zupełną czystość ich intencji ale fakt pozostaje faktem - tym razem postąpili prawidłowo co należy uczciwie przyznać. Oprócz Śląska rzecz dotyczy w równym stopniu Kaszub, gdzie także pojawiają się antypolskie głosy. Mam jednak nadzieję że większość Ślązaków i Kaszubów nie da się oszukać obcym agentom i zachowa patriotyczną postawę. Polska, tak ciężko doświadczona i ograbiona przez Stalina z połowy swego terytorium, nie może sobie pozwolić na podziały i atomizację co doprowadziłoby szybko do zniknięcia zarówno państwa jak i narodu z mapy świata.
piątek, 13 grudnia 2013
Trzynastogrudniowe refleksje
Kolejna rocznica zbrodni stanu wojennego, wciąż nieukaranej bo przecież system zmienił jedynie skórę ale nie istotę więc sam się nie zreformuje i nie oczyści. Ta sytuacja jest też najlepszym dowodem braku w obecnym państwie normalnego i uczciwego sądownictwa. Jest wymiar sprawiedliwości bez sprawiedliwości. Zbrodniarze żyją bezpiecznie, wielu na kluczowych i wysokopłatnych stanowiskach, zadbali też o pozycję swych rodzin i kumpli. Tak mści się polityka okrągłego stołu. Jedyna nadzieja w biologii która wyręczy niebawem niewydolne państwo. Zwykli ludzie którzy kiedyś konspirowali i buntowali się przeciw komunie są dziś w jeszcze gorszej sytuacji niż trzydzieści lat temu. Naród został uśpiony złudzeniem wolności, fikcyjną nadzieją dobrobytu w nowym ustroju oraz dał się oszukać wabikiem korzyści płynących z Zachodu. Na szczęście nie cały naród i trzeba mieć nadzieję nie na zawsze. Ale trzeba się spieszyć bo totalna wojna wypowiedziana narodowi, polegająca na niszczeniu wszystkich jego wartości, trwa i przybiera na sile.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Moja cierpliwość się wyczerpała !
Chodzi o wczorajsze skandaliczne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Kijowie podburzające Ukraińców aby wstąpili do unii. Niniejszym wycofuję swoje poparcie dla partii PiS i jej lidera na którego w wyborach prezydenckich już nie będę głosował. Oznacza to że w obecnym Sejmie nie ma już żadnej partii którą mógłbym uznać za dobrą. Jest mi z tego powodu bardzo przykro ale muszę reagować na zaistniałe fakty. Od dawna zresztą miałem wiele poważnych zastrzeżeń co do polityki PiS. Był okres że mieli prezydenta i premiera i co zrobili? Nie doszło do żadnych zasadniczych zmian na lepsze, nie uwolnili Polski z unijnych pęt, dziś widzimy dlaczego, komuniści nie zostali ukarani a dziki kapitalizm poskromiony co skutkowałoby obniżeniem bezrobocia. Nie zaprzestali uczestnictwa wojsk polskich w okupacjach obcych krajów, ich polityka w kwestiach światopoglądowych i ekologicznych pozostawiały wiele do życzenia. Paradoksalnie tragedia smoleńska pomogła PiS. Dla Lecha Kaczyńskiego było to nieszczęście bo został zamordowany, ale zarazem wybawienie bo ze słabego prezydenta stał się męczennikiem którego żałował cały naród. Następnie ogromną pomoc, nie wprost, udzielił PiS obecny reżim którego okropna polityka wzbudziła reakcję poparcia opozycji, nawet u bezideowych i wahających się. Jednak same emocje nie wystarczą do przekonania racjonalnie myślących patriotycznych wyborców. Ja przez długi czas tłumaczyłem postępowanie PiS brakiem możliwości. Gdy nie robili tego co powinni mówiłem sobie że chcieliby dobrze ale nie mogą bo ograniczają ich okoliczności. Gdy postępowali źle zakładałem że zostali do tego zmuszeni. Wykazałem więc maksimum dobrej woli ale wszystko ma swoje granice. Nie można ślepo i naiwnie wierzyć wbrew faktom. Oczywiście w PiS jest wiele bardzo dobrych ludzi, środowisko jest sympatyczne, życzę im wszystkiego dobrego. Gdy będą dobrze działać chętnie ich poprę. Nie mogę jednak uznać postępowania Kaczyńskiego który okazał się faktycznie człowiekiem unii i systemu. Zaś co do zamieszek w Kijowie uważam że tamtejsze władze działają zbyt łagodnie choć pewnie nie mogą inaczej. Obywatele mają bowiem prawo protestować przeciw złym warunkom życia, przeciw polityce władz, przeciw samym władzom, ale nie przeciwko niepodległości swojej ojczyzny. Takich wichrzycieli należy tępić z całą surowością zaś obcy politycy w roli podżegaczy nie powinni być na Ukrainę w ogóle wpuszczani.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

