czwartek, 25 września 2014

Nie dajmy się genderowym wichrzycielom !

Gdyby pozornie zabrakło kiedyś problemów, choć na tym świecie nigdy ich nie brak, to zawsze znajdą się mąciciele kierujący się złą wolą którzy zadbają aby zło nie przestało działać. Obecnie obserwujemy atak zdegenerowanych pseudohumanistów mający doprowadzić do ratyfikowania przez Polskę konwencji rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Każdy normalny człowiek jest przeciw tej przemocy. Nie oznacza to jednak że wspomniany dokument jest dobry. Pod słusznymi hasłami usiłuje się tam przemycić wymyślone pojęcie "płci społeczno-kulturowej" oraz walkę z tradycją kulturalną opisującą sposób życia kobiet i mężczyzn czyli zachodnią ideologię gender. Dla nich tam, na Zachodzie, płeć jest coraz bardziej pojęciem umownym którym można manipulować zgodnie z zachciankami. Pewni kanadyjscy rodzice nowonarodzonego dziecka postanowili że jego płeć będzie określona w przyszłości, taka jaką samo sobie wybierze. W porządnym państwie powinni trafić do czubków, na Zachodzie demokracja preferuje wszelkie anomalie którymi dotknięci terroryzują normalnych obywateli. Te trendy są na siłę wpychane do Polski, oczywiście zgodnie z możliwościami bo nasze społeczeństwo zachowało jeszcze dużo zdrowego rozsądku. Agenci zachodni wśród kosmopolitycznych polityków, usłużni im dziennikarze oraz środowiska gejowskie usiłują zaprowadzić w naszym kraju swój nieporządek, obalić normalność i tradycyjne wartości. Do czego im to potrzebne? Przede wszystkim wiadomo że każdy kto dał się owładnąć złu nienawidzi dobra i ludzi żyjących jak należy. To jest niezwykle silny motyw, działający niezależnie od polityki. Ale to nie wszystko. Polska jest od wielu lat, co najmniej od momentu gdy wymyślono jej członkostwo w unii europejskiej, atakowana w skrywany sposób. Wprowadzenie praw wprowadzających zamęt moralny jest świetną formą ataku dla wrogów Polski. To tak jakby zalegalizować narkotyki, ci których chce się zniszczyć sami się zaćpają. Co zrobi z konwencją opanowany przez złe siły Sejm? Cokolwiek zrobi będzie to sprawdzianem jego normalności. Decyzja rządzących nie zmieni w najmniejszym stopniu prawdy i dobra ani postępowania świadomej części naszego społeczeństwa. Może natomiast zaszkodzić nieuświadomionym których jest bardzo wielu. I o nich warto się bić.         

wtorek, 23 września 2014

Mistrzostwo świata

Parę słów o sukcesie polskich siatkarzy. Chyba wszyscy cieszą się ze wspaniałego zwycięstwa i najwyższego tytułu mistrzów świata jaki osiągnęli po morderczej walce. Słuchałem transmisji z meczów, z uwagą narastającą w miarę przybliżania się zawodników do szczytu. Trudna gra, zależna w równym stopniu od sprawności fizycznej jak i od psychiki. Wydaje się że nie jest szkodliwa dla zdrowia, nawet na poziomie wyczynowym, i że charakter gry wyklucza problem faulów. Musimy jednak ciesząc się oceniać realistycznie ten sukces. Jest dobry ale w ściśle ograniczonym zakresie, ma się nijak do ekonomii, kultury czy duchowości. Tymczasem politycy chętnie popierają sport bo stanowi on, w ich mniemaniu, igrzyska dla ludu odwracające uwagę od bieżących bolączek społeczeństwa. No a po sukcesie można się pokazać razem z zawodnikami którzy nie są w stanie się od tego wykręcić albo nie chcą bo nie rozumieją sytuacji oplatającej sport.    

czwartek, 18 września 2014

Przebudźcie się !

Nasze społeczeństwo jest nadal pogrążone w śpiączce i nie reaguje prawidłowo na oszustwa i wyzysk którym jest poddawane. Uważam więc za konieczne cierpliwe tłumaczenie jak się rzeczy mają, w nadziei że zrozumienie przełoży się na słuszne czyny. Dlaczego winniśmy się wystrzegać unii? Przecież większość państw do niej wstąpiła a z rozreklamowanych środków unijnych sfinansowano w Polsce niektóre przedsięwzięcia. Posłużę się przykładem z mojego życia. Mieszkam od lat w dużym bloku w którym znajduje się kilkadziesiąt mieszkań. Stosunki sąsiedzkie są na ogół poprawne, ludzie się sobie kłaniają, zamienią parę słów. Nie wszyscy zresztą się znają. Po wymianie grzeczności każdy wchodzi do swego mieszkania, zamyka je na klucz i cieszy się ze swej splendid isolation. Wyobraźmy sobie jednak że powstałby nagle szczególny samorząd mieszkańców, taka komuna domowa, o niespotykanych uprawnieniach. Nie można by już zamykać drzwi swego mieszkania ani robić w nim co się chce. Na wszystko, sposób ustawienia mebli, rytm pracy i odpoczynku, wybór książek, filmów czy programów, potrzebna byłaby zgoda komuny, rządzącej poprzez system zakazów i nakazów z katalogiem kar wobec opornych. Komuna narzucałaby swoje pomysły, ingerując głęboko w życie ludzi i w przyjęty przez nich system wartości. Obalałaby tradycyjne obyczaje zastępując je swoiście rozumianą nowoczesnością. Zniosłaby prawo mieszkańców do samostanowienia i odebrała im możliwość bycia sobą i u siebie. Oczywiście ludzie by się zbuntowali. Bo to blisko, to widać i czuć. Natomiast gdy państwo w szponach unii traci suwerenność, trudno ślepcom zauważyć ten proces, trudno zniewolonym o skamieniałych sercach odczuć że dzieje się tragedia. Nikt nie daje pieniędzy za nic. Unijne środki są pułapką mającą przekupić prostaczków, srebrniki za wolność. Unijne oferty korumpują słabych moralnie, są skierowane w znacznej mierze do młodzieży, stara metoda wszystkich totalitaryzmów. Kosmopolityczna agentura kontroluje ważne społecznie, gospodarczo i politycznie obszary działając zgodnie z zasadą im gorzej tym lepiej. Dotyczy to zwłaszcza szkolnictwa, wymiaru sprawiedliwości, służby zdrowia, przemysłu, rolnictwa, obronności. Czyli praktycznie wszystkiego. Obszar wolności systematycznie się zmniejsza, większość nowego prawa pochodzi nie z Warszawy lecz z Brukseli. Narzucane obce, sprzeczne z naturą i ze sprawiedliwością prawa i metody niszczą zdrową tkankę społeczną jak rak. Sztucznie wywołane bezrobocie wymusza emigrację aby osłabić Polskę, przesiedlenia narodów przez okupantów stosowano już w starożytności. Niepomna historii Napoleona i Hitlera unia pakowała się na wschód wywołując kryzys który doprowadził do wojny. Zachód oszukał Ukrainę odmawiając jej realnej pomocy wbrew wcześniejszym gwarancjom. Unia oszukała polskich rolników nie wypłacając należnych im rekompensat za straty spowodowane wojną handlową z Rosją. I tak dalej, i temu podobne. Czy doczekamy prawdziwej wolności, wyzwoleni od wszelkiego łajdactwa i czyniących je drani? Pierwszym krokiem do tego jest zrozumienie rzeczywistości, a potem uczciwa, patriotyczna i obywatelska reakcja wobec problemu. Od nas zależy przyszłość, nie da się zniewolić trwale narodu który poznał prawdę!   

wtorek, 16 września 2014

Szkocki węzeł gordyjski

Zbliża się moment historycznego referendum w sprawie niepodległości Szkocji.  Wielka Brytania bez przemocy wobec wolnościowo nastawionych obywateli dopuszcza możliwość rozpadu państwa, rzadki w dzisiejszym świecie przypadek zgody na demokratyczne rozwiązanie. Jest to jednak działanie samobójcze, państwo które wolno podzielić zostanie z pewnością prędzej czy później zniszczone. Czego życzyć Szkotom, Anglikom i reszcie Europejczyków na których wynik referendum będzie jakoś wpływał? Myślę że dobro jest uniwersalne, wspólne dla wszystkich. Wolność Szkocji ma sens tylko gdy będzie prawdziwa, a więc nie jedynie od Anglii ale i od unii. Sondaże wskazują na prawdopodobne wyjście w przyszłości Wielkiej Brytanii z unii, a również przepowiadają w przypadku rozpadu pozostanie Szkocji w unii lub jej wstąpienie tam jeszcze raz. Jeśli to prawda to życzę wszystkim aby Szkocja pozostała jeszcze w składzie Wielkiej Brytanii, przynajmniej do momentu aż to państwo odzyska wolność od unijnego intruza, i aby po późniejszym rozwodzie Szkocja nie pakowała się więcej do unijnego bagna. Rozbita Wielka Brytania zostałaby osłabiona ze szkodą dla Europy. To także argument za jednością. O ile jednak szkocki patriotyzm jest naprawdę silny to nie można tym ludziom odmówić prawa do wyzwolenia się z mocy okupantów którzy podbili ich trzysta lat temu. Niech więc dzieje się mądra wola ludu, wybór za lub przeciw ale z głębokim uzasadnieniem i bez szkodliwości.       

poniedziałek, 15 września 2014

Kto do władzy ?

Tworzenie nowego rządu skłania do refleksji, czego należy wymagać od urzędników państwowych, samorządowych i wszelkich osób pełniących służbę publiczną. Po pierwsze, powinni posiadać odpowiednie wartości ogólnoludzkie, czyli być po prostu dobrymi ludźmi. Następnie, powinni być prawdziwymi Polakami i patriotami, myśleć po polsku i służyć wyłącznie Ojczyźnie a nie jakimkolwiek organizacjom czy siłom zagranicznym lub sobie samym. No i na koniec, muszą być prawidłowo ukształtowani, zdrowi fizycznie i psychicznie, zdolni do działania, wykształceni, ale nie ma co z tym wymogiem przesadzać, i najważniejsze - mądrzy! Mądrość o wiele cenniejsza od wykształcenia i wiedzy które są tylko nagromadzeniem informacji, podczas gdy mądrość pozwala prawidłowo przetwarzać zdobytą wiedzę i dochodzić do słusznych wniosków. Dużo wymagań, ale nie chodzi o poszukiwanie ideałów tylko wartościowych i realnych ludzi. Niektórzy wymagaliby jeszcze więcej ale niesłusznie, znam na przykład pana który chciałby aby wszyscy urzędnicy byli wyłącznie katolikami, mam nadzieję że to nigdy nie przejdzie. Wracając do naszej obecnej biedy, zły system jest zdolny jedynie do czynienia zła, bo taka jest jego natura. Dlatego wysunął na stanowisko premiera osobę która nigdy nie powinna być w ten sposób awansowana. Winną przynależności do kosmopolitycznej partii która wpędziła nas w unijną niewolę. Winną śmierci dziecka któremu załatwiła aborcję będąc ministrem zdrowia. Współwinną zaniedbań po zamachu smoleńskim. Winną złego pełnienia funkcji marszałka Sejmu, szczególnie poprzez blokowanie społecznych inicjatyw w obronie narodu przed niesprawiedliwymi prawami. W chwili gdy to piszę nie wiem jaki będzie skład nowego rządu, ale nie ulega wątpliwości że dobrzy ludzie się w nim nie znajdą. Nie zostaliby zaproszeni, a gdyby nawet to nie mogliby skorzystać.  

środa, 3 września 2014

Ich sukces

Wybór obecnego premiera Polski na przewodniczącego unii jest skandalicznym absurdem. Po pierwsze, nie do pomyślenia aby polityk na tak wysokim stanowisku rezygnował bo ma dostać posadę za granicą. To jest kpina z Polski i narodu. W tym przypadku nie dziwi, prosta kontynuacja planowej destrukcji realizowanej od lat. Mocodawcy przenoszą swego człowieka, który dobrze im się przysłużył, na ważniejsze dla nich stanowisko. Propaganda systemu usiłuje ogłupić społeczeństwo trąbiąc o rzekomym sukcesie. Dla nich wszystko sukces: wolność której nie ma i gospodarka "w rozkwicie" ze zniszczonym przemysłem i ogromnym bezrobociem. A osobnik o którym mowa będzie teraz szkodził Europie i Polsce z oddali. Obcokrajowcy, z których większość nie ma pojęcia o sytuacji w naszym kraju, niektórzy nawet nie wiedzą dobrze gdzie Polska leży, będą myśleli że mają do czynienia z Polakiem, dojdzie do kompromitacji. Nie można dwóm panom służyć, albo jest się polskim patriotą albo kosmopolitycznym wykonawcą obcych interesów. No i problem sukcesji, który nie może się dobrze rozwiązać bo wszystkie siły sejmowe należą w jakiś sposób do systemu. Dobre byłyby wcześniejsze wybory ale z odpowiednimi kandydatami no i przede wszystkim uczciwe. Marzenie ściętej głowy!

wtorek, 2 września 2014

Wojna wczoraj i dziś

Rocznica naszej narodowej tragedii skłania do zastanowienia. Przyczyny wojen leżą zazwyczaj po stronie drapieżnych reżimów lub oszukanych przez nie społeczeństw. Czasami narody same się oszukują. Te zjawiska mogą być, choć z wielkim trudem, wyeliminowane ze świata gdy nastąpi powszechny wzrost świadomości. Trudne marzenie ale nie należy zeń rezygnować. Szczególnie tragiczną przyczyną wojen jest jednak stale się powtarzająca bezwyjściowa sytuacja mas ludzkich, których problemy wciąż narastają i nie są w żaden sposób rozwiązywane. W normalnym świecie wiele problemów w ogóle by się nie pojawiało a inne byłyby sukcesywnie rozwiązywane, zgodnie z zasadami sprawiedliwości, kultury i ekonomii. Ale tak się nie dzieje, bieda i nieszczęście rosną, aż zrozpaczeni ludzie są gotowi na wojnę jako hazardowe wyjście z beznadziei. Niech wszystko spłonie, jeśli przeżyjemy może potem będzie lepiej. Wiadomo na przykład że w czasie wojen i po nich, za wyjątkiem okupacji, nie ma bezrobocia, wszystkie ręce są potrzebne, aż do nakazów pracy. Zresztą biedacy nie mają wiele do stracenia. Jak to kiedyś stwierdzono, proletariusze nie mają nic do stracenia oprócz swoich kajdan. Coś takiego zachodzi dziś na świecie, dlatego zgadzam się z papieżem Franciszkiem że żyjemy obecnie w czasie trzeciej wojny światowej na raty. Dzisiejsze wojny są zakłamanie skrywane, z podstępną metodą wykorzystywania wszelkich wrogich środków zanim nastąpi uderzenie militarne. Mamy więc podboje polityczne państw i narodów przez podstawionych agentów, niszczenie przemysłu i rolnictwa, całej gospodarki, wojnę elektroniczną. Skąd my to znamy? Na końcu dochodzi do nieskrywanej przemocy i rozlewu krwi. Jeśli to wszystko zrozumiemy, będziemy się mogli skuteczniej bronić przed potężnymi wrogami Polski którzy chcą nas najpierw zniewolić a potem zniszczyć.