czwartek, 30 stycznia 2014
Energia i środowisko
Znowu straszą nas atomem. Władze podjęły nieekologiczną i nierealistyczną decyzję w sprawie budowy elektrowni atomowych w Polsce. Dzieje się to w rzekomo demokratycznym państwie, pomimo oczywistej wiedzy o sprzeciwie zarówno całego społeczeństwa jak i społeczności lokalnych w miejscowościach wytypowanych na egzekucję. Kolosalne koszty przedsięwzięcia, stałe zanieczyszczenie środowiska i zagrożenie awarią, problem z promieniotwórczymi odpadami. Jedyna nadzieja że opór społeczny, brak środków finansowych, a może i wsparcie z zagranicy (przecież Niemcy odchodzą od atomu) spowodują że nie dojdzie do realizacji. Zresztą chyba do tego czasu władza się zmieni, nowy rząd może mieć inne podejście. W kwestii energetycznej trudno zresztą o dobre rozwiązanie bo zużycie energii jest ogromne. Słońce i wiatr nie wystarczą w Polsce, dlatego trzeba jeszcze cierpliwie korzystać z węgla i gazu pomimo również wysokich kosztów i nacisków unijnych.
piątek, 24 stycznia 2014
O nowych prawach
Niedawno uchwalona ustawa o izolacji potencjalnych niebezpiecznych przestępców, wykazujących tzw. zachowania dyssocjalne, wzbudza wiele kontrowersji. Co ważniejsze, bezpieczeństwo społeczeństwa czy wolność podejrzanej jednostki, której miałaby być ta osoba pozbawiona? Rzeczywiście, istnieją typy których nie sposób puścić wolno między ludzi. Ale kto to będzie oceniał i decydował o losie podejrzanego? Psychologowie, psychiatrzy, prawnicy, policjanci, urzędnicy, a nawet w niektórych wypadkach politycy. Czy można im ufać? Nie bardzo. Ci wszyscy otrzymują do rąk nową, groźną władzę którą mogą wykorzystywać dobrze lub źle. System stanie się w stosunku do obywatela jeszcze mocniejszy, z ogromną możliwością nadużyć, na przykład prześladowania przeciwników politycznych. Pół biedy dziś, w czasie ciszy przed burzą, choć i tak wiele strasznych rzeczy się dzieje. Jednak gdy zacznie się jakiś poważny niepokój oni będą mogli uderzyć w nieprawomyślnych jeszcze łatwiej. Pamiętamy represyjną psychiatrię radziecką i internowania stanu wojennego. Kojarzy się to także z nową ustawą o udziale zagranicznych funkcjonariuszy w akcjach na terenie Polski - kolejnym ograniczeniem suwerenności. Teraz już tylko jeden krok od tego aby to obcy orzekali kto jest aspołeczny i trzeba go zamknąć. No to jak rozwiązać obecny problem rzeczywistych groźnych przestępców z którymi trzeba coś zrobić, jeżeli krytycznie odnieść się do nowych uregulowań prawnych? Potrzeba sprawiedliwości wykonywanej przez mądrych ludzi a nie ułomnego prawa, tylko że o taką sprawiedliwość jest niestety dużo trudniej.
czwartek, 23 stycznia 2014
Unio, twoje dzieło !
Sytuacja na Ukrainie o krok od wybuchu. Została wywołana przez rozbudzenie w społeczeństwie złudnych nadziei związanych z Zachodem. Większość uczestników protestów to zapewne ludzie szczerzy i uczciwi ale niezbyt mądrzy, kierujący się bardziej sercem niż rozumem. Gdyby pomyśleli i wzięli pod uwagę wszystkie fakty o funkcjonowaniu unii, o bezwzględnej ingerencji tego nowotworu w życie państw które wpadły w jej łapy, na pewno by się tak nie zachowywali. Jeden z polityków rządzącego obecnie w Polsce układu stwierdził niedawno w radiu że 70% polskiego prawa powstaje już w unii. Frajerzy ukraińscy myślą że za granicą czeka na nich raj, darmowy dobrobyt bez żadnych przykrych następstw. Nie spodziewają się pewnie utraty suwerenności i związanego z nią dyktatu w każdej sprawie, zniszczeń w sferach społecznej i gospodarczej, narzucenia dzisiejszego zachodniego stylu życia z wieloma odstępstwami od natury, sprawiedliwości i zdrowego rozsądku. Są oni manipulowani przez politykierów o nieczystych rękach albo obcych agentów. Skąd to wiadomo? Każdy kto oddaje swą ojczyznę w obce władanie, bez względu na pozorne korzyści, na przykład jakieś pieniądze uzyskane z unii dla państwa, jest zdrajcą, choć może nie zdawać sobie z tego sprawy. A głupi prości ludzie wierzą w cud i dają się prowadzić cwaniakom, mającym pewnie duże konta w szwajcarskich bankach, jak barany na rzeź. Schemat który powtarza się niezliczoną ilość razy w polityce, w religii i w każdej dziedzinie życia, wszędzie tam gdzie ktoś jest w biedzie i szuka rozpaczliwie ratunku a znajduje fikcję. Niedawno podano w mediach wiadomość że 85 najbogatszych ludzi świata posiada majątek równy majątkowi biedniejszej połowy ludzkości. Jeden superbogacz ma tyle co kilkadziesiąt milionów biedaków. Chory świat!
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Ludzkie losy na tle czasu
Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielkiego jubileuszu stulecia generała Stefana Bałuka jak i 80 rocznicy urodzin pisarza Marka Hłaski. Jak charakterystyczna jest przepaść dzieląca te dwa życiorysy! Generał Bałuk ukształtowany w czasach gdy patriotyzm był cnotą i obowiązkiem, a nie jak to często dzisiaj bywa dla wielu głupstwem, dokonał bohaterskich czynów i dochował wierności Ojczyźnie. Marek Hłasko, pomijając komplikacje rodzinne, już się wychować przed wojną nie zdążył co zaważyło na jego całej przyszłości. Tak było często, gdy obserwuje się zachowania ludzi urodzonych przed wojną widać wyraźnie wpływ warunków wychowawczych, prawidłowych lub przerwanych przez tragedię 1939 roku, na psychikę i wszystkie decyzje życiowe. Nakłada się on na cechy indywidualne, wewnętrzny spokój albo szaleństwo, co skutkuje ich nasileniem. Bez mocnego fundamentu wzrostu we względnie dobrych czasach Stefan Bałuk nie zostałby wojennym bohaterem. Natomiast Hłasko był właściwie skazany na wegetację i liczne patologie, co jednak nie przeszkodziło mu dzięki wybitnym zdolnościom osiągnąć sukces twórczy. A co z nami, dziećmi PRL-u i postkomuny nazywanej wolnością? Nie musimy się zastanawiać ani zgadywać, odpowiedź widać jak na dłoni. Zniszczenie naturalnych mechanizmów odtworzeniowych rzeczywistych elit narodu wywołało tragiczne skutki. Najlepsi obywatele wyginęli albo wymarli, wielu dało się skorumpować. Niemożność dobrego wychowania dzieci spowodowała że potomkowie inteligentów stali się często þół lub ćwierćinteligentami, a w następnym pokoleniu prymitywami albo zwykłymi chamami. Żyjemy w niezwykle trudnych czasach wymagających przeogromnego wysiłku aby zatrzymać nadciągającą katastrofę społeczeństwa i kraju. Trzeba wierzyć że to się jednak kiedyś jakoś uda, chociaż nie widać jak miałoby się to stać, ponieważ nie ma dla Polski żadnego innego wyjścia.
piątek, 10 stycznia 2014
A życie toczy się dalej ...
Niektórzy oburzyli się na wypowiedź brytyjskiego premiera przeciw Polakom w Anglii. Może przesadził ale trudno się dziwić gdy broni interesów swoich obywateli, ich miejsc pracy, co w czasie kryzysu jest szczególnie ważne. Lepiej by "nasi" politycy zadbali o stworzenie w Polsce warunków do życia aby ludzie nie musieli wyjeżdżać za chlebem. Ale oni tego nie zrobią, gdyby chcieli i mogli stałoby się tak już dawno. Podobnie z nagłośnionym problemem wiz do USA. Rzecz bez znaczenia bo większości społeczeństwa brak środków na dalekie podróże. Ważna jedynie kwestia równouprawnienia państw, czyli aby nie było tak że my musimy się starać o wizy a Amerykanie nie. Najświeższe rewelacje w sprawie katyńskiej, ujawniono że Zachód wiedział o wszystkim od początku ale latami udawał że nie wie bo było to wygodne politycznie, świadczą jakich mieliśmy sojuszników. Umiesz liczyć? Licz na siebie. W ostatnich tygodniach nasz kraj wstrząsały wieści o śmiertelnych ofiarach pijanych kierowców, o innych zbrodniach oraz o bliskim zakończeniu odbywania kar przez seryjnych morderców ułaskawionych ćwierć wieku temu. Państwo chce ich pilnować aby dalej nie zabijali i aby ich nie zabito. Oto czym oni się zajmują. Nie ma wątpliwości że w normalnym, zdrowym społeczeństwie ci wszyscy zbrodniarze zostaliby skazani na śmierć. Czy jestem za karą śmierci? Oczywiście że nie, najlepiej aby jej nie było bo wszyscy dobrzy, ale w realnym życiu w wielu przypadkach jest to jedyne możliwe rozwiązanie. Najwyższa kara powinna być orzekana tylko wtedy gdy zbrodnia której dotyczy jest tak wielka że każdy inny wyrok byłby rażąco niesprawiedliwy, z miłości do ofiar, oraz gdy jest absolutna pewność co do osoby sprawcy. A jeśli skazywano by winnych śmierci kilku osób to co powiedzieć o zdrajcach Ojczyzny, odpowiedzialnych za wszystkie tragedie kraju i niezliczonych mas ludzi? Ale pseudohumanistyczny Zachód, który dyktuje nam warunki jak mamy żyć, nie dopuści do zaprowadzenia sprawiedliwości. Oni troszczą się o winnych zbrodni, akceptując równocześnie aborcje, eutanazje, przemoc, bezrobocie i bezdomność prowadzące do śmierci osób całkowicie niewinnych. Odwrócona moralność, będąca częściowo reakcją na nieprawości minionych wieków, szczególnie czasu faszyzmu. Wahadło wychylone nadmiernie w drugą stronę zamiast mądrości środkowej drogi.
piątek, 3 stycznia 2014
Nowy czas, nowe życie wbrew starym problemom !
Życzę wszystkim Czytelnikom wiele zdrowia i radości ale przede wszystkim wzrostu mądrości w nowym roku 2014! Szczególne życzenia kieruję do naszych rodaków na obczyźnie ale myślę też o obcokrajowcach rozumiejących język polski. Może też skorzystają ci którzy czytają z urzędu. Upływający czas skłania do refleksji nad sensem życia. Kultura polska poniosła w ostatnim miesiącu duże straty wraz ze śmiercią pianistki Barbary Hesse-Bukowskiej, śpiewaczki Marty Eggerth i kompozytora, lwowianina Wojciecha Kilara. Tracimy wybitne jednostki których nie ma komu zastąpić bo czasy nie te. Wczoraj obchodziliśmy 75 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego, wielce zasłużonego dla Polski. Pomimo sprzeciwu większości Łotyszy odebrano im narodową walutę zastępując euro, tam też mają unijnych sługusów. Jak doniosły nawet oficjalne polskie media, niemiecka kanclerz lobbuje za kandydaturą obecnego polskiego premiera na szefa komisji unii europejskiej. Oni się już wcale nie kryją. Warto mieć swojego człowieka na ważnym stanowisku. Przewidywane czyli faktycznie zaplanowane bezrobocie na koniec 2014 roku ma być takie samo jak w roku 2013 co oznacza brak jakiejkolwiek poprawy sytuacji. Społeczeństwo podzielono na pracujących którzy pożyją i bezrobotnych skazanych na niebyt. Mimo wszystko nie upadajmy na duchu. Kryzys w polityce i w życiu społecznym jest jak rakowaty wrzód który kiedyś pęknie, to tylko kwestia czasu. W rozpoczętym roku odbędą się ważne wybory do parlamentu unii w których środowiska patriotyczne różnych krajów zamierzają wystawić swoich kandydatów. To jest jakaś metoda zasługująca na poparcie. W nowomowie funkcjonuje zakłamane określenie "eurosceptycy" mające ukryć rzeczywiste poglądy ludzi. Będą też wybory samorządowe, warte udziału pomimo trwałości układu który trzeba rozbić. Trzeba więc działać, bez złudzeń ale z realistyczną nadzieją. W końcu kiedyś zaświeci słońce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

