sobota, 30 stycznia 2010
Siła muzyki
Gdzie można znaleźć dobrą muzykę, prawdziwą, niezdegenerowaną, będącą pokrzepieniem dla serca i umysłu w tym trudnym okresie? Poza oczywiście żywymi koncertami i nagraniami do kupienia. Ja polecam II Program Polskiego Radia będący w tej dziedzinie prawdziwą oazą na pustyni. Ale również I Program PR ma prawdziwe skarby: niedzielne koncerty chopinowskie i "Słodkie Radio Retro" oraz "Mijają lata, zostają piosenki" czyli audycje wspaniałej pary Danuta Żelechowska i Jan Zagozda. Wspomnienie o czasach w których muzyka nie została jeszcze zepsuta przez psujące się społeczeństwo. Alternatywa dla zdziczenia bądź wyprania z wszelkich wartości. Niestety, w nowoczesnych mediach komercyjnych niczego dobrego nie znajdziemy. Dlatego tak ważne jest Polskie Radio, ostoja resztek tradycji. Z tego właśnie powodu jest zaciekle atakowane przez zdrajców, chcących doprowadzić do jego upadku aby przyśpieszyć rozkład narodu. Dobrą muzykę znajdziemy także w internecie, na przykład w YouTube. Są tam znakomici nadawcy, poświęcający się bezinteresownie dla dobra każdego kto tylko zechce słuchać. Muzyka połączona z obrazami, filmami, bogactwem danych historycznych. Prawda, brakuje czasu na to wszystko, ale na co właściwie mamy swój czas?
wtorek, 19 stycznia 2010
Szachowe Mistrzostwa
Mało kto, poza wąskim gronem zapaleńców, zwrócił uwagę na zakończone przedwczoraj w Warszawie Mistrzostwa Polski w Szachach, które toczyły się w jednym miejscu i czasie zarówno dla kobiet i mężczyzn. Mistrzami Polski na rok 2010 zostali Monika Soćko i Mateusz Bartel. Można podziwiać uzdolnioną młodzież, średni wiek uczestników był bardzo niski, i życzyć im dalszych sukcesów w niełatwej karierze. Szkoda że w naszym społeczeństwie coraz mniej osób stać na chęć zajmowania się szachami i że trudno im znaleźć na to czas. W mediach ten sport umysłowy jest zawsze na szarym końcu, za wszystkimi sportami fizycznymi. A to zależy tylko od ludzi, w innych krajach które niekoniecznie są wzorcowe, sytuacja szachów jest lepsza niż w Polsce. Wydaje się że mamy obecnie do czynienia z pewnym kryzysem świadomości. Stykający się z szachami szybko pojmują że droga na wyżyny jest bardzo trudna i niepewna, więc oceniają całe przedsięwzięcie jako nieopłacalne. To błędne podejście. Szachy trzeba oceniać poprzez zawarte w nich piękno, a potem dać się temu pięknu porwać. Zaś na kalkulacje przyjdzie czas przy szachownicy, w trakcie obliczania wariantów, tak, tu potrzebne jest zimne wyrachowanie, nie wcześniej i nie później.
niedziela, 10 stycznia 2010
Zima atakuje, orkiestra gra
Obecny atak zimy pozwala nam trochę uspokoić się w sprawie ocieplenia klimatu. Jak widać nie jest z tym aż tak źle jak mówią, choć nie twierdzę że problemu nie ma. Myślę że poza małymi dziećmi wszyscy są zmęczeni ostrą zimową aurą, w rzeczywistości to nie są warunki dla człowieka. I to jest jedyny zarzut jaki można postawić naszej kochanej Polsce - zbyt zimny klimat. To daje do myślenia, co skłoniło naszych przodków żyjących tysiące lat temu do opuszczenia ciepłych rejonów Ziemi i przybycia tam, gdzie trudno wytrzymać. Czy wynikało to z przeludnienia, wojen, a może było skutkiem podróży lub nawet pragnienia spokoju i samotności? Mogło być tak, że z powodu braków żywności doszło do bratobójczych walk, słabsi albo delikatniejsi musieli uciekać i dotarli aż w nasze strony. Tak czy inaczej wszyscy jesteśmy tu przybyszami, nie możemy dzielić w negatywnym sensie ludzi na swoich i obcych. Dzisiejsza zbiórka Orkiestry Świątecznej Pomocy jest bardzo szlachetna i chyba dobrze działa. Jednak gdyby instytucje państwowe spełniały swe funkcje, to taka akcja nie byłaby w ogóle potrzebna. Wszystko sfinansowano by za te same pieniądze, ale pochodzące z podatków przeznaczonych na rzeczywiste potrzeby społeczne, a nie na imperialistyczne wojny czy inne marnotrawstwo.
piątek, 1 stycznia 2010
Nowy Rok 2010
Życzę wszystkim którzy tu dotarli dużo zdrowia i radości w rozpoczynającym się roku 2010! A cieszyć się jest czym, chociażby z powodu przeżycia minionego roku, co niestety nie wszystkim się udało. Nowy okres w życiu, nowy czas, nowe otwarcie - wszystko nowe. Fizycznie nic się nie zmieniło, ale dzięki przekroczeniu tajemniczej granicy znajdujemy się nagle w odnowionej rzeczywistości, taka jest siła umownego podziału czasu na okresy wypełnione lepszą lub gorszą treścią. Stare rzeczy przeminęły albo przynajmniej częściowo się zdezaktualizowały, można więc mniej martwić się popełnionymi błędami. Istnieje znakomita okazja do tworzenia pożytecznych postanowień które łatwo podjąć, niestety trudniej dotrzymać. Ale to tylko od nas zależy czy wybierzemy postanowienia realne i wypełnimy je naszą pracą. Można też nie skupiać się na konkretach, które wymagając dyscypliny zniewalają, lecz poczuć powiew ożywczej świeżości i pobudzenia do realizacji kolejnych celów. W każdym razie, jeżeli rozpoczęcie nowego roku to jedynie pretekst do poprawy naszego życia, to i tak sprawdza się znakomicie i jest warte kontynuacji. A że można się przy okazji zabawić też dobrze, każdy godziwy powód do świętowania zasługuje na pochwałę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

