Czym była Solidarność i co z niej pozostało? Oto aktualne pytania na obecny czas trudnego jubileuszu. Solidarność była pokojowym protestem wobec komuny, opozycyjnym zrywem, marzeniem o wolności i normalnym życiu, próbą poruszenia i zorganizowania szerokich mas społecznych w celu budowy nowej Polski. Działała w niezwykle trudnych warunkach: reżim komunistyczny był silny sam i w oparciu o breżniewowski ZSRR, społeczeństwo bardzo osłabione kilkudziesięcioletnią zawieruchą dziejową, nie pomagało też uzależnienie klerykalne związku. Piękny projekt bez szans realizacji. Z 10 milionów członków tylko mała część wytrwała w okresie próby jaką był stan wojenny. Ale najtrudniejszy czas miał nadejść po 1989 roku. Okazało się że łatwiej zmienić ustrój niż wytępić zło. Bardzo wielu działaczy związkowych dało się skorumpować, ulegli fałszywym ideologiom i zaczęli szkodzić Polsce. Kraj w którym nie było prawdziwej rewolucji pogrążył się w dzikim kapitalizmie niszczącym wszystko i wszystkich. A dobrowolne oddanie Polski w niewolę unijną dokończyło dzieła zniszczenia. Z dawnej, prawdziwej Solidarności pozostało niestety niewiele, choć każdy mały ruch w kryzysie ma jakąś szansę na odrodzenie. Potrzeba jednak do tego aby naród obudził się ze snu i zachował się jak należy wobec całego zewnętrznego i wewnętrznego zła które trawi Polskę. Nadejdzie moment w którym trzeba będzie zacząć wszystko od nowa, a zależy on wyłącznie od stanu świadomości ludzi.
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
30 rocznica powstania Solidarności
Czym była Solidarność i co z niej pozostało? Oto aktualne pytania na obecny czas trudnego jubileuszu. Solidarność była pokojowym protestem wobec komuny, opozycyjnym zrywem, marzeniem o wolności i normalnym życiu, próbą poruszenia i zorganizowania szerokich mas społecznych w celu budowy nowej Polski. Działała w niezwykle trudnych warunkach: reżim komunistyczny był silny sam i w oparciu o breżniewowski ZSRR, społeczeństwo bardzo osłabione kilkudziesięcioletnią zawieruchą dziejową, nie pomagało też uzależnienie klerykalne związku. Piękny projekt bez szans realizacji. Z 10 milionów członków tylko mała część wytrwała w okresie próby jaką był stan wojenny. Ale najtrudniejszy czas miał nadejść po 1989 roku. Okazało się że łatwiej zmienić ustrój niż wytępić zło. Bardzo wielu działaczy związkowych dało się skorumpować, ulegli fałszywym ideologiom i zaczęli szkodzić Polsce. Kraj w którym nie było prawdziwej rewolucji pogrążył się w dzikim kapitalizmie niszczącym wszystko i wszystkich. A dobrowolne oddanie Polski w niewolę unijną dokończyło dzieła zniszczenia. Z dawnej, prawdziwej Solidarności pozostało niestety niewiele, choć każdy mały ruch w kryzysie ma jakąś szansę na odrodzenie. Potrzeba jednak do tego aby naród obudził się ze snu i zachował się jak należy wobec całego zewnętrznego i wewnętrznego zła które trawi Polskę. Nadejdzie moment w którym trzeba będzie zacząć wszystko od nowa, a zależy on wyłącznie od stanu świadomości ludzi.
niedziela, 15 sierpnia 2010
Rocznica zwycięstwa

To już 90 lat od chwili gdy Polska obroniła się przed najazdem bolszewików. Niewielki przecież biedny kraj, dopiero co wyzwolony z zaborów, zniszczony przez wojnę światową (wówczas nie nazywano jej jeszcze pierwszą), mający na wszystkich granicach konflikty zbrojne. Ale kraj który posiadał prawdziwy skarb - patriotycznie ukształtowane społeczeństwo, gotowe do pracy i obrony. I to bogactwo ducha, wyrażone przez wszystkich niezależnie od stanowiska, zadecydowało o zwycięstwie. Co stałoby się z Polską w przypadku przegranej? Bylibyśmy jedną z republik sowieckich, o z pewnością najostrzejszym reżimie. Zniszczenia byłyby tak ogromne, że nie wiadomo czy zdołalibyśmy się z nich podnieść. Dlatego winniśmy w sercach szczególną wdzięczność wszystkim obrońcom Polski którzy przedłużyli jej istnienie, dzięki czemu żyjemy we własnym kraju. Należy postawić pytanie: Czy jesteśmy ich godnymi następcami w dzisiejszych, w inny sposób trudnych czasach? Niech każdy odpowie sobie na to i wspomni chwile minionej chwały dla lepszej przyszłości Ojczyzny.
środa, 11 sierpnia 2010
Zło nigdy nie śpi
Zło to ludzka głupota, ale nie taka zwyczajna, w drobnych sprawach, ale głupota sięgająca bardzo głęboko i wdzierająca się gdzie się tylko da. Oto w środowiskach związanych z władzą powstał projekt skopiowania w Polsce zachodniego modelu opieki przedszkolnej. Idzie to w dwóch kierunkach: jak najwcześniej - chcą przyjmować do przedszkoli dzieci w wieku 2 lat (!), i jak najwięcej - propaganda sugeruje że najlepiej aby wszystkie dzieci się tam znalazły. Dopóki jest to projekt, na który i tak brak środków, mowa o uczestnictwie na zasadach dobrowolności. Nie trzeba jednak być prorokiem, aby znając system wiedzieć że następnym krokiem będzie wprowadzenie przymusu. Ale o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego te pomysły są takie złe? Dzieciństwo jest szczególnie ważnym okresem w rozwoju człowieka. Młody, wrażliwy organizm powinien wzrastać w dobrych, przyjaznych, spokojnych warunkach, a to może być zapewnione jedynie w rodzinie. Opieka w zakładzie zbiorowym, przez przypadkowe osoby, a także zmuszenie dzieci do przebywania w grupie, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami, przyniesie ogromne straty. Dziecko zostanie pozbawione swej indywidualności, stanie się istotą tresowaną przez system, materiałem na przyszłego niewolnika. Dlatego świadomi rodzice i całe społeczeństwo, powinni się proponowanym zmianom przeciwstawić, a jeśli wejdą w życie zbojkotować je.
niedziela, 1 sierpnia 2010
66 rocznica Powstania Warszawskiego

Pierwszy sierpnia to coroczna data pamięci o tym wielkim, wspaniałym i strasznym wydarzeniu, które wpłynęło znacząco na całą dalszą historię Polski. Wspominamy bohaterski patriotyzm powstańców i ludności cywilnej, kolosalne ofiary i tragiczny finał. Zastanawiamy się nad słusznością decyzji o wybuchu powstania. Słuchamy głosów bezpośrednich uczestników i historyków, szczególnie z Muzeum Powstania Warszawskiego, którego utworzenie kilka lat temu było znakomitą inicjatywą. Nie ma wątpliwości że powstanie było nieuniknione. Po blisko pięciu latach koszmarnej niemieckiej okupacji, w momencie militarnego przesilenia, naród musiał wystąpić przeciw swym wrogom. Walczono o wolność, ale również aby zemścić się za wszystkie straty, krzywdy i obrażoną godność. Honor był ważniejszy od lęku przed śmiercią. Osobnym uzasadnieniem było przygotowanie się na wejście Rosjan. Wyjątkowo trudno było przewidzieć że Hitler i Stalin, którzy walczyli na śmierć i życie, dogadają się bez słów w sprawie zrównania Warszawy z ziemią. Pomimo że obydwaj mieli w tym interes. Dlatego dzisiejsze głosy ludzi nierozumiejących ani tamtych czasów ani czym jest godność, krytyczne wobec powstania, należy uznać za nieważne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

