piątek, 29 sierpnia 2014

Profesor Jan Ekier 1913-2014

Z żalem przyjąłem wiadomość o śmierci wybitnego muzyka, kompozytora, muzykologa i działacza muzycznego, Profesora Jana Ekiera. Całe swe stuletnie życie poświęcił muzyce, głównie Fryderyka Chopina, jako wykonawca, badacz, edytor, juror Konkursów Chopinowskich. Był patriotą, co udowodnił w czasie okupacji hitlerowskiej i podczas powstania warszawskiego, koncertując dla znękanej ludności i krzepiąc powstańczego ducha. Jest między innymi autorem wspaniałej "Szturmówki". Jego zasługą było wydanie po wojnie na płytach dzieł wszystkich Chopina.Był odznaczany przez złe władze ale traktuję to jako zarówno uznanie zasług Profesora jak i wyraz polityki która nie dotykała w istotny sposób wyróżnionego. Cześć jego pamięci!

czwartek, 28 sierpnia 2014

Polska między Wschodem i Zachodem

Unia i Zachód w ogóle pokazują swoje prawdziwe oblicze. Pchając się na wschód doprowadzili do wojny ale nie chcą Ukrainie pomóc. Wywołali rosyjskie embargo którego nie chcą w dostateczny sposób polskim rolnikom, sadownikom i transportowcom zrekompensować. Oczywiście Ukraina miała prawo robić ze sobą co chce ale wpuszczenie Zachodu tuż pod bok Rosji było dla tej ostatniej nie do zniesienia. Oczywiście Rosja zachowuje się agresywnie ale jest to jej obrona przez atak z nadmiarem. Oczywiście nasi producenci nie powinni byli nigdy zależeć od eksportu czyli od czyjejś łaski lub niełaski. A teraz problem pomocy dla Ukrainy z Polski. Część społeczeństwa kieruje się współczuciem wobec słabszego w walce nie biorąc jednak kompletnie pod uwagę zaszłości historycznych. System, poprzez swoją propagandę, usiłuje zaszczepić pogląd że Ukraina jest nam przyjazna. Prawda jest zupełnie inna. Pomimo pewnego upływu czasu trwają historyczne skutki ukraińskich rzezi Polaków i ich wrogości do nas, takie rany bardzo trudno się zabliźniają. Ukraina udaje Greka w sprawie naszych ziem zagrabionych przez Stalina, uważa że to jej własność i to na zawsze. Należy ją z tego błędu wyprowadzić. Wszelkie więc dyskusje o pomocy państwu ukraińskiemu w jego wojnie z Rosją należy uzależnić od postawy Ukraińców. Na razie jest to wojna pomiędzy dwoma wrogimi nam państwami z tym że Rosja nam zagraża a Ukraina nie. Jeśli Ukraińcy zrezygnowaliby z roli pasera, czyli oddali nam co było zagrabione, można by wesprzeć ich bronią i zaopatrzeniem jako państwo które udowodniło że na to zasługuje. Wiadomo że oni tego nie zrobią wobec czego Polska powinna zachować neutralność. Ale system nie liczy się z powyższymi racjami bo służy Zachodowi i realizuje jego wytyczne. Dlatego ten system jest naszym nieszczęściem.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Trudny sierpień

Jesteśmy obecnie w dziwnym stanie zawieszenia przed bardzo niepewną przyszłością. Co zrobią Rosja i Zachód i jak to może wpłynąć na nasz los? Czy będzie pokój czy wojna? Blisko sześćdziesiąt lat bez wielkiej wojny to bardzo długo, pokój nie może trwać wiecznie. W czasie zimnej wojny żyliśmy w przeświadczeniu że bronie masowego rażenia wstrzymują wybuch wojny bo musiałoby dojść do zagłady ludzkości a nikt tego nie chce. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Przecież w czasie II wojny światowej walczące strony posiadały broń chemiczną a mimo to, do samego końca, nie odważyły się jej użyć. Czyli że ten hamulec nie działa, straszna broń nie zabezpiecza przed wojną. Wiadomo już że unia nie zrekompensuje polskim rolnikom strat z powodu wojny handlowej z Rosją. Może część i to nieprędko. Nic dziwnego, po obcej i wrogiej sile nie można się spodziewać niczego dobrego. Ceny warzyw w naszych sklepach zaczynają spadać, "prezent" od Putina, rolnicy tracą, reszta narodu zyskuje. W normalnej gospodarce rolnictwo służyłoby głównie własnym konsumentom i nie zależałoby od kaprysów obcych i napięć międzynarodowych. Dziś rocznica wybuchu strajku w Stoczni Gdańskiej. Stoczni zniszczonej przez bolszewię i obcych agentów w tym "wolnym" kraju. Zniszczonej wraz z całą gospodarką, aby obcy mogli się u nas bogacić. Dziś, pewien co został posłem, a jest osłem, mówił w radiu że Wałęsa będzie kiedyś tak ubóstwiany jak Piłsudski. Taki mamy Sejm! Porażka Solidarności, którą pogrzebał Wałęsa, była jak uważam spowodowana trzema przyczynami: 1.Kiepskim stanem społeczeństwa, czyli brakiem dostatecznej liczby silnych bojowników, 2.Brakiem mocnej, wojskowej organizacji, która sprostałaby przeciwnikowi, oraz 3.Okolicznością że walka z wrogiem udającym przyjaciela jest szczególnie trudna. Przypomina to trochę znaną tezę o zaostrzaniu się walki klas w miarę postępu społecznego. Tak zwana "wolna Polska" okazała się wolną dla Jaruzela że go nie powieszono i jemu podobnych którzy zrobili świetne interesy. Jutro święto 15 Sierpnia z wieloma odniesieniami historycznymi. W Warszawie będzie piękna defilada. Przypomina się "Bagnet na broń" Broniewskiego. We wszelkich ocenach trzeba umieć odróżnić nasze państwo polskie, czyli państwo w ogóle, od złego państwa z którym mamy obecnie do czynienia. Musimy trwać w nadziei że przeżyjemy rozwój wypadków i zło zostanie z naszego kraju prędzej czy później wyplenione. Inaczej wszystko nie miałoby sensu.          

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rosja nam grozi !

Dzisiejsza wypowiedź Żyrinowskiego, chociaż to błazen, że w razie wojny Rosja zmiecie Polskę i kraje bałtyckie z powierzchni ziemi, powinna być traktowana zarówno jako pogróżka jak i sygnał próbny. Podobno żadne zwierzę nie atakuje bez ostrzeżenia. Oni tam w Rosji znają doskonale wszystkie słabości Zachodu, wynikające z niewłaściwej demokracji, liczą że w razie czego zostaniemy sami. Nie powiem że mają rację. Nie powiem że się mylą. Przypomina się rok 1939 i nasi ówcześni kiepscy sojusznicy, którzy ostatecznie sprzedali nas później w Jałcie. Tak czy inaczej powinniśmy się przygotować na wszelki rozwój sytuacji, najpierw psychicznie, zgromadzić odpowiednie zapasy, przygotować piece aby przeżyć brak gazu ... (Dziś również podano między wierszami że unia planuje jako ostateczną sankcję ekonomiczną wobec Rosji embargo na dostawy ropy i gazu.) I organizować się aby historia nas nie zaskoczyła. ZWZ mógł łatwo powstać bo przedwojenne społeczeństwo było przepełnione duchem patriotyzmu i posiadało w znacznym stopniu umiejętności wojskowe. Dziś tego wszystkiego nam brak, co gorsza brakuje również czasu i skutecznych mechanizmów powszechnego szkolenia obronnego. Istniejące patriotyczne organizacje strzeleckie są małe liczebnie i podzielone. O wojsku nie będę się wypowiadać ale siły rezerwowe z którymi wiązano pewne nadzieje miały niedawno złą prasę, podobno niedobrze się tam dzieje. Na władzach niestety nie można polegać. Pozostaje tylko inicjatywa i aktywność społeczna narodu którą ktoś musi podjąć i pokierować. Potrzeba godnego przywódcy w tym trudnym czasie abyśmy mogli się bronić przed złem z każdej strony.     

piątek, 8 sierpnia 2014

Brońmy publicznej moralności !

Każdy naród pozbawiony wolności musi także walczyć o swą godność. Natomiast jego wrogowie usiłują ten naród poniżyć i narzucić mu szkodliwe prawa, krzywdzące rozwiązania problemów ekonomiczno-społecznych albo jakąś ohydną nienormalność i niemoralność. Tak dzieje się w Warszawie z obelgą reżimowych władz rzuconą w twarz wszystkim normalnym obywatelom, z tak zwaną instalacją tęczy na Placu Zbawiciela, symbolizującą gejostwo i wszystkie jego sprawy. Zachodnia propaganda zboczeń, wystarczająca aby rozszyfrować ten system i potępić go. Na dniach miało miejsce odebranie ulicy w San Francisco imienia Lecha Wałęsy, za jego zdrową, antygejowską wypowiedź sprzed roku. Nie jestem wielbicielem Wałęsy ale jeśli powiedział prawdę należy to pochwalić. Natomiast Amerykanie ośmieszyli się i pokazali jak nisko upadli. Wracając do tęczy w Warszawie, normalni ludzie muszą odczuwać gniew wobec zleceniodawców i twórców prowokacji, no i nie mają innego wyboru jak walka o usunięcie tego świństwa. Ponieważ systemowi urzędnicy bronią tęczy wbrew woli większości, z użyciem struktur siłowych i za publiczne pieniądze, bo takie dostali unijne zadanie walki z narodem polskim, brak możliwości normalnego rozwiązania problemu. Pozostają inne, pozaprawne metody walki wykorzystywane przez zdesperowanych obywateli, głównie patriotyczną młodzież. Obywatele ci nie łamią jednak prawa bo jedynym prawdziwym prawem jest porządek naturalny i wola narodu, a nie przepisy wymyślone przez głupich i złych kolaborantów systemu. Twórcy tęczy zasługują na Berezę a warszawscy bojownicy są godni praw kombatanckich. Stałym problemem jest że duża część społeczeństwa śpi, co jest smutnym skutkiem zdemoralizowanej peerelowskiej przeszłości i dzisiejszego drapieżnego kapitalizmu wraz z niewłaściwym otwarciem na Zachód. Dlatego należy krzyczeć: Ludzie, obudźcie się, Polska was potrzebuje!         

czwartek, 7 sierpnia 2014

Pierwsza Kadrowa ma sto lat !

Wspominamy wieczny przykład patriotycznego bohaterstwa jakim było wyruszenie w bój przeciw zaborcom Pierwszej Kompanii Kadrowej. W osamotnieniu, niezrozumiani przez dużą część przywykłego do niewoli społeczeństwa, poszli pod wodzą Komendanta rzucając swe życie na stos. Wszystko dla Polski, bez względu na ponoszoną cenę krwi. Stanowili zalążek Legionów, którym zawdzięczamy dwudziestolecie niepodległości. Są dla wszystkich Polaków wzorem do naśladowania, szczególnie gdy nadejdzie czas. Piękną tradycją stało się coroczne odtwarzanie historycznego przemarszu Kadrówki z Krakowa do Kielc. Szkoda tylko że usiłują to wykorzystać do swych niecnych celów niektórzy politycy. Ale żadni źli ludzie nie zaszkodzą świętej pamięci bohaterów.

piątek, 1 sierpnia 2014

Siedemdziesiąta rocznica Powstania Warszawskiego. Cześć i chwała Bohaterom !

Dziś otaczamy pamięcią powstanie któremu zawdzięczamy że żyjemy dziś w Polsce nie będącej, pomimo wszystkich ogromnych słabości, republiką radziecką albo prowincją rosyjską. Powstanie dokonane przez bohaterskich dowódców i żołnierzy, którzy mierzyli siły na zamiary, nie zamiar podług sił. Powiedziano kiedyś że ten kto myśli o skutkach nie jest bohaterem. Powstańcy nie mieli wahań, ukształtowani i wyćwiczeni w czasie doświadczeń wojennych oddali wszystko Polsce. W tej liczbie znajduje się ppłk Mateusz Korniak, pseudonim "Baca", mój dziadek. Piszę o tym ze względu na pamięć historyczną, zasługi nie są dziedziczne. Żyjący dziś powstańcy warszawscy, w większości najmłodsi z walczących, są dziś, po siedemdziesięciu latach, w tej samej sytuacji w jakiej byli przed wojną sędziwi powstańcy styczniowi. Są postaciami pomnikowymi i wzorcami do naśladowania. Szkoda że pod ich osiągnięcia podłączają się współcześni źli politycy, chcący zbić polityczny kapitał. Wszelkie spory o celowość tej walki, ze względu na ogrom ofiar, miały sens właściwie tylko w czasie wojny i jeśli wynikały z rzetelnego patriotyzmu. Dziś wiemy że powstanie było dziejową koniecznością, zarówno ze względu na terror hitlerowców jak i zagrożenie ze strony nadciągających bolszewików. Gdyby wtedy nie wybuchło, Warszawa byłaby i tak najprawdopodobniej zniszczona w czasie walk niemiecko-rosyjskich. Polscy patrioci, cały naród, byliby gnębieni przez NKWD, co mogłoby doprowadzić do późniejszego wybuchu powstania, jeszcze bardziej krwawego i tragicznego, zakończonego wcieleniem Polski do ZSRR. Dzisiejsi krytycy powstania wykazują się brakiem wiedzy, małością ducha lub postawą antypolską. A czego my możemy się dziś nauczyć z tamtych wielkich zdarzeń? Nie tylko patriotyzmu, który jest przez różnych ludzi rozmaicie rozumiany, ale i jego wykładni, oddania, waleczności, bezkompromisowości, zwalczania zła. Myślę że nasi bohaterowie, pomimo całego tragizmu, byli w prostszej sytuacji niż jest dziś. Wróg występował jawnie, nosił obcy mundur, mówił obcym językiem, stosował zbrodniczą przemoc, bez psychologicznych gierek. Dzisiejsi wrogowie działają z ukrycia, w kamuflażu, manipulują świadomością mas, aby zwieść kogo się da. Niech im się z nami nie uda a we właściwym czasie dokonajmy odpowiedniego wyboru, kto czyta niech rozumie.