piątek, 1 sierpnia 2014
Siedemdziesiąta rocznica Powstania Warszawskiego. Cześć i chwała Bohaterom !
Dziś otaczamy pamięcią powstanie któremu zawdzięczamy że żyjemy dziś w Polsce nie będącej, pomimo wszystkich ogromnych słabości, republiką radziecką albo prowincją rosyjską. Powstanie dokonane przez bohaterskich dowódców i żołnierzy, którzy mierzyli siły na zamiary, nie zamiar podług sił. Powiedziano kiedyś że ten kto myśli o skutkach nie jest bohaterem. Powstańcy nie mieli wahań, ukształtowani i wyćwiczeni w czasie doświadczeń wojennych oddali wszystko Polsce. W tej liczbie znajduje się ppłk Mateusz Korniak, pseudonim "Baca", mój dziadek. Piszę o tym ze względu na pamięć historyczną, zasługi nie są dziedziczne. Żyjący dziś powstańcy warszawscy, w większości najmłodsi z walczących, są dziś, po siedemdziesięciu latach, w tej samej sytuacji w jakiej byli przed wojną sędziwi powstańcy styczniowi. Są postaciami pomnikowymi i wzorcami do naśladowania. Szkoda że pod ich osiągnięcia podłączają się współcześni źli politycy, chcący zbić polityczny kapitał. Wszelkie spory o celowość tej walki, ze względu na ogrom ofiar, miały sens właściwie tylko w czasie wojny i jeśli wynikały z rzetelnego patriotyzmu. Dziś wiemy że powstanie było dziejową koniecznością, zarówno ze względu na terror hitlerowców jak i zagrożenie ze strony nadciągających bolszewików. Gdyby wtedy nie wybuchło, Warszawa byłaby i tak najprawdopodobniej zniszczona w czasie walk niemiecko-rosyjskich. Polscy patrioci, cały naród, byliby gnębieni przez NKWD, co mogłoby doprowadzić do późniejszego wybuchu powstania, jeszcze bardziej krwawego i tragicznego, zakończonego wcieleniem Polski do ZSRR. Dzisiejsi krytycy powstania wykazują się brakiem wiedzy, małością ducha lub postawą antypolską. A czego my możemy się dziś nauczyć z tamtych wielkich zdarzeń? Nie tylko patriotyzmu, który jest przez różnych ludzi rozmaicie rozumiany, ale i jego wykładni, oddania, waleczności, bezkompromisowości, zwalczania zła. Myślę że nasi bohaterowie, pomimo całego tragizmu, byli w prostszej sytuacji niż jest dziś. Wróg występował jawnie, nosił obcy mundur, mówił obcym językiem, stosował zbrodniczą przemoc, bez psychologicznych gierek. Dzisiejsi wrogowie działają z ukrycia, w kamuflażu, manipulują świadomością mas, aby zwieść kogo się da. Niech im się z nami nie uda a we właściwym czasie dokonajmy odpowiedniego wyboru, kto czyta niech rozumie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz