czwartek, 21 stycznia 2016

Wolność potrzebna jak powietrze !

Burza wokół Polski pozornie przycichła. Krajowi rozrabiacze trochę się uspokoili, bezczelne zarzuty z zagranicy wobec naszego kraju i wciąż jeszcze nowych władz jakby osłabły, premier Szydło wygrała debatę w parlamencie unijnym. Niewielka pociecha bo to tylko chwilowa przerwa w jawnej walce jaką toczą wrogowie Polski aby nas zniewolić. W rzeczywistości oni atakują bez przerwy, czego najlepszym dowodem jest ostatnie obniżenie oceny wiarygodności ekonomicznej Polski przez jedną z agencji międzynarodowych, co spowodowało natychmiastową niekorzystną dla nas zmianę kursów walut. Ale nic w tym dziwnego. Naród który dobrowolnie pozwolił sobie odebrać sporą część suwerenności, z perspektywą dalszego jej ograniczania, sam skazał się na smutny los. Ktoś mógłby jednak zapytać dlaczego ja tak nie znoszę unii że piszę ją z małej litery, głosowałem przeciw niej w tzw. referendum akcesyjnym w 2003 roku, i stale ją krytykuję? Oto prosty przykład. Mieszkam w dużym domu, w bloku, w którym znajduje się kilkadziesiąt mieszkań. Sąsiedzi znają się z widzenia, kłaniają się sobie, często zamienią kilka słów, niektórzy nawet się odwiedzają. Po wszystkich uprzejmościach każdy zamyka się jednak w swoim lokum i robi tam co chce, oczywiście zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem. Spokój, intymność, prywatność i oddzielenie od innych ludzi są koniecznymi warunkami normalnego życia, a nawet życia w ogóle. Nikt nie chce ani nie może wtrącać się w cudzą przestrzeń. Gdyby ktoś jednak, na przykład jakaś władza, wpadł na pomysł że robimy z bloku jeden kołchoz, drzwi od mieszkań muszą być stale otwarte, każdy może do każdego wejść i rządzić się jak u siebie, to taki ład zostałby przez wszystkich w jednej chwili odrzucony. Coś podobnego fundują nam kosmopolityczni zwolennicy unii i nie ma szans aby zmienili poglądy bo wiążą się z tym ich brudne interesy. Dlatego będę powtarzał do upadłego że jedynym wyjściem dla Polski i każdego innego uczciwego państwa, oraz dla wszystkich ich patriotycznie zorientowanych obywateli, jest wyjście z tego Egiptu i Babilonu, jak to uczynili kiedyś biblijni Izraelici. Pewne zresztą że unia się rozpadnie, nie wiemy tylko kiedy się to stanie.                      

wtorek, 5 stycznia 2016

Hańba !

Początek roku, chciałoby się rozpocząć go w dobrej atmosferze, bez przykrego krytycyzmu, ale to niestety niemożliwe. Po bardzo wydłużonym okresie jesiennej pogody zima zaatakowała mrozami. Niby nic wielkiego, "jak jest zima to musi być zimno". Jednak w obecnych warunkach bytu normalne zjawiska pogodowe wywołują tragiczne skutki. Jak donoszą media, w ostatnich dniach co najmniej kilkadziesiąt bezdomnych osób zmarło w Polsce z powodu wychłodzenia organizmu. Ludzie których dziki kapitalizm pozbawił wszystkiego, a nawet podstawowych środków do życia, kończą w ten sposób swoją mękę. Tak jest i w innych krajach ale mnie interesuje szczególnie sytuacja u nas. Jak to może być że w XXI wieku, gdy postęp techniczny jest widoczny w każdej dziedzinie a społeczeństwo podobno się bogaci, chociaż naprawdę dotyczy to tylko części populacji, istnieją zjawiska skrajnej biedy i bezdomności, czyli życie grubo poniżej minimalnego poziomu egzystencji? Wszyscy odpowiedzialni za ten stan rzeczy są winni krwi zagłodzonych i zamarzniętych nieszczęśników. Władze powinny, co tam powinny, muszą!, znaleźć rozwiązanie aby nikt niewinny nie ginął bezsensownie, z powodu braku organizacji społecznej i egoizmów realizowanych dosłownie po trupach. A teraz inna sprawa. Media huczą od reakcji na bardzo niefortunną wypowiedź ministra spraw zagranicznych, w której krytykując poprzednie władze posłużył się sformułowaniem przypisującym lewicowość i odstępstwo od polskiej tradycji rowerzystom i wegetarianom. Każdy kto śledzi stan świadomości różnych grup społecznych wie że tak myślą twardogłowi prawicowcy, doszukujący się zła nawet tam gdzie go wcale nie ma. Panie ministrze Waszczykowski! Zarówno jazda na rowerze jak i dieta wegetariańska są normalnymi zachowaniami wolnymi od jakichkolwiek zabarwień politycznych. Człowiek który w XXI wieku zjada zwierzęta dochowuje bardzo złej, przebrzmiałej tradycji, dowodząc w ten sposób braku empatii i człowieczeństwa. Zaś co do jazdy rowerowej to nieprawdą jest że w Polsce jeździ się tylko 2-3 miesiące w roku. Wiele osób jeździ cały rok, także z powodu biedy bo nie stać ich na bilety w komunikacji. Proszę zatem zrewidować swe poglądy i nie obrażać porządnych ludzi!