poniedziałek, 3 listopada 2014

Śmierć kosi niby łan

Wspominaliśmy naszych kochanych zmarłych i oddaliśmy im cześć na cmentarzach. Nie można także przejść obojętnie wobec informacji o ogromnym wzroście liczby samobójstw w Polsce. W ciągu jednego roku, porównując lata 2012 i 2013, liczba ta zwiększyła się z czterech do sześciu tysięcy osób czyli o pięćdziesiąt procent! Rzeczywista liczba tragedii jest jeszcze większa, być może nawet dużo większa, ponieważ szereg osób, szczególnie młodych, dokonuje samobójstw pozorując wypadek. Takie są skutki "wolności" i "dobrobytu" zaoferowanych społeczeństwu przez system. Podobno najwięcej ofiar samobójstw stanowią pięćdziesięciolatkowie, czyli ludzie których odrzucono ze względu na wiek i skazano w ten sposób na ekonomiczny i życiowy niebyt. Chcąc zdjąć z siebie odpowiedzialność system sugeruje problemy psychiatryczne ofiar, najpierw doprowadzonych do ostateczności a następnie pozbawianych czci. W kraju w którym dobrze się dzieje ludzie nie chcą się zabijać. W Polsce na odwrót, kryzys społeczny pogłębia się. Nie miejmy złudzeń, istnieją ciemne siły które się z tego cieszą licząc na samowyniszczenie Polaków i oczyszczenie naszego kraju dla obcych. Nie dajmy się im zabić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz