sobota, 22 października 2011
Dwa marsze
Krakowski marsz ateistów i agnostyków wywołał sprzeczne komentarze. Jak ocenić to zdarzenie? To mogłoby być coś dobrego gdyby uczestnicy byli ludźmi niewierzącymi lecz wolnymi od patologii drążących tę część społeczeństwa. Od wszelkiego zła które jest jakoś powstrzymywane przez religie, od związków z SLD i Palikotem. Słowem, gdyby byli dobrze a nie źle zbuntowani. Tak jednak nie było, więc do tamtego marszu nie przyłączyłbym się. Wystarczy mi trzymanie się prawdy czyli rzeczywistości, bycie realistą, co skutkuje odrzuceniem fikcyjnych i niesprawdzalnych wierzeń. Jedenastego listopada odbędzie się w Warszawie marsz dla uczczenia rocznicy odzyskania niepodległości, organizowany przez środowisko narodowo-katolickie. Podobnie jak było rok temu, różne grupy obrzucają tę patriotyczną manifestację nieprawdziwymi zarzutami faszyzmu, rasizmu, nazizmu. Smutne że część młodzieży lewicującej i anarchistycznej daje się wciągnąć w atakowanie tego marszu kompletnie nie zważając na jego patriotyczne przesłanie. Można nie zgadzać się w pełni z endecją ale kiedy robi coś dobrego należy to uszanować. Zwłaszcza w czasie gdy wolność Polski jest stopniowo i systematycznie ograniczana, aż do zaplanowanej zupełnej utraty. Dlatego blokowanie tego przemarszu jest na rękę wrogom i ma jednoznacznie antypolski charakter.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz