wtorek, 4 października 2011

Biedny Sopot

Szedłem dziś do centrum Aleją Niepodległości. Piękna nazwa, nieprawdaż, ale ile w niej prawdy a ile fikcji w tych ciężkich czasach? W związku z ciągłymi zjazdami unijnych urzędników, a może i bez tej przyczyny, na wszystkich latarniach umieszczono obce i wrogie niebieskie flagi, upstrzone złotymi gwiazdkami. I tylko te flagi, bez polskich. Może to i lepiej że nasze znaki nie są hańbione takim towarzystwem. Ale to o czymś świadczy. Tak nie robili nawet komuniści, oni zawsze wywieszali flagi czerwone i biało-czerwone, w proporcji 1:1. A w ogóle to dlaczego nasze piękne miasto jest wykorzystywane do celów politycznych przez obecne władze? To taka zła tradycja, kiedyś był tu Hitler, przyjeżdżał Cyrankiewicz, niedawno przyjmowali Putina, parada zbrodniarzy. A teraz unijni biurokraci dyskutują, nie o lepszej współpracy międzynarodowej ale o tworzeniu nowego superpaństwa, mocarstwa które pożre stare państwa narodowe. I o tym co nam nowego narzucić, do czego zmusić a czego zakazać. Ja nie chcę aby takie rzeczy działy się w Sopocie, gdziekolwiek zresztą. A ludzie milczą bo jeszcze nie dojrzeli do spokojnego ale zdecydowanego NIE wobec wszelkich łajdactw. Oby ten czas wreszcie nadszedł, im szybciej tym lepiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz