czwartek, 11 lipca 2013
Siedemdziesięciolecie tragedii na Wołyniu
Dziś wszyscy jesteśmy kresowianami! Ten pamiątkowy dzień, 11 lipca, zawiera w sobie wszystko co wydarzyło się na naszym wschodzie w ciągu całego 1943 roku. Jeśli zapomnielibyśmy o naszych braciach i siostrach niewinnie pomordowanych przez obłąkaną dzicz ukraińską bylibyśmy niegodni nazywać się Polakami. Tak jak zdrajcy narodu którzy usiłują nie nazwać zbrodni ludobójstwem aby nie drażnić potomków sprawców, bo niby wymaga tego racja stanu. Haniebne kłamstwo! Podobnie z przebaczaniem nie swoich krzywd, w czym specjalizują się niektórzy duchowni. W rzeczywistości nie ma i nie może być żadnego przebaczenia zbrodniarzom i tym którzy ich popierają, szczególnie przez obce osoby które nie mają najmniejszego prawa do wybaczania za kogoś. Natomiast niewinnym Ukraińcom nie mamy powodu wybaczać bo są czyści, można się z nimi przyjaźnić jak ze wszystkimi ludźmi. A byli w owym czasie i bohaterowie i męczennicy z tamtej strony o których także nie wolno zapomnieć. Prawdziwy patriotyzm nie pozwala na pogodzenie się z kradzieżą połowy terytorium Polski dokonaną przez Stalina i jego bandę. Dzisiejsza biedna Polska nie może nic zrobić w tej sprawie ale należy obowiązkowo zachować pamięć i czekać na zmianę warunków historycznych, tak jak czekali Polacy w okresie rozbiorów. I doczekali się!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz