
Wczoraj minęło 1000 dni męczeństwa bohaterskiego Bradleya Manninga, młodego amerykańskiego żołnierza, który został przez władze USA uwięziony i oskarżony o ujawnienie tajnych dokumentów, grozi mu dożywocie. Manning uczynił to gdy poznał prawdę o wojnie w Iraku i o mordowaniu tam niewinnych ludzi. Wydał go podobno znajomy haker. Amerykanie chcą zastraszyć ewentualnych naśladowców i dlatego stosują wobec Manninga cały system represji, co jest łatwe wobec człowieka odizolowanego od świata w wojskowym więzieniu gdzie przebywa bez wyroku już prawie trzy lata. W Stanach i w wielu krajach świata toczy się wielka społeczna batalia o uratowanie tego bojownika o prawdę i lepszy świat. On postąpił bardzo dobrze stając po stronie krzywdzonych i sprzeciwiając się systemowi. Życzę mu powrotu na wolność do szczęśliwego życia. Po kliknięciu w prawy obraz można przeczytać szczegóły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz