Z radością witam działania środowisk chroniących życie, które zaowocowały projektem likwidacji aborcji eugenicznej w Polsce. Nie może bowiem trwać sytuacja w której zabija się dziecko z powodu podejrzenia poważnych wad rozwojowych, które wcale nie muszą być śmiertelne, a nawet może dojść do pomyłki lekarskiej w trakcie diagnozowania. Znane są przypadki rozpoznania rzekomych wad, doradzano matkom aborcję do której dzięki ich miłości nie doszło, dzieci urodziły się zdrowe. A jeśli nawet dziecko jest chore to co, czy jego życie jest bez wartości? My wszyscy jesteśmy na coś chorzy ale mimo to cieszymy się życiem i nie zamierzamy się zabić. Osobny temat stanowi możliwość nadużyć w obecnym stanie prawnym. Nieuczciwy lekarz i zła matka mogą się dogadać w sprawie zaświadczenia o rzekomej wadzie uprawniającej obecnie do aborcji. To też trzeba ukrócić pomimo istnienia podziemia aborcyjnego. Ale ono jest bezprawne a to duża różnica. Zdrowe moralnie społeczeństwo, do czego należy dążyć, musi starać się o zdrowe prawa.
czwartek, 26 września 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz