niedziela, 20 stycznia 2013
2013
I tak znaleźliśmy się w nowym, 2013 roku, co pomimo ogromu problemów ze wszystkich stron napełnia serce radością. Jest w tym również zawarta satysfakcja z zakończenia poprzedniego okresu trosk. Nasz świat gnije coraz bardziej a zdegenerowany system rzeczy stacza się w coraz głębszą przepaść. Obserwujemy nasilenie się walki pomiędzy dobrem i złem w każdej dziedzinie życia. Szczególnie jest to widoczne w sferze religii i moralności. Pozbawianie całych narodów wolności, bądź przez brutalną interwencję wojskową albo podstępnie, z fałszywą przyjaźnią, na raty. Ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny wywołany wyłącznie przez niesprawiedliwość i złą organizację społeczeństw którym nie umożliwia się zaspokojenia swych podstawowych potrzeb. Ostatnio prawie za każdym wyjściem do miasta jestem zaczepiany przez żebrzących. Ale to wszystko nie dziwi w tym momencie historii, tak musi być aż nastąpi koniec. Z drugiej strony są powody do radości, na przekór wszelkim trudnościom. Ponieważ im gorzej tym bliższy jest koniec zła które musi się wypalić i zakończyć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz