W niedzielę 27 września, w Dniu Polskiego Państwa Podziemnego, odbył się w Warszawie z honorami wojskowymi pogrzeb bohaterów walk przeciw komunistycznemu zniewoleniu Polski. Jak podał portal Niezalezna.pl w artykule "Wyklęci, niezłomni, najlepsi synowie polskiej ziemi". Z honorami spoczęli na "Łączce".: "W Panteonie-Mauzoleum na „Łączce” pochowano szczątki 35 spośród 40
odnalezionych i zidentyfikowanych dotąd żołnierzy podziemia
niepodległościowego. Oto ich nazwiska: Stanisław Abramowski „Bury”, Władysław Borowiec „Żbik”, por. Henryk
Borowy-Borowski „Trzmiel”, Bolesław Budelewski „Pług”, por. Edmund
Bukowski „Edmund”, mjr Jan Czeredys, por. Julian Czerwiakowski „Jurek”,
Bolesław Częścik „Orlik”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, Adam Gajdek
„Agata”, por. Stefan Głowacki „Smuga”, Marian Kaczmarek „Paweł”, ppłk
Stanisław Kasznica „Maszkowski”, ppłk Aleksander Kita, mjr Bolesław
Kontrym „Żmudzin”, por. Józef Kozłowski „Las”, Zygfryd Kuliński „Albin”,
Stanisław Kutryb „Ryś”, kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”, Józef Łukaszewicz
„Kruk”, ppłk Antoni Olechnowicz „Pohorecki”, płk Marian Orlik, Henryk
Roman Pawłowski „Henryk Orłowski”, por. Tadeusz Pelak „Junak”, ppor.
pil. Edward Pytko, Karol Rakoczy „Bystry”, Eugeniusz Smoliński
„Kazimierz Staniszewski”, kpr. pchor. Dionizy Sosnowski „Zbyszek”, por.
Zygmunt Szymanowski „Jezierza”, mjr Ludwik Świder „Johann Puk”, kpt.
Aleksander Tomaszewski „Al”, por. Edmund Tudruj „Mundek”, por. Wacław
Walicki „Tesaro”, por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”, Ryszard Widelski
„Irydion”." Pięciu z wymienionych to kawalerowie Orderu Virtuti Militari. Warto dodać że pozostałych pięciu zidentyfikowanych bohaterów, w tym legendarny major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", zostanie pochowanych w grobach rodzinnych. Na identyfikację zaś oczekują jeszcze szczątki 160 zamordowanych i wrzuconych do bezimiennych grobów, którzy zostali odnalezieni. Niezliczona ilość ofiar nie została jeszcze w ogóle odkryta. A oto informacja "Gazety Warszawskiej" zatytułowana Nie zachowali się jak trzeba: " – Ci,
których chowamy dzisiaj z honorami państwowymi jako bohaterów wolnej
Polski, mieli być na zawsze zapomniani. Szkalowani przez propagandę,
skazywani w majestacie sądowego bezprawia, mordowani strzałem w potylicę
lub haniebną śmiercią złoczyńców na stryczku, grzebani pod osłoną nocy.
Wyklęci, niezłomni, najlepsi synowie polskiej ziemi. Uroczystość
wieńczy pierwszy etap poszukiwań, ale ich nie kończy. Wszyscy
odnalezieni powinni być zidentyfikowani i godnie pochowani – napisał w
liście do uczestników uroczystości związanych z pochówkiem szczątków
Żołnierzy Niezłomnych odnalezionych w Kwaterze „Ł” cmentarza
powązkowskiego prezydent Andrzej Duda. List w imieniu przebywającego w
USA prezydenta odczytał minister Wojciech Kolarski.
- Tutaj przez blisko siedemdziesiąt lat
spoczywały szczątki żołnierzy naszego ostatniego powstania: powstania
antykomunistycznego. Zagłada uczestników drugiej konspiracji była
fundamentem powojennej władzy. Była warunkiem koniecznym, by narzucony
narodowi reżim utrzymał kontrolę nad krajem – napisał Prezydent. I
właściwie na tym można zakończyć informacje o wczorajszych
uroczystościach.
Jak zwykle przy takich okazjach
najpiękniej zachowali się Warszawiacy i wszyscy, którzy z różnych
zakątków Polski przybyli na tę okoliczność do stolicy. Zarówno sam „Panteon”, jak tempo z jakim przygotowano uroczystość, budzi wiele zastrzeżeń.
Nie odnaleziono jeszcze wszystkich; nie
podjęto nawet próby przeniesienia istniejących grobów, żeby rozpocząć
dalsze poszukiwania; nie skorzystano z możliwości ponownego ogłoszenia
konkursu, by uczcić Żołnierzy Wyklętych zgodnie z oczekiwaniami rodzin i
społeczeństwa. Na koniec wreszcie, trzeba odnotować fakt, że w czasie
uroczystej Mszy Świętej, sprawowanej na Pl. Piłsudskiego pod
przewodnictwem biskupa polowego WP Józef Guzdka, dla prof. Krzysztofa
Szwagrzyka, którego determinacji zawdzięczamy odzyskiwanie grobów
naszych Niezłomnych Bohaterów, miejsca w sektorze dla zaproszonych gości
zabrakło. Ktoś zapomniał Profesora zaprosić, wszak on „jedynie” kieruje
pracami zespołu na Łączce Powązkowskiej, w Dworzysku (pow. Nyski) i
w Białymstoku.
Pamiętajmy, że wielu Niezłomnych
wciąż czeka na odnalezienie. Wśród nich: Łukasz Ciepliński „Pług”,
Generał Fieldorf „NiL”, rotmistrz Witold Pilecki… ."




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz