środa, 30 września 2015

Cześć i chwała Bohaterom !

W niedzielę 27 września, w Dniu Polskiego Państwa Podziemnego, odbył się w Warszawie z honorami wojskowymi pogrzeb bohaterów walk przeciw komunistycznemu zniewoleniu Polski. Jak podał portal Niezalezna.pl w artykule "Wyklęci, niezłomni, najlepsi synowie polskiej ziemi". Z honorami spoczęli na "Łączce".: "W Panteonie-Mauzoleum na „Łączce” pochowano szczątki 35 spośród 40 odnalezionych i zidentyfikowanych dotąd żołnierzy podziemia niepodległościowego. Oto ich nazwiska: Stanisław Abramowski „Bury”, Władysław Borowiec „Żbik”, por. Henryk Borowy-Borowski „Trzmiel”, Bolesław Budelewski „Pług”, por. Edmund Bukowski „Edmund”, mjr Jan Czeredys, por. Julian Czerwiakowski „Jurek”, Bolesław Częścik „Orlik”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”, Adam Gajdek „Agata”, por. Stefan Głowacki „Smuga”, Marian Kaczmarek „Paweł”, ppłk Stanisław Kasznica „Maszkowski”, ppłk Aleksander Kita, mjr Bolesław Kontrym „Żmudzin”, por. Józef Kozłowski „Las”, Zygfryd Kuliński „Albin”, Stanisław Kutryb „Ryś”, kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”, Józef Łukaszewicz „Kruk”, ppłk Antoni Olechnowicz „Pohorecki”, płk Marian Orlik, Henryk Roman Pawłowski „Henryk Orłowski”, por. Tadeusz Pelak „Junak”, ppor. pil. Edward Pytko, Karol Rakoczy „Bystry”, Eugeniusz Smoliński „Kazimierz Staniszewski”, kpr. pchor. Dionizy Sosnowski „Zbyszek”, por. Zygmunt Szymanowski „Jezierza”, mjr Ludwik Świder „Johann Puk”, kpt. Aleksander Tomaszewski „Al”, por. Edmund Tudruj „Mundek”, por. Wacław Walicki „Tesaro”, por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”, Ryszard Widelski „Irydion”." Pięciu z wymienionych to kawalerowie Orderu Virtuti Militari. Warto dodać że pozostałych pięciu zidentyfikowanych bohaterów, w tym legendarny major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", zostanie pochowanych w grobach rodzinnych. Na identyfikację zaś oczekują jeszcze szczątki 160 zamordowanych i wrzuconych do bezimiennych grobów, którzy zostali odnalezieni. Niezliczona ilość ofiar nie została jeszcze w ogóle odkryta. A oto informacja "Gazety Warszawskiej" zatytułowana Nie zachowali się jak trzeba: " – Ci, których chowamy dzisiaj z honorami państwowymi jako bohaterów wolnej Polski, mieli być na zawsze zapomniani. Szkalowani przez propagandę, skazywani w majestacie sądowego bezprawia, mordowani strzałem w potylicę lub haniebną śmiercią złoczyńców na stryczku, grzebani pod osłoną nocy. Wyklęci, niezłomni, najlepsi synowie polskiej ziemi. Uroczystość wieńczy pierwszy etap poszukiwań, ale ich nie kończy. Wszyscy odnalezieni powinni być zidentyfikowani i godnie pochowani – napisał w liście do uczestników uroczystości związanych z pochówkiem szczątków Żołnierzy Niezłomnych odnalezionych w Kwaterze „Ł” cmentarza powązkowskiego prezydent Andrzej Duda. List w imieniu przebywającego w USA prezydenta odczytał minister Wojciech Kolarski.
- Tutaj przez blisko siedemdziesiąt lat spoczywały szczątki żołnierzy naszego ostatniego powstania: powstania antykomunistycznego. Zagłada uczestników drugiej konspiracji była fundamentem powojennej władzy. Była warunkiem koniecznym, by narzucony narodowi reżim utrzymał kontrolę nad krajem – napisał Prezydent. I właściwie na tym można zakończyć informacje o wczorajszych uroczystościach.
Jak zwykle przy takich okazjach najpiękniej zachowali się Warszawiacy i wszyscy, którzy z różnych zakątków Polski przybyli na tę okoliczność do stolicy. Zarówno sam „Panteon”, jak tempo z jakim przygotowano uroczystość, budzi wiele zastrzeżeń.
Nie odnaleziono jeszcze wszystkich; nie podjęto nawet próby przeniesienia istniejących grobów, żeby rozpocząć dalsze poszukiwania; nie skorzystano z możliwości ponownego ogłoszenia konkursu, by uczcić Żołnierzy Wyklętych zgodnie z oczekiwaniami rodzin i społeczeństwa. Na koniec wreszcie, trzeba odnotować fakt, że w czasie uroczystej Mszy Świętej, sprawowanej na Pl. Piłsudskiego pod przewodnictwem biskupa polowego WP Józef Guzdka, dla prof. Krzysztofa Szwagrzyka, którego determinacji zawdzięczamy odzyskiwanie grobów naszych Niezłomnych Bohaterów, miejsca w sektorze dla zaproszonych gości zabrakło. Ktoś zapomniał Profesora zaprosić, wszak on „jedynie” kieruje pracami zespołu na Łączce Powązkowskiej, w Dworzysku (pow. Nyski) i w Białymstoku.
Pamiętajmy, że wielu Niezłomnych wciąż czeka na odnalezienie. Wśród nich: Łukasz Ciepliński „Pług”, Generał Fieldorf „NiL”, rotmistrz Witold Pilecki… ."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz