piątek, 12 marca 2010

Ofiary przestępstw

Zdaniem dnia jest dzisiejsza wypowiedź prezydenta Kaczyńskiego, że w Polsce "być może jest kryzys". To pokazuje jak władza widzi sytuację. A w radiu akcja udzielania porad ofiarom przestępstw, aby mogły uzyskać pomoc. Dobry pomysł ale jak to się ma do rzeczywistości? Ludzie nie są tak ciemni i bezradni żeby nie wiedzieli jak się bronić. Jednak przeszkodą nie do przezwyciężenia jest dla znacznej części społeczeństwa sam system porządku publicznego i wymiaru sprawiedliwości. Często trudno zgłosić przestępstwo. Ogromna część zdarzeń kryminalnych jest traktowana jak błahostki czy nawet pieniactwo ofiar. Postępowania umarzane jako rzekomo nie kwalifikujące się do ścigania z oskarżenia publicznego. A kto ma wystarczające środki materialne aby zaryzykować dochodzenie sprawiedliwości przed sądem prywatnie? Mając pewność słuszności swego stanowiska i niegodziwości sprawców przestępstwa, jednak bez wiary w mądrość, uczciwość i zaangażowanie trybunału przed którym miałoby się stanąć. Sądu opartego na całkowitej zależności od spisanych kodeksów i zasad, dalekich od doskonałości. Nawet mądry sędzia, a ilu takich?, gdzie oni?, jest sprowadzony do roli wykonawcy prawa obmyślonego przez innych, przez co sprawa traci indywidualny charakter i często ma się nijak do rzeczywistego wymierzenia sprawiedliwości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz