piątek, 19 marca 2010
Bądźmy dobrzy dla zwierząt !
Do Trójmiasta znowu przyjechał cyrk w którym "występują" zwierzęta. Ta niedopuszczalna pseudorozrywka kłóci się, w niewiele mniejszym stopniu niż wiwisekcja, rzeźnia czy corrida, z zasadami elementarnego humanitaryzmu. Część społeczeństwa, głównie młodzież, to rozumie, ale wciąż istnieje klimat powszechnego przyzwolenia na traktowanie żyjących i czujących istot jak rzeczy, które mają wyłącznie służyć człowiekowi. W rzeczywistości zwierzęta nie są dla człowieka, ich życie jest ich własnością, a to co robi z nimi człowiek jest w dużej części agresywnym barbarzyństwem i okrucieństwem. Jest nawet jeszcze gorzej - obrońcy zwierząt są atakowani przez ludzi podłych słownie i fizycznie. Co zatem czynić? Należy bezustannie pracować nad świadomością ludzi, aby ci których na to stać zrozumieli, a wówczas zmienią postępowanie. Nie pójdą już z dzieckiem do takiego cyrku, nie wystroją się w prawdziwe futro, nie kupią szynki czy karpia na święta. Tu nie chodzi o czułostkowość ale o sprawiedliwość, której przestrzeganie poprawiłoby również stosunki międzyludzkie. Bo wszystko na tym świecie łączy się ze sobą i albo harmonijnie współgra, albo powstaje gniew, złość, ból i konflikt.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz