wtorek, 22 grudnia 2009

Idą święta

Szybko zbliżające się święta wywołują różne refleksje. Co roku miliony ludzi powtarzają pewną utrwaloną tradycją kolejność zdarzeń, którą wszyscy doskonale znamy. Czy to ma jeszcze rację bytu w dzisiejszym świecie? To pytanie nie jest bezsensowne ani nazbyt rewolucyjne. Świat i ludzie się zmieniają, zresztą te zmiany są w dwóch kierunkach, na dobre i na złe, te ostatnie wyraźniejsze bo rażące. A święta choć też nie całkiem takie same jak sto lat temu, jakby się zatrzymały. Ludzie boją się zmian w tej dziedzinie i trzeba to zrozumieć. Jednak stopniowo, powoli, wzrasta świadomość, zmienia się wrażliwość, ludzie żyją w innych warunkach niż kiedyś. To co było dobre, albo uznawane za dobre bo nie widziano jego ciemnej strony, nie jest już powodem radości i zamienia się w swoje przeciwieństwo. Trzeba tu wymienić stosunek do wiary, która zanika, ale nie tylko to. Na przykład potrawy przyrządzane z zabitych zwierząt mogą cieszyć tylko tych, którzy nie dostrzegają w nich okrucieństwa. Choinka jest atrakcją dla ludzi, którzy nie pomyśleli że żywe drzewko w lesie jest piękniejsze od martwej ozdoby. Spotkania rodzinne w tym czasie wywołują u wrażliwych ból, na wspomnienie bliskich którzy umarli. Dlatego w tym trudnym psychologicznie okresie jest więcej samobójstw niż w zwykłe dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz