czwartek, 17 grudnia 2009
Dwaj panowie P.
To bohaterowie medialni Polański i Piesiewicz. Jak się ustosunkować do ich skandali? Co do Polańskiego to chociaż popełnił zdecydowanie zły czyn, to jednak nie był to gwałt ani przestępstwo zasługujące na absolutne nieprzedawnienie. Ofiara nie była całkiem niewinna, podobno reżyser zapłacił jej ogromne odszkodowanie w wyniku procesu cywilnego. Jeśli tak się stało to sprawca powinien być łagodnie potraktowany. Aresztowanie go, grożenie ekstradycją i więzieniem nie ma dostatecznych podstaw. Celowo nie argumentuję powołując się na filmowe zasługi Polańskiego, bo nie ma to związku ze sprawą, artystom wolno trochę więcej niż nieartystom ale wszystko ma swoje granice. O co więc chodzi władzom USA? Wydaje się że została naruszona ich wielkomocarstwowa duma, winny uciekł im sprzed trybunału, i chcą się zemścić a także zastraszyć innych. No i zapomnieli że mają u siebie prawdziwych zbrodniarzy których jakoś nie ścigają. A co do Piesiewicza to zupełnie mnie nie obchodzi czy urządził orgię i brał kokainę czy też nie, to jego prywatność. Natomiast mam mu bardzo za złe niesłuszne poglądy polityczne i przynależność do partii która oddała Polskę we władanie Zachodu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz