wtorek, 1 grudnia 2009
Dzień Oświecenia Buddy
W tradycji buddyjskiej pierwszy grudnia jest jednym z dni obchodzonych jako pamiątka oświecenia Buddy. Warto wspomnieć tego wielkiego ale zarazem zwykłego człowieka, który porzucił wszystkie skarby i przyjemności, pochodził bowiem z królewskiego rodu, aby poświęcić się odnalezieniu najwyższej prawdy. Po latach pracy nad sobą i wielu wyrzeczeniach, gdy był odpowiednio przygotowany, usiadł w medytacji postanowiwszy że albo osiągnie oświecenie albo umrze. I szczęśliwie dla całego świata i dla nas, żyjących dwa i pół tysiąca lat po tym fakcie, udało mu się ujrzeć rzeczy jakimi są, my zaś możemy korzystać z jego mądrości i praktyki które przekazał swym uczniom. Trwałymi osiągnięciami buddyzmu są: medytacja praktykowana na różne sposoby, wynikający z niej rozwój duchowości, niedualistyczna świadomość, nieprzywiązywanie się do form które przecież pojawiają się i znikają, uważność, wyrzeczenie się stosowania przemocy, zarówno wobec ludzi jak i innych stworzeń co prowadzi w prosty sposób do wegetarianizmu. Istnienie wielu kierunków i szkół buddyjskich nie jest problemem, bo w różnorodności jest większa możliwość wyboru dla ludzi którzy są indywidualnościami na różnym poziomie, każdy na swej własnej ścieżce od ignorancji do prawdy.---------------Korekta: 12.11.2012. Niestety, powyższa pochwała buddyzmu nie wytrzymuje krytyki gdy oceniamy z biblijnego punktu widzenia. Buddyzm jest w istocie filozofią i praktyką ateistyczną, wymieniona powyżej niedualistyczna świadomość to nic innego jak odrzucenie podziału na dobro i zło z wynikającymi z tego skutkami. Tak więc nie wszystko złoto co się świeci. Ale myślę że Budda był szczerym i na swój sposób dobrym człowiekiem, trzeba pamiętać że żył w miejscu i czasie odciętym od objawienia Bożego a zatem szukał prawdy na własną rękę i głosił co mu się wydawało, raz dobrze raz źle. Kolejna korekta: 20.11.2014. Odwołuję powyższą krytykę i składam głęboki ukłon przed Przebudzonym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz