niedziela, 22 listopada 2009
Mocarstwo
Jesteśmy obecnie świadkami rzadkiego zdarzenia historycznego, na naszych oczach powstaje nowe unijnoeuropejskie mocarstwo. Wybrano władze, sprawiające jednak wrażenie figurantów za którymi kryje się nieformalna ekipa. To superpaństwo ma pewne cechy dawnego ZSRR i jest w istocie zagrożeniem dla wszystkich narodów Europy, jak również wszystkich miłujących wolność ludzi. Bruksela chce narzucać swoją wolę, ingerować w wewnętrzne sprawy krajów członkowskich podejmując często bardzo złe decyzje, wprowadzać wszędzie te same zasady niszcząc indywidualność, faworyzować bogate kraje kosztem biednych, stosować zbiurokratyzowany system zarządzania. Pewne że w takiej Unii musiałby nastąpić kres Polski, stałaby się jednym z okręgów tego nowotworu państwowego i to okręgiem o niewielkim znaczeniu. To było do przewidzenia jeszcze przed akcesją, którą poparli tylko zdrajcy bądź ślepcy polityczni. Jedyne pozytywy tego członkostwa to uratowanie Rospudy i pewne osłabienie roli Kościoła, ale te rzeczy należało osiągnąć samemu, bez pomocy z zewnątrz. No bo trudno zaliczyć do pozytywów dotacje unijne będące częściowo zwrotem sum które Polska musi wpłacać do ich kasy, a częściowo stanowiące fundusz modernizacyjny nowej kolonii Zachodu. Czyli jeśli coś nam dają to na pewno nie za darmo. Jesteśmy więc znowu zniewoleni, trudno już zliczyć który raz w historii Polski, jednak nie bez nadziei. Może bowiem otworzą się oczy, umysły i serca społeczeństwa polskiego co zmieniłoby sytuację. Mogą też zaistnieć procesy polityczne poza Polską które rozwalą tworzącego się kolosa. Oby okazał się on kolosem na glinianych nogach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz