
Chcę dziś napisać o bohaterskiej doktor Ilonie Rosiek-Koniecznej z Krakowa. Lekarka ta, z narażeniem się na sankcje karne, wystawiła dwa tysiące fałszywych recept, na osobę dla której nie były przeznaczone, aby ratować życie i zdrowie ludzi bezdomnych i nieubezpieczonych, skazanych na brak minimalnych choćby świadczeń medycznych. Ten czyn można uznać za ciche bohaterstwo, jedno ze zdarzeń bez których świat nie mógłby istnieć. Nawet krakowski sąd przed który trafiła sprawa, a jakie mamy sądownictwo wszystkim wiadomo, zachował się bez zarzutu i wydał wyrok uniewinniający. Doktor Konieczna dała dowód prawdziwego humanitaryzmu i troski o bliźnich. Ale nie tylko, zdarzenie ma też ważne znaczenie teoretyczne. W konflikcie sumienia pomiędzy prawem ustanowionym przez ludzi a wyższą sprawiedliwością, prawem wszechświata, decydujące znaczenie ma to ostatnie prawo. Źle się dzieje gdy ktoś odrzuca albo lekceważy wszystkie przepisy i zasady. Jednak również bardzo złe jest bezmyślne wykonywanie praw ludzkich, bez liczenia się z życiem które jest ponad wszystkimi prawami. To służy jedynie systemowi, państwu, klasom posiadającym, nie ma zaś nic wspólnego ze sprawiedliwością. Warto się nad tym zastanowić aby żyć sprawiedliwie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz