piątek, 27 maja 2011

Śmierć kosi niby łan ...

Tak niedawno pisałem o naszej wspaniałej Władzie Majewskiej i oto nadeszła smutna wiadomość. Pani Majewska zmarła w Chislehurst pod Londynem w dwa miesiące po swych setnych urodzinach. Będzie nam jej bardzo brakowało. Znany wrażliwy aktor Edward Żentara dyrektorujący teatrowi w Tarnowie nie wytrzymał presji otoczenia i wybrał śmierć aby zapewne przerwać pasmo cierpienia. Popularna zawodniczka Małgorzata Dydek-Twigg, będąca jak się okazuje od urodzenia słabego zdrowia, zmarła w Australii a wraz z nią jej nienarodzone dziecko, osierociła też dwóch kilkuletnich synów. Co chwila gdzieś na świecie ktoś umiera, ale jak rzadko następuje to po prawdziwie przeżytym życiu. Wynika z tego że powinniśmy szanować każdą chwilę, jednak udaje się to nielicznym. Czy jesteśmy zatem gotowi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz