czwartek, 7 maja 2015

Marian Kowalski i Ruch Narodowy

Ktoś może jednak powiedzieć: Jak można popierać na najwyższą godność w państwie zwykłego, prostego człowieka, bez wykształcenia, zbyt silnie uzależnionego od doradców, w dodatku oskarżanego o przemoc w związku z wykonywanym zajęciem szefa ochrony klubu? Czy nie przypomina on Wałęsy albo Leppera z ich problemami? Wszyscy jesteśmy zwykłymi ludźmi. Większość narodu to ludzie prości więc taki prezydent byłby mimo wszystko odpowiedni. Wykształcenie jest ważne, ale mniej niż to się pospolicie uważa. Życie jest też uniwersytetem dla tych którzy potrafią z niego skorzystać. Rzeczywiście, prezydent musi być niezależny od otoczenia ale Kowalski dał dowody że potrafi mieć własne zdanie. Warto posłuchać jego wypowiedzi, których jest wiele w YouTube. Co do incydentu w klubie trudno oceniać to zdarzenie, mogło być nawet prowokacją. Marian Kowalski jest kandydatem w warunkach III RP, jeśli przyczyniłby się do jej przekształcenia w prawdziwą Polskę zasługiwałby na pomnik. Zresztą bądźmy realistami, wszystkie ewentualne braki Kowalskiego tracą moc wobec faktu że on tych wyborów najprawdopodobniej nie wygra. Ale jeśli zakłada się taki obrót sprawy to czy nie traktuje się tego człowieka instrumentalnie? Nie, ponieważ sam Kowalski mówi że na swój start w wyborach zdecydował się dla promocji Ruchu Narodowego przed wyborami na jesieni. No dobrze, ale czy ta partia, Ruch Narodowy, jest naprawdę taka dobra i zasługuje na poparcie? Ruch jest tworem zjednoczonym z wielu organizacji i grup, o wspólnym mianowniku działania dla dobra narodu i państwa. Jest tam trochę problemów do rozwiązania, nie ze wszystkim się zgadzam, ale jeśli szuka się absolutnego ideału w polityce to nigdy się go nie znajdzie. Zakładam że jeśli Ruch Narodowy dostałby się do Sejmu byłoby to bardzo pożyteczne dla Polski ze względu na stworzenie patriotycznej reprezentacji w parlamencie. Najpierw trzeba zdobyć przyczółek a potem stopniowo go poszerzać. Cześć Wielkiej Polsce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz