piątek, 22 maja 2015

Czas na ostateczną decyzję !

Obejrzeliśmy bądź wysłuchaliśmy emocjonujące debaty kandydatów na urząd prezydenta. Chciałbym ujrzeć kiedyś w debacie prawdziwą rozmowę o wszystkim ludzi zachowujących się kulturalnie i nie ograniczanych czasowo, to jednak może się chyba zdarzyć dopiero w odległej przyszłości. Czy oni naprawdę walczą czy też to tylko teatr dla społeczeństwa? Walczą, ale w obrębie jednego i tego samego systemu, chociaż aby nie dać się zniewolić temu słowu powiem że obecny prezydent jest uosobieniem systemu zła zaś jego przeciwnik jest nieco mniej systemowy. Obydwaj obrzucali się zarzutami ale o ważnych sprawach mówiono niewiele. A jeśli padały jakieś obietnice to albo ogólnikowe albo dotyczyły spraw w całej skali problemów Polski drobnych, nie istoty rzeczy. Żaden nie powiedział w jaki sposób zwalczy bezrobocie. Za to obaj wygłosili deklaracje lojalności wobec unii. Obecny prezydent twierdził nawet że pogłębianie integracji z unią jest warunkiem bezpieczeństwa Polski. Czytaj: Coraz mniej Polski w Polsce i coraz więcej unijnych porządków w każdej sferze życia. Inaczej mówiąc: Oddajmy wszystko obcym a wtedy nie będzie czego bronić i nikt nam już nic nie zabierze. Zdrada i skandal! Niestety, Duda również określił wstąpienie do unii jako wielkie osiągnięcie. Czy zrobił to z przymuszeniem wie tylko on sam. Niewątpliwie, nawet będąc jak najbardziej świadomym, musiałby brać pod uwagę warunki w jakich przyszło mu działać i stan społeczeństwa do którego się zwraca. Komorowski popełnił w pewnej chwili cenny dla nas błąd atakując zacną posłankę Pawłowicz, która nazwała unijną flagę szmatą. Przypomniał tym samym wszystkim że w przeciwieństwie do jego partii, pełnej kosmopolitów, zwolenników dzikiego kapitalizmu, osób gardzących państwem polskim i wszelkich aferzystów, w PiS są jednak także dobrzy ludzie, kierujący się zasadami patriotyzmu i sprawiedliwości społecznej. Są tam bo nie było dla nich nigdzie miejsca w pozostałych partiach sejmowych. To jest ważny argument społeczny, na szczytach jakich piramid siedzą ci faceci walczący o tron. Jedna to piramida pełna zła i wszelkich nieczystości, druga z kruchego ale lepszego budulca. W dyskusji padły też z ust Komorowskiego słowa o grożącym nam religijnym średniowieczu, gdy wygra oponent. Myślę że przesadził, chociaż jest pewne ryzyko, nie bez przyczyny Kościół popiera Dudę. Tylko że obecny układ jest jeszcze gorszy bo odrzucając tradycyjne wartości wyrzuca zarazem całe dobro, takie wylewanie dziecka z kąpielą. Więc co z tym całym kramem? Myślę że można z bardzo dużymi oporami, ostrożnie, bez najmniejszego entuzjazmu i złudnych nadziei, jednak zagłosować na Dudę. Dlaczego? Aby dać w d. synom z platformy. Aby dobrzy ludzie i młodzież mogli się pocieszyć i dalej rozwijać, nie gasząc ducha. Aby powstała jeszcze jedna szansa naprawy Ojczyzny, chociaż ja na to jeszcze teraz nie liczę. Jest jeszcze argument czysto personalny. Osobnik który zdradził Polskę i wartości inteligenckie może wzbudzać tylko odrazę. Żaden polski patriota nie zagłosuje na niego. Nic nie pomoże wysokie pochodzenie, warto przypomnieć że wszystkie tytuły hrabiowskie były nadawane w Polsce przez zaborców. Na odwrót, to obciąża bo szlachectwo zobowiązuje. Natomiast Duda, co do którego można mieć różne wątpliwości, jednak takiej odrazy nie wywołuje. Dlatego otrzymał poparcie sporej części środowisk patriotycznych. Bo Polacy nie dzielą się, jak chce Komorowski, na racjonalnych i radykalnych, ale w rzeczywistości na patriotów i kosmopolitów czyli zdrajców polskości. Jeśli jednak ktoś nie może poprzeć Dudy powinien i tak oddać głos zaczerniając pola przy nazwiskach obu kandydatów. Po to aby utrudnić albo przynajmniej nie ułatwiać systemowcom możliwości manipulacji. A zatem znowu spotykamy się przy urnach. Co z tego wyniknie, zobaczymy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz