piątek, 30 stycznia 2015

Auschwitz wiecznie aktualny

Czyli nasz zaburzony świat. Z okazji obchodów siedemdziesięciolecia wyzwolenia obozu oświęcimskiego wypowiedziano wiele słusznych myśli ale ile z nich szczerze, nie na pokaz? Podobne historie, takie jak z Auschwitz, pokazują jak ludzka głupota i podłość przybierają na sile gdy zostają oparte na fałszywych ideach i wyposaży się je w narzędzia do sprawnej realizacji. Poglądy o rozwoju przez podbój, o całkowitej niższości i szkodliwości niektórych narodów które należałoby wytępić, wyzwalają piekło i nie wytrzymują krytyki. Szczęście trzeba osiągać wykorzystując własne zasoby, bez napaści na innych. Nie ma narodów doskonałych ani zasługujących na zagładę, doskonałość i nicość to cechy wyłącznie jednostek, które znajdziemy w każdym narodzie. Zresztą Żydzi nie byli wcale jednolici w swej masie aby oceniać ich jednakowo. Inteligencja i proletariat, starozakonni i zeświecczeni, patrioci i bezideowi, syjoniści i komuniści. Wszystkich wpakowano do jednego worka. Jednak bardziej porusza mnie straszny los naszych patriotów którzy trafili do obozu w Oświęcimiu walcząc o Polskę, zginął tam między innymi mój daleki wuj, za działalność na rzecz ZWZ. Przechodząc do naszych czasów, chęć wyniszczenia narodów, grup społecznych czy religijnych, ludzi niepasujących do narzuconego systemu, jest stale obecna i zagrażająca. Grozi ogromnej części ludzkości, która nie może być pewna że komuś nie przyjdzie nagle do głowy pomysł na jakąś "poprawę" świata i że nie będzie dysponował do tego środkami. Obecne wojny religijne w Afryce i na Bliskim Wschodzie należą do zjawisk tej kategorii. A u nas ciche wyniszczenie na raty za pomocą dzikiego kapitalizmu, niewydolnej służby zdrowia, rozpadającego się państwa. To też jest ludobójstwo, tylko ukryte i na tyle wolne że nie wywołuje gwałtownej reakcji krzywdzonych.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz