czwartek, 8 stycznia 2015
Akt terroru czy zamach?
Wczorajszy wielki zamach islamistów w Paryżu na redakcję szyderczego i antyreligijnego pisma wywołał ogromną falę komentarzy. Wszyscy agitatorzy światowego systemu ucisku, także media w Polsce, ONZ, unia, Watykan, nawet przestraszeni muzułmanie, zgodnym chórem odmieniali przez wszystkie przypadki: terroryzm, bestialstwo, atak na demokrację, wolność słowa, wartości republikańskie. Same bzdury, bez zrozumienia istoty rzeczy i celowe głoszenie propagandowej nieprawdy. A jaka zatem jest owa prawda? Przede wszystkim należy odróżnić pojęcia terroryzmu i zamachu. Gdyby sprawcy otworzyli ogień do tłumu ludzi na ulicy, na dworcu czy w centrum handlowym, do przypadkowych i niewinnych przechodniów, byłby to niewątpliwie najczarniejszy terroryzm. Oni jednak dokonali precyzyjnego uderzenia na placówkę wyszydzającą ich religię i uznawanego przez nich za świętego - Mahometa. Dlatego był to zamach. Osobną jest rzeczą czy ich wiara ma sens czy też nie, ja tych poglądów nie podzielam, o czym nawet niedawno pisałem. Satyryczna gazeta atakowała jednak to co było dla nich święte, robiła to świadomie, prowokacyjnie, z premedytacją, korzystając z ochrony antyreligijnego państwa francuskiego. No i doigrała się bo trafiła na ludzi o silnej determinacji religijnej, trudnej do zrozumienia w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie. Demokracja i wolność słowa nie mogą polegać na tym że większość wykpiwa poglądy mniejszości, stosując na przykład określenia: ciemnogród czy mohery. Francuski republikanizm usiłuje zmusić przybyszów z zagranicy do takiej formy integracji która polega na wyparciu się własnej tożsamości, własnej duszy. To jest niedopuszczalny atak na nowo przybyłych, któremu ci słusznie się przeciwstawiają. Wielka szkoda że doszło w Paryżu do rozlewu krwi ale winą za to należy obarczyć system. A co to ma wspólnego z Polską? Coś ma, pomimo dużych różnic pomiędzy Polską i Francją, gdyż zachodnie wiatry docierają i do nas. Powinniśmy być gotowi na systemowe zagrożenia i umieć prawidłowo zachować się w trudnej sytuacji. Natomiast ci politycy którzy składają demonstracyjne kondolencje w związku z zamachem, wystawiają sami sobie szczególne świadectwo moralności. A gdy zarzucają sprawcom tchórzliwość, pomijają fakt że potrzeba sporo odwagi na działanie które jest praktycznie samobójcze, z uwagi na ogrom sił które zostały przeciwko zamachowcom skierowane.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz