poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Co się dzieje z pieniędzmi ?
Z końcem kwietnia przypada zakończenie okresu składania zeznań podatkowych za rok ubiegły. To dobry moment na zastanowienie na co są wydawane nasze pieniądze. Pierwszym i kluczowym zagadnieniem jest tu określenie kto zarządza finansami i jak się to ma do życia i potrzeb społeczeństwa. Teoretycznie my sami powinniśmy decydować o wykorzystaniu środków pieniężnych poprzez naszych przedstawicieli w Sejmie czy w samorządach. Rzecz oczywista że to nie działa. Społeczeństwo dzieli się na dwie odrębne grupy, "my" i "oni", mające różne cele i interesy. Znika więc pojęcie więzi społecznej i uczciwości w stosunku do obywateli oraz lojalności wobec państwa. Można sporządzić listę wydatków nieakceptowanych, z których część wzbudza bardzo ostry sprzeciw. Nie chodzi mi wcale o ewentualne pomyłki, te zdarzają się wszystkim ludziom, czy nawet o korupcję jeśli jest zjawiskiem rzadkim. A więc finansowanie czego oburza, na co nie dałbym ani jednego grosza? Na podporządkowywanie Polski zagranicy co jest oczywistą zdradą, na składki unijne, na udział w wojnach i okupacjach imperialistycznych na zasadzie legii cudzoziemskiej, na zniewalanie społeczeństwa i niesłuszną przemoc wobec obywateli, na wymiar niesprawiedliwości czyli źle działający wymiar sprawiedliwości, na szkodliwą biurokrację systemu i góry złota dla prezesów, na wszelką niemoralność w różnych sferach życia, na finansowanie organizacji w swej istocie prywatnych przez wszystkich obywateli, na niszczenie polskiej gospodarki aby dopasować ją do wymagań unijnych, na wadliwą koncepcję transportu skopiowaną z Zachodu, na niszczenie środowiska w imię źle pojętej nowoczesności, na budowę zagrażających elektrowni atomowych, na szkodliwe eksperymenty w całym szkolnictwie i w służbie zdrowia, na budowę stadionów nie dla społeczeństwa ale ze względu na polityczną akcję władz, na trującą propagandę medialną wszystkich tych złych rzeczy. Trochę się nazbierało i jeszcze by się znalazło a piszę bardzo skrótowo. Co do wspomnianych składek unijnych należy wyjaśnić że argument euroentuzjastów o rzekomych korzyściach z funduszy brukselskich jest błędny. Nikt nie daje pieniędzy za nic i bez powodu, to jest ich wkład w skolonizowanie nas. Można by teraz wyliczyć następny spis tematów które powinny być lepiej finansowane niż to się dzieje obecnie. Ale są to rzeczy znane. Kończąc należy uczciwie wspomnieć że część podatków idzie na słuszne cele więc nie krytykuję ich istnienia, nawet nie proponuję zmniejszenia kwot. Konieczne jest natomiast bardzo poważne kontrolowanie słuszności wydatków w przyszłości aby nie szkodzić sobie i Polsce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz