niedziela, 15 kwietnia 2012

"Titanic" i my


Dziś minęło dokładnie sto lat od tragedii "Titanica". Zazwyczaj opowiada się przebieg zdarzeń lub analizuje przyczyny. Tym tematom poświęcono specjalne strony internetowe. Spójrzmy jednak na historię z wyższego pułapu próbując dokonać podsumowań. Statek jak na tamte czasy bardzo nowoczesny, ale co do którego wykonania i użytych materiałów istnieje dziś wiele zastrzeżeń. Wadliwa koncepcja bezpieczeństwa, o czym świadczy brak dostatecznej ilości miejsc w szalupach dla wszystkich osób. Nieprzygotowanie załogi na nadzwyczajne sytuacje awaryjne. Beztroska nawigacja oparta na przeświadczeniu o rzekomej niezatapialności statku. Głębokie podziały społeczne wśród pasażerów pogłębiające rozmiary katastrofy. Na wpół puste szalupy odpływające z miejsca tragedii. Czy to wszystko czegoś nam nie przypomina? To obraz naszego współczesnego świata, dokonany ku powszechnej przestrodze, z którego ludzkość osiągnęła jedynie nikłe, techniczne korzyści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz