
Dawno już nie pisałem o potrzebie zdrowej moralnie diety. Początek wiosny jest ku temu znakomitą okazją. Każdy prawidłowo ukształtowany człowiek pragnie dobra, zgodnie ze zrozumieniem i stosownie do osiągniętego stopnia rozwoju. Do podstawowych wartości zalicza się szacunek dla życia, niekrzywdzenie, odrzucenie niekoniecznej przemocy. Wszyscy chętnie się z tym zgodzą gdy chodzi o ludzi. Dlaczego zatem z dużymi oporami przychodzi większości przyznanie takich samych podstawowych praw zwierzętom? Działa tu cały splot przyczyn. Można je sprowadzić do trzech głównych wątków: ślepego i uporczywego trzymania się tradycji, hołubienia własnego egoizmu oraz do szkodliwego oddziaływania pseudoreligii i innych ideologii. Wymienione przeszkody są do pokonania przez poszukujących prawdy gdy zrozumieją że można żyć bez okrucieństwa rzeźni. Że zwierzę nie jest rzeczą z którą można zrobić wszystko lecz żyjącą i czującą istotą. Że nie ma podstaw do dzielenia zwierząt na te do głaskania i inne do zjadania. Pisząc zwierzę mam oczywiście na myśli zarówno stworzenia lądowe jak ptaki i ryby. A więc koniecznością staje się przejście na wegetarianizm, następnie na dietę wegańską. Uzyskuje się za to natychmiast podwójną nagrodę: czyste sumienie i dużą szansę na poprawę własnego zdrowia. Wegetarianizm nie jest trudny ani niebezpieczny, nie wymaga dodatkowych wydatków. Wiem o czym piszę mając wieloletnie doświadczenie z tą dietą. Życzę więc wszystkim ludziom dobrej woli udanej refleksji nad stosunkiem do zwierząt i podjęcia jedynej słusznej decyzji w tej sprawie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz