czwartek, 3 maja 2012

Majowe święto

Po raz kolejny wspominamy dzieło przodków broniących ginącej Ojczyzny. Pomimo kolosalnych przeszkód ze strony wrogów Polski mających w kraju cały zastęp dobrze opłacanych agentów i wbrew oporowi części warstwy uprzywilejowanej podjęli próbę ratowania państwa przed zniszczeniem. Konstytucja 3 Maja pomimo pewnych wad jeśli spojrzeć z dzisiejszego punktu widzenia miała za zadanie wzmocnienie państwa drogą poszerzenia jego bazy społecznej. Była to zatem droga odmienna od agresywnych sąsiadów Polski budujących totalitarne imperia. Możemy cieszyć się dziś że nasi przodkowie uniknęli tworzenia haniebnej tyranii. Na ratunek było już jednak za późno. Przynajmniej kilku zdrajców powieszono. Historia zatoczyła koło i my dzisiaj znaleźliśmy się w podobnej sytuacji jak było pod koniec XVIII wieku. Wrogie mocarstwa znowu groźne, zmieniły się tylko metody działania lecz ich cel pozostał ten sam. Agentów w kraju nie brak i wcale nie mam na myśli pozostałości komuny choć to też problem lecz osobników którzy znaleźli się na wysokich stanowiskach i wszystko niszczą albo wyprzedają tak aby kraj osłabić przed ostatecznym rozwiązaniem. Ich nazwiska i haniebne czyny są powszechnie znane, poznajemy ich "po owocach". Tylko czy nas stać na coś podobnego do dzieła bohaterów sprzed dwóch wieków? Czy świadomość dzisiejszego zdemokratyzowanego społeczeństwa polskiego pozwala na takie działania? Gdzie są nasze elity i czym się zajmują? Mam na myśli nie jakiekolwiek rozproszone dobre czyny ale zorganizowaną i konsekwentną pracę w celu uratowania Polski. Niestety, w chwili obecnej możemy raczej liczyć na upadek wrogów, taką odmienioną wersję zdarzeń z roku 1918, niż na własną siłę. Ale nie traćmy nadziei tylko róbmy coś zanim nas zniszczą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz