czwartek, 24 maja 2012

Pełzająca rewolucja

Nie ma już prawie dnia abyśmy nie słyszeli o jakichś protestach o charakterze patriotycznym bądź ekonomicznym. Parę wybranych przykładów. Dziś zastrajkowali nawet artyści i zamknęli galerie. Związkowcy protestują przeciwko ustawie emerytalnej i są prawdziwymi przedstawicielami narodu w tej sprawie. Oszukani przedsiębiorcy, którym nie zapłacono za budowę autostrad, protestują bo grozi im bankructwo. Do tej pory w takiej sytuacji byli tylko robotnicy oszukiwani przez przedsiębiorców, którzy mogą teraz odczuć co to znaczy walczyć z silniejszym o własne pieniądze. A i tak najgorzej mają ludzie bezrobotni i kompletnie odrzuceni, nie mając jak strajkować mogliby tylko wyjść na ulice. Wszystkie te grupy jeszcze się nie porozumiały, mają zbyt wiele do stracenia aby pójść na całość. Wystarczyłoby pomyśleć i zamiast rozlewu krwi dogadać się ze strukturami siłowymi które również mają sporo pretensji do reżimu. I lepiej to zrobić już, nie czekając na pogłębienie kryzysu ekonomicznego na świecie i w unii, bo zdesperowani ludzie mogą w końcu nie wytrzymać podwyżek cen i coraz trudniejszego życia. Po lewej stronie, na dole, umieściłem licznik demograficzny obrazujący sytuację w poszczególnych częściach świata. Wzrost liczby ludności nie świadczy wprawdzie o dobrej sytuacji w danym kraju lecz kurczenie się społeczeństwa to pewny dowód złych warunków do życia. To jest zgodne z zachowaniem wszelkich organizmów żywych: złe warunki skutkują zanikiem populacji. A jak jest w Polsce? Proszę sprawdzić korzystając z tego licznika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz