sobota, 12 maja 2012

Klęska polskiej demokracji

Wczorajsze sejmowe przyjęcie jawnie antyspołecznej ustawy emerytalnej stawia pod znakiem zapytania cały sens polskiej demokracji. Nie ma bowiem jednej demokracji, w każdym miejscu na świecie mamy do czynienia ze zjawiskiem o odrębnych, indywidualnych cechach. Warunkami powodzenia są odpowiedni poziom kulturalny społeczeństwa i wynikająca z niego przyzwoita praktyka polityczna. A co widzimy w Polsce? Wszyscy doskonale wiedzieli od dawna że projekt wydłużenia wieku emerytalnego nie ma nic wspólnego ani z koniecznością takiego rozwiązania ani z wolą narodu lecz wywołuje zdecydowany sprzeciw społeczeństwa. Wprowadzenie tej haniebnej ustawy odbyło się podstępnie, krótko po wyborach parlamentarnych, w celu dostosowania zniewolenia Polaków do poziomu okupującej nas unii, niewątpliwie na jej polecenie, a także dla zadowolenia dzikokapitalistycznych krwiopijców w kraju. Sejmowi rzekomi "przedstawiciele narodu" bez wahania zagłosowali za ustawą czym wykazali że są naszymi wrogami a nie reprezentantami, oni reprezentują już tylko samych siebie i swoje ciemne interesy. Tu jednak zaskoczenia nie było, znając partie do których należą i ich sylwetki mogliśmy się po nich spodziewać tej podłości. Byli tam również dobrzy posłowie, broniący sprawiedliwości, ale w zbyt małej liczbie aby obronić naród (pochwała nie dotyczy palikociarzy). No ale, powie ktoś, ta zła większość poselska nie została wprost przysłana z Brukseli, wybrano ich w demokratycznych wyborach, chociaż nie były wolne od nadużyć. I tu dochodzimy do smutnej konstatacji o fatalnym stanie demokracji w Polsce. Naród okrutnie okaleczony w czasie wojny i po wojnie, zdemoralizowany przez komunę, złe wpływy z Zachodu i kapitalizm, naród pozbawiony liczącej się prawdziwej elity i żyjący w państwie stopniowo tracącym suwerenność, stał się niezdolny do dokonywania prawidłowych wyborów moralnych i politycznych. Stąd upadek władzy przedstawicielskiej i tolerowanie jawnych agentów zagranicznych w życiu publicznym. Jest jednak jeszcze szansa i promyk nadziei. Każdą złą władzę można usunąć, złą ustawę unieważnić, trzeba się tylko wreszcie obudzić! Moje pełne poparcie dla protestujących wczoraj w Warszawie związkowców z Solidarności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz