sobota, 22 maja 2010

Wnioski z powodzi

Powtarzające się często, zwłaszcza na południu Polski, klęski powodzi skłaniają do zastanowienia. Oczywiście nie ma możliwości całkowitego zabezpieczenia się przed takimi zjawiskami, przy tym w okresie kryzysu w jakim znalazł się nasz kraj, jakieś straty pewnie muszą być, ale pytanie jak duże jest już w pełni zasadne. Słyszymy o stuletnich wałach przeciwpowodziowych, o zaniedbaniach, o braku środków materialnych, o samowoli i nierozsądnych postępkach ludzi budujących domy na terenach zagrożonych zalaniem, o złym prawie i niewykorzystywaniu tego co w istniejącym prawie dobre ... A z drugiej strony pieniądze i środki są, lecz na co? Na to co obejmuje swym zainteresowaniem wola polityczna rządzących. Są środki na niesprawiedliwą i prowadzoną wbrew społeczeństwu wojnę z której Polska nic nie ma poza wstydem. Są środki na wielkie budowy związane z mającymi się odbyć za dwa lata mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Nie mam nic przeciw piłce i tym zawodom ale skala przygotowań do nich i uzależnienie w tym Polski od zagranicy przybierają skandaliczne rozmiary. A to że kraj niezabezpieczony od powodzi nie boli rządzących, oni sobie poradzą, a obecnie, w czasie kampanii prezydenckiej mogą próbować wykorzystywać problem dla celów politycznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz