poniedziałek, 3 maja 2010
Smutne święto
Tegoroczny 3 Maja nie może być niestety poświęcony spokojnemu wspominaniu dokonań naszych przodków sprzed dwóch wieków. Historia dzieje się bowiem na naszych oczach i jest to w istocie historia tragiczna. Od 10 kwietnia żyjemy w atmosferze coraz silniejszego przekonania że smoleńska tragedia nie była wypadkiem lecz zamachem. Opinie fachowców od lotnictwa nie pozostawiają żadnych wątpliwości że takie zdarzenie jest wysoce prawdopodobne. Brak absolutnego dowodu, ale na taki dowód nigdy nie ma co liczyć, przypomnijmy sobie śmierć Sikorskiego niewyjaśnioną po dziś dzień. Można natomiast dobrze skojarzyć oficjalnie ogłoszone fakty i wniosek pojawia się sam. Wyjaśnianie wypadku wyłącznie przez stronę rosyjską jest zarówno błędem polskich władz, nie wiadomo czy nie celowym, jak i dowodem wielkiej słabości Polski wobec Rosji. Znajdujemy się więc w stanie zawieszenia, z dużą możliwością ogromnej zbrodni uderzającej we wszystkich uczciwych i świadomych Polaków. A ilość potencjalnych sprawców tylko zwiększa podejrzenia. Mogło być na przykład tak że zachodni wrogowie Polski dogadali się w tej sprawie z Rosjanami, jak w roku 1939, a do realizacji włączyli swoich ludzi z Polski. To jest najczarniejszy scenariusz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz