poniedziałek, 30 marca 2015
Walka o światopogląd trwa !
W Warszawie odbyły się właśnie trzydniowe Dni Ateizmu, do których, ze względu na ważność kwestii światopoglądowych, koniecznie trzeba się odnieść. Pierwsze jednak na co zwracam uwagę to nie sam ateizm ale środowisko organizatorów, wywodzących się z kręgów postkomunistycznych i popierających nadal tę ideologię, aborcjonistów i antyreligijnych szyderców. I to właściwie przekreśla całą sprawę obchodów, które mogłyby być interesujące a stały się w dużym stopniu imprezą lewicy laickiej i osób niewłaściwie zbuntowanych - ja tym ludziom nie wierzę. Jak w każdym przypadku zachodzi bowiem przeogromna różnica pomiędzy szczerymi poszukiwaczami dobra i prawdy a ludźmi złymi, traktującymi nieuczciwie głoszony światopogląd w celu osiągnięcia doraźnych korzyści, na przykład politycznych czy ekonomicznych. Zostawmy już jednak tych nieszczęsnych organizatorów i przejdźmy do meritum. Czy mimo wielu słabości wspomniane zdarzenia mogły przynieść coś dobrego? W niewielkim stopniu tak, poprzez zwrócenie uwagi na temat. Marsz ulicami Warszawy z inscenizacją egzekucji Kazimierza Łyszczyńskiego przypomniał widzom o haniebnym wyroku sprzed wieków. Niestety, mieliśmy w dawnej Polsce także ciemną przeszłość. Łyszczyński, któremu przypisuje się szczerość i sprawiedliwość, wyprzedził o wiek oświeceniowy racjonalizm co skutkowało okrutnymi represjami. Czy dziś mamy w Polsce prawdziwą wolność światopoglądową? Myślę że niezupełnie, jest wolność dla większości, osób bez przekonań i konformistów. Pozostali mają kłopoty wynikające z nietolerancji systemu i jego przedstawicieli. Jest więc jeszcze wiele do zrobienia w tej sprawie. Ustosunkowanie do ateizmu, tak jak odpowiedź na pytanie "Czy istnieje Bóg?", zależy od bardzo precyzyjnego zdefiniowania pojęć i dokładnego określenia ich granic. Można przyjąć że cała ludzkość ma dziś lepszy niż kiedykolwiek w przeszłości dostęp do informacji, cała sztuka polega zatem na prawidłowej ocenie prawdziwości źródeł, logicznym przetworzeniu danych i uczciwym przyjęciu osiągniętych wniosków. Stale konieczne są pytania: "Dlaczego jest tak a nie inaczej?", "Skąd to wiadomo?", "Kto albo co może to potwierdzić?". Droga do prawdy prowadzi poprzez wątpliwości. Oczywiście niezbędna jest wiedza i kultura umysłowa pozwalająca na odróżnienie faktów od fikcji literackiej, aby nie zawędrować na manowce. Zadanie dla bezkompromisowych poszukiwaczy, którzy nie kopiują bezmyślnie wpływów otoczenia ale chcą myśleć samodzielnie i nie boją się odkrytej prawdy! Ale niezależnie od stopnia poznania najważniejsze aby być prawdziwym i dobrym człowiekiem, niezależnie od wiary czy jej braku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz