piątek, 17 października 2014

Zbrodniarze i bohaterowie

Kolejnym skandalicznym uhonorowaniem stalinowskich zbrodniarzy, po uroczystym pogrzebie Jaruzelskiego, był ceremonialny pogrzeb prokuratora który wnioskował o karę śmierci dla bohaterskiej Danuty Siedzikówny "Inki", a pewnie i innych patriotów. Zrobiło się małe zamieszanie ale co z tego? Przez dwadzieścia pięć lat rzekomej wolności w kraju ten osobnik nie został sprawiedliwie osądzony za swe zbrodnie. Oznacza to że państwo nie wykonało swego podstawowego obowiązku. Podobnych przypadków było i jest, bo niektórzy dranie jeszcze żyją, bardzo wiele. No ale jak system miałby karać swoich ludzi, on ich chroni. Żyjemy w PRL-bis, w którym w wyniku okrągłostołowych ustaleń sprawcom z minionej epoki zagwarantowano bezpieczeństwo. Szkoda że duch w narodzie osłabł i że nie znalazł się ktoś kto znając fakty i kierując się sprawiedliwością załatwiłby sprawę jak należy, we właściwy sposób. Jedynym pocieszeniem jest wysoce prawdopodobne odnalezienie szczątków "Inki" i jej dowódcy Feliksa Selmanowicza "Zagończyka", ukrytych na cmentarzu w Gdańsku. To efekt znakomitej pracy profesora Krzysztofa Szwagrzyka i jego ekipy działającej z ramienia IPN. Potwierdzenie poprzez badania genetyczne ma nastąpić za kilka tygodni. Mam nadzieję że tak właśnie się stanie i że nasi bohaterowie zostaną, po sześćdziesięciu ośmiu latach od dokonanego na nich mordu sądowego, godnie pochowani w trakcie wspaniałej patriotycznej uroczystości.                                                                                                                                          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz