wtorek, 22 lipca 2014

PRL i co dalej ?

Siedemdziesiąt lat PRL-u, w którym upłynęła większa część naszego życia. Pomimo masy prywatnych wspomnień należy oceniać ten czas z pozycji narodowych i ogólnospołecznych. Okres specyficznego półpaństwa o mocno ograniczonej przez ZSRR suwerenności, z władzą stale oderwaną od dużej części społeczeństwa, z tendencją do zwiększania się tej grupy w miarę upływu lat. Czas potwornych zbrodni w okresie stalinizmu, które zmieniły się później ale nie skończyły. Szacowana ilość ofiar aborcji w PRL-u sięga dziesięciu milionów. Walka władzy ze wszystkimi którzy nie poddali się systemowi albo tylko do niego nie pasowali, z opozycją, z inteligencją, z wierzącymi, z rzemieślnikami, z rolnikami ... Przemoc ze strony państwa, niesprawiedliwość, cenzura, propaganda komunistyczna, wielki system ograniczeń i zakazów w życiu codziennym i gospodarczym, prawo istnienia tylko jednej partii wraz z przybudówkami. Wszyscy to wiedzą, ale wielu bardzo słabo, ci nie chcą o tym pamiętać. Po ćwierćwieczu od nastania rzekomej "wolności" można spotkać wielu miłośników minionego okresu, nie tylko kolaborantów, ale i zwykłych prostych ludzi których dusi obecny dziki kapitalizm a nie stać ich na krytykę zarówno tego co było jak i tego co jest. Z drugiej strony PRL miał też swoje osiągnięcia, które jednak system skutecznie zmarnował. Odbudowano kraj po zniszczeniach wojennych, zbudowano przemysł i trochę mieszkań. Zlikwidowano nierówności społeczne, skrajną biedę, szczególnie na wsi. Zasada powszechnego zatrudnienia gwarantowała wszystkim pracę, nie było bezdomności i wykluczenia społecznego. Powszechny dostęp do bezpłatnej oświaty, szkolnictwa i służby zdrowia wyplenił analfabetyzm i wiele chorób. Czy zatem chwalę PRL? Nie, ale staram się sądzić sprawiedliwie. Niektórzy komuniści mówili wówczas w prywatnych rozmowach że system jest dobry ale ludzie go psują. Mieli odrobinę racji, z zastrzeżeniem że dobry system musi uwzględniać czynnik ludzki i być odpornym na jego niszczące działanie, w przeciwnym razie jest tylko mrzonką. W końcu sami komuniści zdradzili własne ideały i przeszli na pozycje dzikokapitalistyczne, tworząc zakamuflowany PRL-bis w którym poprzednie osiągnięcia zaprzepaszczono. Sprywatyzowano i zniszczono większość z tego co naród w pocie czoła po wojnie wypracował a podległość państwa wobec Rosji zastąpiono uzależnieniem od Zachodu i jego unii. Myślę że żyjemy obecnie w przededniu dużych przemian bo tak jak jest teraz długo być już nie może.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz