poniedziałek, 24 marca 2014
Protestujmy aż do skutku !
Pragnę wyrazić swą solidarność z rodzicami chorych dzieci którzy protestują w Sejmie i oczekując na przyznanie płacy minimalnej prowadzą z poświęceniem okupację sejmowych korytarzy. Ci ludzie mają całkowitą rację, niezależnie od tła politycznego sprawy, przecież ktoś ich do Sejmu wpuścił, jak do tej pory nie ma też próby usunięcia ich stamtąd siłą. Podobnie mogliby postąpić przedstawiciele innych grup pokrzywdzonych przez system, szczególnie bezrobotni, bezdomni i ofiary wszelkich błędów i nadużyć ze strony najrozmaitszych urzędów, poczynając od samego Sejmu gdzie ów dramat właśnie się rozgrywa. Niestety walka byłaby nieprawdopodobnie trudna bo podniesienie świadczeń dla stu tysięcy ludzi, o co chodzi w obecnym proteście, jest jeszcze możliwe w ramach dzisiejszych zasad, natomiast znalezienie miejsc pracy dla kilku milionów osób przekracza możliwości układu który z góry skazał część społeczeństwa na niebyt. Mówiąc inaczej, założenia systemu dzikokapitalistycznego wykluczają powszechną szczęśliwość i prawo do życia dla wszystkich. Liczą się tylko ludzie z klucza, wierchuszka i ich otoczenie, i ta część masy ludzkiej która zaspokaja w szerokim sensie ich wszystkie potrzeby. Reszta ma zginąć, najlepiej cicho, bez rozgłosu, i tak aby wyglądało że ofiary są same sobie winne. Co rusz spotykamy się z obrzydliwą propagandą zohydzającą osoby spoza systemu. Zarzuty polegające na przypisywaniu im różnych nałogów, braku chęci do pracy, braków w edukacji, niedostosowania do życia w społeczeństwie, są na porządku dziennym. Mają odwrócić kota ogonem i przenieść winę ze sprawcy na ofiarę obezwładniając tę ostatnią przed ostatecznym rozwiązaniem. Nie dajmy się pokonać tym łajdakom ale pielęgnujmy buntowniczy stan ducha aby w korzystnych okolicznościach doprowadzić do zaprowadzenia sprawiedliwości i wymierzenia wszystkim na co zasłużyli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz