piątek, 21 marca 2014

Nasza wieś

Jestem wielkim miłośnikiem wsi i rolnictwa pomimo, a może właśnie dlatego, że całe życie spędziłem w mieście. Przebywanie blisko natury a z dala od rozszalałej wielkomiejskiej cywilizacji jest na pewno zgodne z potrzebami człowieka. Powinno przybliżać go do spokoju i szczęśliwości. Wyidealizowany obraz "wsi spokojnej, wsi wesołej" będący bardziej marzeniem niż aktualną rzeczywistością. Dzisiejsza wieś jest pomieszaniem różnych treści których wspólną cechą jest przywiązanie do tradycji, zarówno dobrej jak i złej. Gdy rolnicy bronią polskiej ziemi przed obcymi nabywcami albo nasze lasy przed sprywatyzowaniem, w jednym i w drugim przypadku wiemy co to oznacza, grozi ogromne niebezpieczeństwo, to jestem z nimi całym sercem. Gdy jednak angażują się w tak zwaną produkcję zwierzęcą i protestują w związku z pomorem świń bo chcą wymusić przyjęcie zwierząt do rzeźni, albo gdy walczą z ekologami broniącymi czujących stworzeń i całe środowisko przed niszczącą eksploatacją, są mi całkowicie obcy i uważam ich postępowanie za nieludzkie i szkodliwe. Oni muszą przejść wielką przemianę myślenia aby uwolnili się od starych błędów. Oby tylko w trakcie tej operacji nie zatracili swych rzeczywistych wartości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz