czwartek, 13 marca 2014
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny !
Obchody piętnastolecia Polski w NATO w cieniu sytuacji na Ukrainie. System przedstawił polskie członkostwo jako wielki sukces. Jest to gruba przesada. Zgadzam się że wstąpienie do NATO było koniecznością, nie tak jak z unią gdzie łżeelity dopuściły się zdrady interesów narodowych i wyprzedaży suwerenności wykorzystując przychylne nastawienie społeczeństwa polskiego do Zachodu. Z NATO rzecz miała się inaczej z powodu zagrożenia Polski przez dobrze znanych nam sąsiadów z zachodu i ze wschodu. Ale nasze członkostwo to była raczej smutna konieczność a nie sukces. A już fatalnym było wykonanie tego członkostwa przez służalczych polityków. Gdyby zaistniała potrzeba obrony jakiegoś zaatakowanego członka powinniśmy się w to włączyć. Natomiast udział w podbojach i okupacjach dalekich krajów na wzór Legii Cudzoziemskiej kompromituje nas moralnie. Dziś cały świat przekonuje się co warte są gwarancje polityczne Zachodu na przykładzie Ukrainy która wyzbyła się broni nuklearnej za cenę obietnic nienaruszalności granic i została przez mocarstwa oszukana. Jeśli wiadomo było że nikt nie pójdzie na wojnę z Rosją o granice Ukrainy nie należało dawać obietnic bez pokrycia. Ale politycy zawsze kłamią, to jest podstawa ich działania. Widząc co dzieje się na wschodzie, a nie wiemy czy Rosja zadowoli się Krymem czy też idzie po całą Ukrainę albo jeszcze dalej, należy podjąć natychmiast w Polsce działania awaryjne. W razie czego wątpliwe czy Zachód zechce nas bronić, ja bym na to nie liczył. Nasza armia z rosyjską nie wygra. Co zatem robić? Trzeba zawczasu przygotować się na najgorsze, mówiąc wprost na walkę partyzancką. W tym celu powinno być uruchomione całkowicie dobrowolne podstawowe szkolenie wojskowe dla ochotników mężczyzn którzy mają patriotyczne serca. Jak Związek Strzelecki Józefa Piłsudskiego. Szkolenie z bronią, rzucanie granatem, podstawowe umiejętności minerskie. Musztrę można sobie darować, odłożyć na defiladę zwycięstwa w przyszłości. Jest tylko poważny problem czy ktokolwiek z obecnych władz jest zdolny do zaakceptowania takich przygotowań przełamując lęk przed własnym, dziś rozbrojonym społeczeństwem. Jest to jednak ogólna prawidłowość: Na jakich polityków się zgodziliście taki czeka was los.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz